Budownictwo ma w Polsce opinię branży wyjątkowo niebezpiecznej. Rusztowania, ciężki sprzęt, prace na wysokości – skojarzenia są oczywiste. Tyle że najnowsze dane GUS za I kwartał 2026 r. pokazują coś zaskakującego: budownictwo nie należy do branż o najwyższej wypadkowości. Plasuje się wyraźnie poniżej średniej krajowej, a kilka innych sektorów bije je na głowę.
Wskaźnik wypadkowości w Polsce – I kwartał 2026 r. w liczbach
W I kwartale 2026 r. zgłoszono łącznie 17 084 osoby poszkodowane w wypadkach przy pracy – o 19,3% więcej niż rok wcześniej. Wskaźnik wypadkowości, czyli liczba poszkodowanych przypadających na 1000 pracujących, wzrósł z 1,04 do 1,24. To niepokojący sygnał w skali całej gospodarki. Żeby jednak ocenić ryzyko w konkretnej branży, trzeba spojrzeć na dane według sekcji PKD – i tu zaczyna się weryfikacja powszechnych przekonań.

Gdzie wypadki zdarzają się najczęściej? Ranking branż
Liderem pod względem wypadkowości jest górnictwo i wydobywanie – wskaźnik 3,41, blisko trzykrotność średniej krajowej. Tuż za nim plasuje się dostawa wody, gospodarka ściekami i odpadami oraz rekultywacja (3,34). Na trzecim miejscu – co może zaskoczyć – opieka zdrowotna i pomoc społeczna (2,03). Wysoko wypada też transport i gospodarka magazynowa oraz rolnictwo z leśnictwem – obydwa sektory przekraczają średnią.
Najniższe wskaźniki odnotowano w sekcjach: informacja i komunikacja (0,15), działalność profesjonalna, naukowa i techniczna (0,27) oraz działalność finansowa i ubezpieczeniowa (0,30). To branże biurowe – ich niski wskaźnik nie dziwi.
Budownictwo – wypadkowe czy nie? Co mówią statystyki
Budownictwo w zestawieniu GUS osiąga wskaźnik wypadkowości na poziomie 0,95 – wyraźnie poniżej średniej krajowej wynoszącej 1,24. Branża jest mniej wypadkowa niż transport, rolnictwo, przetwórstwo przemysłowe czy opieka zdrowotna. Wszystkie te sektory w powszechnej świadomości nie kojarzą się z wyjątkowo wysokim ryzykiem urazów – a jednak statystycznie biją budownictwo.
Dlaczego budownictwo ma złą reputację mimo dobrych wskaźników
Rozbieżność między percepcją a danymi wynika z kilku nakładających się czynników. Wypadki budowlane są spektakularne medialnie – upadek z rusztowania czy zawalenie stropu trafia na pierwsze strony, podczas gdy stłuczenia w magazynie czy urazy w szpitalu pozostają niezauważone przez opinię publiczną. Dodatkowo w budownictwie przez ostatnie lata konsekwentnie wdrażano systemy zarządzania bezpieczeństwem, m.in. pod presją wymogów prawa budowlanego, norm BHP przy większych inwestycjach oraz obowiązków koordynatorów ds. BHP na placach budowy.
Warto też pamiętać, że wskaźnik wypadkowości GUS nie obejmuje wypadków w gospodarstwach indywidualnych w rolnictwie – a to sektor, gdzie ryzyko jest szczególnie wysokie i słabiej kontrolowane.
Najczęstsze przyczyny wypadków przy pracy w Polsce
Dane GUS za I kwartał 2026 r. wskazują, że dominującą przyczyną wypadków we wszystkich branżach jest nieprawidłowe zachowanie się pracownika (40,3%). Najczęstszym zdarzeniem powodującym uraz było uderzenie w nieruchomy obiekt (37,4%), a w chwili wypadku poszkodowany najczęściej po prostu się poruszał (45,7%). To profil typowy raczej dla magazynu, hali produkcyjnej czy szpitalnego korytarza niż placu budowy. Aż 76,6% poszkodowanych doznało urazu kończyn.
Podsumowanie
Mit budownictwa jako branży szczególnie wypadkowej jest zakorzeniony mocniej, niż uzasadniają to statystyki. Dane GUS za I kwartał 2026 r. pokazują, że pracownik kopalni, oczyszczalni czy szpitala jest narażony na wypadek przy pracy wyraźnie bardziej niż pracownik budowy. Nie oznacza to, że w budownictwie nie ma ryzyka – wypadki ciężkie i śmiertelne zdarzają się i bywają poważniejsze w skutkach. Ale sam wskaźnik wypadkowości stawia branżę daleko od szczytu tego niechlubnego rankingu.
Źródło danych: GUS, „Wypadki przy pracy w I kwartale 2026 r. – dane wstępne”, opublikowane 10.06.2026 r.
Materiały na egzamin
Sprawdzone pomoce, z którymi ponad 53 000 osób zdobyło uprawnienia budowlane
Egzamin testowy
Egzamin testowy
Egzamin ustny
Akty prawne
Pytania ustne
Praktyka




