W kilkunastu przypadkach izby kwalifikacyjne PIIB odmawiały uznania praktyki zawodowej do uprawnień inżynieryjnych drogowych w zakresie projektowo‑wykonawczym bez ograniczeń, gdy praktyka odbyta była w większości na drogach klas L i D, z zaledwie śladowym udziałem dróg klasy Z. To nie tylko pojedynczy pechowy przypadek – w dyskusji na forum pojawiły się sugestie, że to może być trend, a nie wyjątek.
Z uwagi na takie sygnały warto potraktować je jako ostrzeżenie: nie zakładać, że praktyka na drogach L/D automatycznie zostanie uznana, nawet jeśli spełnia inne formalne kryteria.
Co się wydarzyło w opisywanym przypadku?
- Kandydatka złożyła praktykę zawodową wykonawczą – i otrzymała odmowę uznania praktyki do uprawnień drogowych bez ograniczeń.
- Uzasadnienie: praktyka dotyczyła dróg klas D i L, oraz tylko śladowo Z.
- Izba uznała, że do uprawnień nieograniczonych praktyka powinna dotyczyć dróg klasy powyżej L, czyli m.in. klasy Z, G i wyżej.
- Pojawiły się pytania, czy to tylko pech jednej osoby, czy ogólne wytyczne.
W dyskusji pojawiały się odpowiedzi typu:
- Odwołuj się – bo przepis nie mówi o konieczności różnorodności czy określonych klas dróg.
- To nadużycie – bo taki wymóg nie jest jasno zapisany, więc można odwołać się, że brak podstaw.
- To skok na kasę – że po odmowie dopuszczają uprawnienia w ograniczonym zakresie, a potem łatwiej coś rozszerzyć po dodatkowych opłatach.
Takie komentarze pokazują, że w środowisku jest niepewność i szereg różnych praktyk interpretacyjnych.
Co mówi przepis rozporządzenia i jak go rozumieć?
W rozporządzeniu dotyczącym przygotowania zawodowego do wykonywania samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie, w części mówiącej o praktyce zawodowej, znajduje się kluczowy zapis:
§ 2 pkt 2 – Praktykę zawodową uznaje się, jeżeli jej zakres odpowiada zakresowi specjalności uprawnień budowlanych, o których nadanie ubiega się wnioskodawca.
To jedyny bezpośredni i ogólny warunek w tym miejscu: zakres praktyki ma odpowiadać zakresowi specjalności. Nie ma tam szczegółowego wymogu dotyczącego klasy drogi czy konkretnej liczby miesięcy spędzonych przy poszczególnych klasach dróg.
Co oznacza ten zapis w praktyce?
- Przepis wskazuje kryterium zakresu praktyki, nie wymienia szczegółowo, że musi dotyczyć dróg klasy Z lub G.
- Odniesienie do zakresu specjalności powinno być interpretowane przez izbę w kontekście tego, co dana specjalność obejmuje merytorycznie, a nie wyrywkowo przez konkretne klasy dróg, chyba że istnieją inne, klarowne, doprecyzowane przepisy lub wytyczne, które to uzasadniają.
Dodatkowo, w tym samym rozdziale są inne zapisy dotyczące uznawania praktyki, ale nie określają one konkretnych klas dróg, tylko m.in. kto może potwierdzić praktykę czy w jakich warunkach praktyka jest uznawana. Zapis o zakresie pozostaje centralny.
Wniosek: literalnie przepisy nie wymieniają klasy dróg jako warunku spełnienia – ich treść jest szersza i bardziej ogólna.
Dlaczego mimo to izby odrzucają praktykę z dróg L i D?
- Wewnętrzne wytyczne lub nieformalny standard interpretacyjnyIzba może przyjmować wewnętrzne standardy, według których praktyka w węższym zakresie (np. na drogach niższej klasy) nie jest uznawana za wystarczająco reprezentatywną dla uprawnień bez ograniczeń. Te standardy mogą być nieoficjalne, ale praktycznie stosowane.
- Rozbieżne praktyki między izbami– W dyskusji pojawiły się informacje, że w różnych regionach (np. Lubelska) sugerowano minimum 9 miesięcy na specyficznych drogach.– To sugeruje, że interpretacja różni się lokalnie, co wprowadza ryzyko niespójności decyzji.
- Brak jasnej definicji w rozporządzeniu– Gdy zapis jest ogólny, a komisje muszą podejmować decyzje w konkretnej sprawie, mogą sięgać po własne kryteria, które nie zawsze są spójnie podawane w uzasadnieniu.– To przekłada się na większe prawdopodobieństwo odmowy, nawet jeśli formalnie przepisy na to nie wskazują.
- Poczucie, że praktyka nie obejmuje całego zakresu– Izba może uznać, że droga niższej klasy nie daje doświadczenia w kluczowych aspektach dla specjalności bez ograniczeń – ale to wciąż interpretacja, nie bezpośrednio oparta na treści przepisu.
Co to oznacza dla kandydatów?
Ryzyko:
- Nawet jeżeli praktyka była zrealizowana jak najbardziej rzetelnie na drogach klasy L i D, istnieje realne ryzyko jej odrzucenia przy ubieganiu się o uprawnienia bez ograniczeń, jeśli dana izba przyjmuje taką linię interpretacyjną.
Skutek:
- Możliwe opóźnienie w uzyskaniu uprawnień bez ograniczeń.
- Potrzeba odwołania i dodatkowych działań organizacyjnych, czasowych i – w niektórych opiniach – finansowych.
Dlatego:
- Warto być przygotowanym na wypadek odmowy i mieć plan B: odwołanie, dodatkowy okres praktyki w innych kategoriach lub dokładne udokumentowanie zakresu praktyki, pokazujące jej zgodność z zakresem specjalności.
Co można zrobić, by zmniejszyć to ryzyko?
- Dokładne dokumentowanie zakresu praktyki– Nawet przy drogach klasy L i D, udzielaj szczegółowych informacji: jakie zadania, jakie technologie, jakie decyzje projektowe lub wykonawcze, jakich standardów, jakie elementy drogi były w praktyce i w jakim zakresie.– Staraj się pokazać, że Twoja praktyka obejmuje aspekty typowe dla pełnego zakresu specjalności, nie tylko specyficzne dla niższych klas dróg.
- Przemyślane dobieranie projektów/praktyk– Jeżeli to możliwe, wybieraj praktyki na projektach, które obejmują różne typy dróg i bardziej skomplikowane elementy, by ograniczyć argument: za mało różnorodne lub za niski poziom skomplikowania.
- Przygotowanie do odwołania– Jeśli odrzucenie nastąpi, przygotuj odwołanie z argumentacją, że przepisy mówią ogólnie o zgodności zakresu praktyki ze specjalnością, a nie o konkretnych klasach dróg.– Wskazuj na literalne brzmienie §2 pkt 2 i na brak jednoznacznych wymagań w rozporządzeniu względem klasy drogi.
- Zasięganie opinii i wsparcia– Kontakt z innymi kandydatami, którzy mieli podobne doświadczenia.– Rozmowa z ekspertami lub prawnikiem specjalizującym się w prawie budowlanym lub samorządowym, żeby zrozumieć, jakie argumenty i dowody mogą być najbardziej skuteczne.
Nie lekceważ obostrzeń praktycznych i interpretacyjnych – chociaż przepisy są ogólne, a realne wymagania mogą być różnie interpretowane, praktyka większości na drogach klas L/D niesie ze sobą niemałe ryzyko odrzucenia.
Nie liczyć wyłącznie na literalne brzmienie przepisu — przygotuj dokumentację, neutralne argumenty i plan awaryjny na wypadek odmowy, aby nie zostać zaskoczonym w kluczowym momencie ścieżki do uprawnień bez ograniczeń.
Zachowaj czujność: to nie jest tylko pojedynczy przypadek, ale sygnał, że warto działać proaktywnie, nie reakcyjnie.
