Rząd obiecuje koniec proceduralnego koszmaru na budowach. Branża wstrzymuje oddech
Ledwo zdążyliśmy przyswoić styczniową nowelizację Prawa budowlanego, a rząd dokłada kolejną porcję zmian. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak wystąpił na Europejskim Kongresie Gospodarczym w Katowicach z zapowiedzią, która zelektryzowała branżę: nadchodzi następny pakiet deregulacyjny — tym razem celujący prosto w serce problemu, czyli procedury inwestycyjne i zamówieniowe, które od lat paraliżują polskie budowy.
Brzmi jak déjà vu? Być może. Obietnice upraszczania przepisów słyszymy od dekad. Tym razem jednak za słowami stoją konkretne projekty ustaw i rozporządzeń, które już krążą między resortami. Pytanie, które zadaje sobie cała branża, brzmi: czy te zmiany naprawdę odblokują inwestycje, czy to kolejna legislacyjna kosmetyka?
Procedury zabijają inwestycje — minister mówi wprost
Klimczak nie owijał w bawełnę. Podczas wystąpienia na EKG stwierdził wprost, że konieczna jest głęboka reforma prawa zamówień publicznych i sposobu funkcjonowania Krajowej Izby Odwoławczej. To właśnie KIO — instytucja, która miała chronić uczciwość przetargów — stała się w opinii wielu inwestorów wąskim gardłem, przez które inwestycje warte miliardy złotych utknęły w martwym punkcie.
Ministerowi zależy na tym, aby jeszcze w 2026 roku do Sejmu trafił projekt ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego. Projekt ten znajduje się obecnie na etapie prac w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu — a więc jest już daleko za fazą wstępnych koncepcji.
Co ciekawe, Klimczak nie działa sam. Pakiet powstaje we współpracy z ministrem ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciejem Berkiem — tym samym, który pilotuje cały proces deregulacji w Polsce od początku 2025 roku.
Koniec z absurdalnymi progami środowiskowymi
Jedna z najbardziej konkretnych i odczuwalnych zmian dotyczy progów, przy których wymagane są decyzje środowiskowe w inwestycjach drogowych. Obecnie obowiązujący limit to zaledwie 1 kilometr — co oznacza, że nawet niewielka rozbudowa drogi wymaga przeprowadzenia pełnej procedury środowiskowej, włącznie z konsultacjami i raportami.
Projekt rozporządzenia, który jest już w uzgodnieniach międzyresortowych, zakłada radykalne podniesienie tych progów:
- Rozbudowa odcinków dróg o nawierzchni twardej — wyłączenie z procedur do 2 km (wzrost z 1 km)
- Przebudowa odcinków dróg — wyłączenie z procedur do 4 km
Jest jeden ważny warunek: inwestycje nie mogą dotyczyć obszarów objętych ochroną przyrody, w tym sieci Natura 2000. To rozsądny kompromis — przyspiesza mniejsze budowy drogowe, nie naruszając standardów ekologicznych.
„Polska jest i będzie wielkim placem budowy”
To zdanie ministra Klimczaka, które obiegło media branżowe. I nie jest to pusta retoryka — stoi za nim rosnący portfel inwestycji infrastrukturalnych. Równolegle z pakietem deregulacyjnym rozpoczęły się prace nad nowym programem budowy dróg, który ma koncentrować się na obwodnicach miast i uzupełnieniu brakujących fragmentów sieci drogowej.
Minister wspomniał też o postępach w kluczowych inwestycjach tunelowych, podkreślając, że prace wyprzedzają harmonogram. To ważny sygnał dla branży, która w ostatnich miesiącach borykała się z niepewnością związaną m.in. z wetem prezydenta wobec ustawy SAFE, blokującym inwestycje o wartości szacowanej na niemal 10 miliardów złotych.
Deregulacja 1.0 — fundament już położony
Żeby zrozumieć skalę tego, co się dzieje, trzeba cofnąć się o rok. 10 lutego 2025 roku premier Donald Tusk na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie ogłosił 2025 „Rokiem Przełomu” i zainicjował proces deregulacji z udziałem społecznej inicjatywy #SprawdzaMY, stworzonej przez Rafała Brzoskę.
Efekty? Według oficjalnego raportu rządowego „Deregulacja. Znosimy bariery, ułatwiamy życie”, opublikowanego 20 lutego 2026 roku na portalu Gov.pl:
- Do Rządowego Zespołu Deregulacyjnego trafiło 522 postulaty od strony społecznej
- 354 postulaty zostały przyjęte do realizacji
- 193 zmiany zostały już zrealizowane przez rząd
- 126 zmian weszło w życie w formie ustaw i rozporządzeń
- 18 zmian nie weszło w życie z powodu weta prezydenckiego
Dla budownictwa szczególnie istotna była nowelizacja Prawa budowlanego (Dz.U. 2025 poz. 1847), która weszła w życie 7 stycznia 2026 roku. Rozszerzyła ona znacząco katalog obiektów i robót budowlanych niewymagających pozwolenia na budowę — od przydomowych zadaszeń po budynki użyteczności publicznej do 200 m².
Deregulacja 2.0 — budowlanka w centrum uwagi
Teraz rząd przechodzi do drugiej fazy. Minister Berek zapowiedział na konferencji prasowej w lutym 2026 roku, że Deregulacja 2.0 to nie drobne korekty, lecz systemowe reformy obejmujące cztery kluczowe obszary:
- Prawo podatkowe — uproszczenia proceduralne, w tym zmiany w Ordynacji podatkowej
- Postępowania sądowe — cyfryzacja i skrócenie procedur
- Prawo inwestycyjne — tu właśnie wchodzi pakiet Klimczaka dla budownictwa
- Zamówienia publiczne — wzmocnienie lokalnego udziału firm
Berek podkreślił, że celem nie jest jednorazowa akcja legislacyjna, ale trwała zmiana sposobu tworzenia prawa — z wbudowanymi „filtrami”, które mają zapobiegać powstawaniu nowych nadregulacji.
Co to znaczy dla branży?
Dla firm budowlanych, deweloperów i inwestorów infrastrukturalnych zapowiedzi z Katowic to sygnał wielokierunkowy:
Po pierwsze — krótsze procedury oznaczają szybszy zwrot z inwestycji. Każdy miesiąc oczekiwania na decyzję środowiskową czy pozwolenie na budowę to realny koszt finansowy.
Po drugie — reforma KIO może zmniejszyć liczbę sporów przetargowych, które dziś blokują nawet największe kontrakty publiczne. Jak ujął to sam Klimczak: zdarza się, że na budowie jest więcej urzędników niż robotników.
Po trzecie — nowy program budowy dróg z naciskiem na obwodnice zapowiada stabilny strumień zleceń na lata.
Po czwarte — podniesienie progów środowiskowych odblokuje setki mniejszych inwestycji drogowych, które do tej pory grzęzły w papierkowej robocie.
Ale uwaga — diabeł tkwi w szczegółach
Eksperci ostrzegają, że nowelizacja Prawa budowlanego z początku 2026 roku, choć nazywana „deregulacją”, przeniosła ryzyko proceduralne na wcześniejszy etap inwestycji. Błędy projektowe czy niedopilnowane uzgodnienia będą teraz znacznie trudniejsze do skorygowania w drugiej instancji. Formalizacja odwołań podnosi koszty obsługi prawnej — co dla mniejszych firm może być problemem.
Innymi słowy: łatwiej jest zacząć budowę, ale kosztowniej jest popełnić błąd. To zmiana filozofii, nie tylko przepisów.
Co dalej?
Projekt ustawy o usprawnieniu procesu inwestycyjnego jest w Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu. Rozporządzenie o progach środowiskowych przechodzi uzgodnienia międzyresortowe. Jeśli minister Klimczak dotrzyma słowa, oba dokumenty trafią pod obrady Sejmu jeszcze w 2026 roku.
Branża budowlana — generująca według danych GUS ponad 7% polskiego PKB i zatrudniająca setki tysięcy osób — czeka z niecierpliwością. Bo jedno jest pewne: Polska jako plac budowy potrzebuje prostszych reguł gry. Pytanie brzmi: czy tym razem rząd naprawdę je dostarczy?
Źródła
- Portal Gov.pl — Deregulacja 2.0 – systemowe upraszczanie przepisów, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów, 20.02.2026 (gov.pl/web/premier/deregulacja-20)
- Portal Gov.pl — Podsumowanie pierwszej fazy deregulacji, portal Deregulacja, 20.02.2026 (gov.pl/web/deregulacja)
- Raport rządowy — „Deregulacja. Znosimy bariery, ułatwiamy życie”, Rządowy Zespół Deregulacyjny, luty 2026
- Dz.U. 2025 poz. 1847 — Ustawa z dnia 4 grudnia 2025 r. o zmianie ustawy – Prawo budowlane oraz niektórych innych ustaw
Materiały na egzamin
Sprawdzone pomoce, z którymi ponad 53 000 osób zdobyło uprawnienia budowlane
Egzamin testowy
Egzamin testowy
Egzamin ustny
Akty prawne
Pytania ustne
Praktyka




