To pytanie regularnie wraca w środowisku kandydatów ubiegających się o uprawnienia budowlane, zwłaszcza przed sesjami egzaminacyjnymi. Wątpliwości są zrozumiałe: zwolnienie lekarskie kojarzy się z zakazem „aktywności”, a egzamin na uprawnienia budowlane to wydarzenie formalne, stresujące i wymagające obecności osobistej. Jak wygląda to w praktyce i gdzie rzeczywiście może pojawić się problem?
Stanowisko komisji kwalifikacyjnej: brak przeszkód formalnych
Z punktu widzenia komisji kwalifikacyjnej odpowiedź jest zasadniczo jednoznaczna:
przystąpienie do egzaminu na uprawnienia budowlane podczas L4 jest dopuszczalne.
Komisje:
- nie weryfikują, czy kandydat przebywa na zwolnieniu lekarskim,
- nie mają narzędzi ani podstaw prawnych, by to sprawdzać,
- interesują się wyłącznie spełnieniem warunków formalnych: wykształcenie, praktyka, dopuszczenie do egzaminu i tożsamość zdającego.
Egzamin nie jest traktowany jako wykonywanie pracy zawodowej ani świadczenie pracy na rzecz pracodawcy. Potwierdzają to również doświadczenia zdających – w tym osób będących na L4 w ciąży – które bez problemów przystępowały do egzaminu i go zdawały.
Gdzie może pojawić się realny problem? Po stronie ZUS
Potencjalne ryzyko nie leży po stronie izby inżynierów, lecz po stronie Zakład Ubezpieczeń Społecznych.
ZUS, kontrolując prawidłowość wykorzystywania zwolnienia lekarskiego, bada:
- czy osoba na L4 nie wykonuje pracy zarobkowej,
- czy nie wykorzystuje zwolnienia niezgodnie z jego celem (czyli np. w sposób mogący podważać zasadność niezdolności do pracy).
I tu zaczynają się niuanse.
Egzamin ≠ praca zawodowa (ale…)
W większości interpretacji:
- udział w egzaminie na uprawnienia budowlane nie jest pracą zawodową,
- nie generuje dochodu,
- nie jest świadczeniem pracy na rzecz pracodawcy.
Dlatego wiele osób przystępowało do egzaminu na L4 (również w ciąży) bez jakichkolwiek konsekwencji.
Jednak:
- jeśli ZUS uzna, że udział w egzaminie był sprzeczny z celem zwolnienia (np. lekarz zalecił bezwzględne leżenie),
- teoretycznie może zakwestionować prawo do zasiłku i zażądać zwrotu świadczeń.
W praktyce takie przypadki są rzadkie, ale ryzyko formalnie istnieje.
Rola lekarza – kluczowa, a często pomijana
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest:
- uzyskanie od lekarza jednoznacznej informacji, że udział w egzaminie nie zagraża zdrowiu,
- najlepiej – pisemnej adnotacji lub zaświadczenia (choć nie jest to obowiązkowe).
W przypadku ciąży sytuacja jest zwykle oceniana łagodniej, ponieważ:
- zwolnienie często ma charakter profilaktyczny,
- udział w egzaminie nie jest traktowany jak aktywność zawodowa.
Podsumowanie – najważniejsze wnioski
- Komisja kwalifikacyjna:– dopuszcza przystąpienie do egzaminu na L4,– nie sprawdza i nie weryfikuje zwolnienia lekarskiego.
- ZUS:– teoretycznie może zakwestionować sposób wykorzystania L4,– ryzyko dotyczy głównie zasiłku, nie samego egzaminu.
- Lekarz:– jego stanowisko jest kluczowe,– zgoda lub brak przeciwwskazań znacząco ogranicza ryzyko.
Wniosek końcowy
Z perspektywy egzaminu na uprawnienia budowlane – można przystępować do egzaminu będąc na L4 i komisja nie ma podstaw, by to kwestionować. Ewentualny problem leży wyłącznie na gruncie ubezpieczeniowym, a nie kwalifikacyjnym. Dlatego warto działać świadomie, skonsultować się z lekarzem i mieć świadomość, że kluczowe znaczenie ma charakter zwolnienia, a nie sam fakt jego posiadania.
