Urząd wzywa do uzupełnienia projektu o podpis architekta, mimo że inżynier budownictwa posiada uprawnienia obejmujące cały rzeczywisty zakres opracowania. Polska Izba Inżynierów Budownictwa w Stanowisku nr 2 z 20 sierpnia 2026 r. mówi wprost: taka praktyka nie ma podstawy prawnej.
Geneza stanowiska
PIIB reaguje na powtarzające się sygnały o praktyce organów administracji architektoniczno-budowlanej. Chodzi o kwestionowanie projektu zagospodarowania działki lub terenu (PZT) albo projektu architektoniczno-budowlanego (PAB) wyłącznie dlatego, że sporządził go i podpisał inżynier budownictwa, bez podpisu projektanta specjalności architektonicznej. W praktyce przybiera to formę wezwań do uzupełnienia dokumentacji, postanowień nakładających obowiązek usunięcia rzekomej nieprawidłowości, żądań zastąpienia podpisu inżyniera, a niekiedy odmowy zatwierdzenia projektu lub wydania pozwolenia na budowę.
Dokument (sygn. ZD.050.7.2026, stan prawny na 17 sierpnia 2026 r.) trafił do ministra właściwego ds. budownictwa, Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego, wojewodów oraz organów administracji architektoniczno-budowlanej i nadzoru budowlanego.
Teza w jednym zdaniu
Jeżeli uprawnienia inżyniera obejmują cały rzeczywisty zakres opracowania i faktycznie sporządził je samodzielnie, jego podpis wystarczy. Organ nie może tworzyć automatycznego wymogu podpisu architekta tylko dlatego, że dokument nazywa się PZT albo PAB. Udział projektanta innej specjalności staje się konieczny dopiero wtedy, gdy wynika to z konkretnej treści projektu i granic posiadanych uprawnień.
O prawie do podpisu decyduje zakres uprawnień, nie nazwa zawodu
Art. 34 ust. 2b Prawa budowlanego stanowi, że uprawnienia budowlane do projektowania w danej specjalności uprawniają do sporządzenia projektu budowlanego w zakresie tej specjalności. Art. 15a określa zakres poszczególnych specjalności, w tym specjalności inżynierskich właściwych dla konstrukcji, dróg, mostów, kolei, budowli hydrotechnicznych, sieci, instalacji i infrastruktury technicznej.
Kryterium ustawowe to adekwatność uprawnień do rzeczywistej treści opracowania — nie tytuł zawodowy, nie przynależność do konkretnego samorządu zawodowego i nie sama nazwa elementu projektu. Organ powinien porównać zakres rozwiązań z zakresem uprawnień autora, a nie stosować automatyczną regułę „PZT albo PAB musi podpisać architekt”.
PZT nie jest zastrzeżony dla architektów
Art. 15a ust. 1 nie wskazuje specjalności architektonicznej jako jedynej właściwej dla sporządzania PZT. Art. 34 ust. 3 pkt 1 wylicza, co obejmuje PZT — usytuowanie obiektów budowlanych, sieci uzbrojenia terenu, sposób odprowadzania ścieków, układ komunikacyjny — a to zagadnienia należące, w zależności od zamierzenia, do specjalności drogowej, mostowej, kolejowej, hydrotechnicznej, sanitarnej, elektrycznej czy konstrukcyjno-budowlanej.
Istotny jest art. 34 ust. 3b: przy budowie lub przebudowie urządzeń budowlanych oraz sieci uzbrojenia terenu PAB i projekt techniczny w ogóle nie są wymagane, jeśli całość problematyki mieści się w PZT. Brak podpisu architekta nie jest więc samoistną wadą PZT — wadą może być wyłącznie brak podpisu projektanta z uprawnieniami odpowiednimi do konkretnego zakresu rozwiązań.
„Architektoniczno-budowlany” to nazwa, nie wyłączność zawodowa
Nazwa PAB określa zakres informacji, jakie należy w nim przedstawić — nie przyznaje architektom monopolu na jego sporządzanie. Przepisem kompetencyjnym pozostaje art. 34 ust. 2b w związku z art. 15a. Projektant specjalności inżynierskiej — drogowej, mostowej, kolejowej, hydrotechnicznej, sieciowej — może sporządzić PAB w zakresie, w jakim ustawa przyznaje mu prawo do projektowania danego obiektu. Podpis architekta jest wymagany dopiero wtedy, gdy konkretny PAB faktycznie zawiera rozwiązania architektoniczne wykraczające poza uprawnienia podpisanego projektanta.
Jeden projektant może podpisać projekt samodzielnie — i GUNB to potwierdza
Art. 20 ust. 1 pkt 1a nakłada na projektanta obowiązek zapewnienia udziału osób z uprawnieniami w odpowiedniej specjalności „w razie potrzeby” — nie w każdym przypadku. Jeśli jeden inżynier posiada uprawnienia obejmujące całość konkretnego PZT, PAB lub projektu technicznego i sam go sporządził, ustawa nie nakazuje dołączania podpisu projektanta innej specjalności.
Potwierdza to Główny Urząd Nadzoru Budowlanego w materiale z 18 czerwca 2024 r. „Ciekawe interpretacje GUNB — sporządzanie projektu budowlanego”: projektant podpisuje projekt sam, jeśli ma uprawnienia do wykonania danego PZT, PAB albo projektu technicznego w całości. Dopiero brak takich uprawnień wymaga podpisów wszystkich osób biorących udział w opracowaniu. Wyjaśnienie GUNB nie jest źródłem prawa powszechnie obowiązującego, ale ma istotną wagę interpretacyjną.
Podpis identyfikuje autora, nie „zatwierdza” projektu
§ 7 ust. 2 pkt 3–4 oraz § 7 ust. 4a rozporządzenia w sprawie szczegółowego zakresu i formy projektu budowlanego, a także § 10 dotyczący metryki rysunku, wymagają podpisu osoby, która faktycznie opracowała daną część projektu — wraz z zakresem jej opracowania. Przepisy nie przewidują dodatkowego, nadrzędnego podpisu „legalizującego” ze strony przedstawiciela innej profesji.
Żądanie podpisu osoby, która nie uczestniczyła w opracowaniu, tworzy nieprawdziwy obraz autorstwa i wiąże odpowiedzialność zawodową z zakresem, którego ta osoba faktycznie nie wykonała.
Gdzie kończą się uprawnienia organu
Art. 35 ust. 1 określa zakres kontroli przed wydaniem pozwolenia na budowę: kompletność projektu, wymagane opinie i uzgodnienia, uprawnienia projektanta i jego przynależność do właściwej izby. Przedmiotem kontroli jest odpowiedniość uprawnień do konkretnego projektu — nie sam fakt, czy podpis złożył architekt.
Art. 35 ust. 3 wymaga wskazania konkretnej nieprawidłowości. Samo stwierdzenie „brak podpisu architekta” nie spełnia tego warunku, jeśli organ nie wykaże, jaka część projektu wymaga uprawnień, których inżynier nie posiada. Art. 35 ust. 4 zabrania odmowy pozwolenia po spełnieniu wymagań z ust. 1 — odmowa oparta wyłącznie na braku podpisu architekta narusza ten przepis.
Sześć praktyk, które PIIB uznaje za bezprawne
- uznawanie projektu za niekompletny wyłącznie z powodu braku podpisu architekta na stronie tytułowej
- nakazywanie uzupełnienia o podpis architekta bez wskazania konkretnego rozwiązania wykraczającego poza uprawnienia inżyniera
- odmowa zatwierdzenia PZT lub PAB albo odmowa pozwolenia na budowę oparta wyłącznie na braku podpisu architekta
- żądanie usunięcia lub zastąpienia podpisu inżyniera, który jest rzeczywistym autorem opracowania i ma odpowiednie uprawnienia
- żądanie współpodpisu architekta, który nie uczestniczył w opracowaniu, wyłącznie dla spełnienia utrwalonej praktyki urzędu
- opieranie wymagań na zwyczaju, instrukcji wewnętrznej lub nazwie dokumentu zamiast na treści ustawy i zakresie uprawnień
Rozróżnienie kluczowe dla praktyki: zgodne z prawem jest stwierdzenie „wskazane rozwiązanie nie mieści się w zakresie uprawnień projektanta”. Niezgodne z prawem jest stwierdzenie „projekt musi podpisać architekt, bo to PZT albo PAB”.
Gdzie kończy się to stanowisko
PIIB nie twierdzi, że każdy inżynier może samodzielnie sporządzić każdy projekt. Projektant działa wyłącznie w granicach posiadanych uprawnień — jeśli rzeczywisty zakres PZT lub PAB wykracza poza te granice, udział osoby z odpowiednimi uprawnieniami jest konieczny, a jej autorstwo trzeba prawidłowo ujawnić w dokumentacji.
Organ może badać zakres uprawnień, ale na podstawie konkretnej decyzji o ich nadaniu i danych centralnego rejestru — nie na podstawie samej etykiety „inżynier” czy braku członkostwa w IARP. Dla uprawnień nadanych przed wejściem w życie ustawy z 1994 r. trzeba dodatkowo uwzględnić art. 104 — dotychczasowy zakres uprawnień pozostaje zachowany i nie może być oceniany wyłącznie przez pryzmat współczesnej nazwy specjalności.
Czego oczekuje PIIB
- organy powinny wskazywać konkretny zakres projektu wymagający innych uprawnień oraz podstawę prawną takiego stanowiska
- nie należy żądać podpisu architekta wyłącznie z powodu nazwy PZT lub PAB ani przynależności autora do PIIB
- nie należy wymagać podpisu osoby, która nie uczestniczyła w opracowaniu projektu
- projekt sporządzony samodzielnie przez inżyniera w pełnym zakresie jego uprawnień powinien być traktowany jako kompletny pod względem autorstwa i podpisu
- minister właściwy ds. budownictwa i GINB powinni upowszechnić jednolitą wykładnię tej zasady
- wewnętrzne instrukcje i szkolenia organów powinny jednoznacznie rozróżniać brak uprawnień od samego braku podpisu architekta
Podsumowanie
Brak podpisu projektanta specjalności architektonicznej nie jest samoistną nieprawidłowością. Nieprawidłowością jest brak udziału i podpisu projektanta posiadającego uprawnienia wymagane dla konkretnego zakresu opracowania — to dwie odrębne sytuacje, których organy nie powinny utożsamiać. Stanowisko podpisał Mariusz Dobrzeniecki, prezes Krajowej Rady PIIB.
Link do stanowiska: https://www.piib.org.pl/images/stories/aktualnosci/2026-06/Stanowisko_PIIB.pdf
Materiały na egzamin
Sprawdzone pomoce, z którymi ponad 53 000 osób zdobyło uprawnienia budowlane
Egzamin testowy
Egzamin testowy
Egzamin ustny
Akty prawne
Pytania ustne
Praktyka




