Manifest inżynierów budownictwa  projektantów obiektów budowlanych

KONIECZNE ZMIANY W ZAKRESIE UPRAWNIEŃ BUDOWLANYCH

Poniższe opracowanie jest stanowiskiem szerokiego grona polskich inżynierów budownictwa – projektantów obiektów budownictwa kubaturowego.

Stanowisko to jest efektem wnikliwych dyskusji toczących się w środowisku projektantów oraz licznych opinii i spostrzeżeń jakie udało się wymienić podczas burzliwych rozmów a także zgromadzić na forach internetowych niezwykle popularnych wśród projektantów budownictwa: Inżynierze Budownictwa, Konstruktorze Budowlanym, Muratorze Plus, forum Izby Projektowania Budowlanego czy Mazowieckiej OIIB.

Jesteśmy absolwentami wydziałów budownictwa polskich politechnik, posiadamy doświadczenie w przygotowaniu inwestycji, projektowaniu oraz wykonawstwie budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej i zabytkowych w Polsce oraz za granicą. Z przykrością stwierdzamy, że podział specjalności i zakres projektowych uprawnień budowlanych w odniesieniu do budownictwa kubaturowego nie odpowiada rzeczywistemu poziomowi wykształcenia i wiedzy inżynierów budownictwa i jest dla nich wielce krzywdzący.

Zgodnie z Rozporządzeniem z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie.

§ 17. 1. Uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń uprawniają do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi związanymi z obiektem budowlanym w zakresie:

1) sporządzania projektu architektoniczno-budowlanego w odniesieniu do konstrukcji obiektu.

Powyższy zapis jest w praktyce interpretowany tak, że inżynier budownictwa zdobywając uprawnienia bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej ma prawo projektować tylko i wyłącznie konstrukcję nośną. Natomiast wszelkie pozostałe zagadnienia budowlane (nie będące konstrukcją nośną) zostały uznaniowo wciągnięte w granice projektu architektonicznego!

A więc to architekt projektuje izolacje termiczne i wodochronne, nienośne przegrody budowlane i ich warstwy, rozwiązuje detale i szczegóły budowlane, dobiera warstwy dachu, podłóg i posadzek, zajmuje się problemami fizyki budowli czy termorenowacji. Sytuacja ta jest absurdalna zważywszy na to, że to właśnie absolwenci wydziałów budownictwa zdobywają szeroką i gruntowną wiedzę z zakresu materiałów budowlanych, projektowania ogólnobudowlanego, technologii budowlanych, fizyki budowli, remontów i utrzymania budynków oraz szeroko pojętej sztuki budowlanej. Tymczasem obecny stan prawny odbiera im możliwość projektowania tego zakresu, który zawłaszczony został przez branżę architektoniczną!

Inżynier budownictwa biorąc pod uwagę jego wiedzę teoretyczną i praktyczną, musi mieć prawo do projektowania budynku jako kompleksowego założenia techniczno-budowlanego a nie być uprawnionym jedynie do sporządzania projektu konstrukcji nośnej!

Suplement B dyplomu ukończenia studiów na kierunku budownictwo ogólne, w części dot. sylwetki absolwenta zawiera zapis: Absolwent kierunku budownictwo w oparciu o nabytą wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne, uzyskał podstawę do pracy twórczej w zakresie projektowania obiektów budowlanych i konstrukcji inżynierskich (…).

Ponadto ani Prawo Budowlane ani żaden inny akt prawny nie definiuje pojawiających się w Rozporządzeniu w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie pojęć: „projekt w odniesieniu do architektury obiektu” i „projekt w odniesieniu do konstrukcji obiektu”. Powoduje to, że realny zakres uprawnień a tym samym zawartość opracowania projektowego pozostawiony jest do dowolnej interpretacji ponieważ z prawnego punktu widzenia nie wiemy czym jest architektura a czym konstrukcja obiektu! To z kolei umożliwia bezpodstawne wciągnięcie zagadnień techniczno-budowlanych o charakterze nienośnym w granice projektu architektonicznego.

Sytuacja taka powoduje, że zagadnienia ogólnobudowlane opracowywane są przez osoby posiadające mniejsze przygotowanie do pełnienia tej funcji i skutkuje często kosztownymi błędami w dokumentacji projektowej.

Problem ten został poruszony w artykule pt. „Uciążliwe błędy w projektowaniu budynków mieszkalnych”, który ukazał się w „Inżynierze Budownictwa” ze stycznia 2009. Autor nie wspomniał jednak, że błędy te pojawiają się w techniczno-budowlanej części projektu architektonicznego i że obecne prawo wyklucza inżynierów budownictwa z projektowania tego zakresu choć posiadają więszą wiedzę teoretyczną i praktyczną by to robić!

Prawo budowlane i Rozporządzenie w Sprawie Samodzielnych Funkcji Technicznych w Budownictwie tworzą spolaryzowaną sytuację architekt + projektant konstrukcji nośnej powodując, że inżynier budownictwa nie ma możliwości rozwijania się i specjalizowania w zakresie ogólnobudowlanym.

Skoro więc zagadnienia techniczno-budowlane nie mające charakteru konstrukcji nośnej opracowywane są w ramach projektu architektonicznego stwierdzamy dobitnie, że inżynierowie budownictwa muszą mieć prawo do zdobywania uprawnienień w specjalności architektonicznej w znacznie szerszym zakresie niż obecnie!

Chcąc zgromadzić jak najszersze spektrum opinii w powyższym temacie udało nam się dotrzeć do środowisk projektowych w różnych częsciach naszego kraju. Oddźwięk i spostrzeżenia są niezwykle zaskakujące i zmuszają do jeszcze głębszej analizy pozycji polskiego projektanta budownictwa kubaturowego. Pisząc polskiego chcemy to dodatkowo podkreślić ponieważ ogromna rzesza naszych inżynierów zdobywała i zdobywa doświadczenie w krajach europejskich poznając tamtejsze rozwiązania prawne w budownictwie. Wiele firm europejskich posiada oddziały swych biur w Polsce co z kolei umożliwia bezpośredni kontakt inżynierów polskich z kolegami z innych krajów i często prowadzi do porównań wzajemnego statusu i uprawnień.

Wsłuchując się w ten głos postanowiliśmy przeprowadzić wstępna analizę porównawczą zakresu uprawnień polskiego inżyniera budownictwa z analogicznymi uprawnieniami jakie posiadają koledzy z krajów ościennych. Do analizy wybraliśmy kraje najbliższe Polsce z geograficznego i gospodarczego punktu widzenia. Jak więc wygląda pozycja inżyniera budownictwa w Niemczech, Czechach i Wielkiej Brytanii?

1) Niemcy

Opracowano na podstawie: Landesbauordnung fur Baden-Wurttemberg. Niemieckie prawo budowlane (Bauordnung) jest ustalane na poziomie poszczególnych landów jednak ogólne zasady są bardzo podobne we wszystkich landach.

Prawo do przedkładania projektu o uzyskanie pozwolenia budowlanego ma:

1.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt’ lub ‚architektka’

2.    Osoba posiadająca tytuł inżynier budownictwa zapisana w izbie inżynierów w wykazie uprawnionych do przedkładania dokumentacji do pozwolenia budowlanego

3.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt/ka wnętrz’

Ponadto projekty budynków:

–    mieszkalnych do 150m2 powierzchni (250m2 zależnie od landu)

–    przemysłowych do 250m2 i 5m wysokości

–    gospodarczych (rolnych) do 250m2

Mogą być opracowywane (bez posiadania uprawnień) przez absolwentów studiów na kierunku Architektura i Inżynieria Budowlana a także przez (!!!) uprawnionych Techników Budowlanych oraz Mistrzów robót murarskich, betonowych i żelbetowych.

Bardziej szczegółową analizę praw niemieckich inżynierów budownictwa można znaleźć w Biuletynie Małopolskiej OIIB nr 2 /2009 (32), marzec-kwiecień 2009.

Podsumowując:

prawo niemieckie gwarantuje inżynierom budownictwa (Bauingenieur) bardzo szerokie uprawnienia i gwarantuje równy status z architektami. Inżynier budownictwa ma bowiem prawo samodzielnie opracowywać kompleksowy projekt z zakresu budowlanego obejmujący zarówno architekturę jak i konstrukcję budynku bez żadnych ograniczeń! Szokujące jest to, że niemiecki technik budowlany posiada większe uprawnienia projektowe niż inżynier budownictwa (kubaturowego) w Polsce!

Na ironię zakrawa również fakt, że polski inżynier budownictwa ma w Niemczech (po uznaniu dyplomu) prawo opracowywać kompleksowe projekty branży budowlanej obejmujące architekturę i konstrukcję natomiast w Polsce jego prawo ograniczone jest w przypadku budynków jedynie do konstrukcji nośnej !

2)    Czechy:

Na podstawie: Zakon c. 360/1992 Sb., o vykonu povolanf autorizovanych architektu a o vykonu povolanf autorizovanych inzenyru a techniku cinnych ve vystavbe.

Autoryzowany inżynier jest w ramach specjalizacji w jakiej uzyskał autoryzację uprawniony do:

–    opracowywania projektów budynków (i odpowiadających im planów zagospodarowania terenu) z wyłączeniem budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym

–    współuczestnictwa w opracowywaniu projektów budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym projektowanych przez autoryzowanego architekta

–    przeprowadzanie obliczeń konstrukcyjnych i dynamicznych budynku

–    przeprowadzanie ekspertyz technicznych i inżynierskich

–    (…) inne punkty nieistotne dla sprawy

3)    Wielka Brytania

Prowadzenie działalności projektowej w dziedzienie architektury i konstrukcji budowlanych nie podlega żadnym ograniczeniom prawnym tzn. nie istnieją uprawnienia budowlane w polskim znaczeniu tego pojęcia. Posiadając odpowiednie wykształcenie i praktykę można starać się o uzyskanie tytułu ‚chartered architect’ lub ‚chartered engineer’ jednak nie jest to wymagane prawnie i ma charakter zupełnie dobrowolny.

Chronione przez prawo jest jedynie używanie tytułu ‚architect’ natomiast funkcja nie podlega ochornie prawnej; tak więc projekty architektoniczne wykonywać może każdy, byle tylko nie określał się mianem ‚architect’.

Jak szacuje RIBA (Royal Institute of British Architects) tylko około 30% projektów architektonicznych składanych przy aplikacji o pozwolenie na budowę opracowywanych jest przez architektów. Pozostała część opracowywana jest przez osoby posiadające inne wykształcenie z zakresu budownictwa.

Powyższe przykłady dobitnie świadczą, że funkcjonujące w Polsce prawo regulujące zakres uprawnień budowlanych jest efektem sztucznego i nieracjonalnego podziału. Skoro w wysoko rozwiniętych gospodarkach takich jak Niemcy czy Wielka Brytania inżynierowie budownictwa mają prawo samodzielnego opracowywania projektu budynku dlaczego w Polsce prawo ogranicza tę działalność jedynie do konstrukcji nośnej? Zakres wiedzy zdobywanej przez absolwenta polskiego wydziału budownictwa w niczym nie ustępuje temu czego uczy się przyszły inżynier budownictwa w Niemczech czy Anglii! Polski student kierunku budownictwo (o profilu technologicznym czy konstrukcyjno-budowlanym) w ciągu 5-ciu lat niezwykle złożonych studiów nie uczy się jedynie projektowania konstrukcji nośnych. Program nauczania obejmuje również projektowanie ogólnobudowlane, technologiczne, fizykę budowli, materiały budowlane, projektowanie architektoniczne, zasady sztuki budowlanej oraz wiele innych, dając absolwentowi szeroką wiedzę z zakresu kompleksowego projektowania i wykonawstwa obiektów budowlanych (a nie tylko i wyłącznie konstrukcji nośnych)!

Idąc dalej należy stwierdzić, iż polskie prawo działa na niekorzyść własnych obywateli (tu: inżynierów budownictwa) sztucznie ograniczając im pola działalności, które w innych krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa z powodzeniem wykonują!

Skoro inżynier budownictwa w Niemczech czy Wielkiej Brytanii ma prawo opracowywać kompleksowy projekt w odniesieniu do architektury i konstrukcji budynku jakie jest uzasadnienie dla ograniczenia działalności inżyniera budownictwa w Polsce jedynie do konstrukcji nośnych?!

Możliwość uzyskania przez polskich inżynierów budownictwa uprawnień architektonicznych ograniczonych do kubatury 1000m3 na terenie zabudowy zagrodowej jest żenująca, krzywdząca i skrajnie nielogiczna! Czy prawidłowo wykonany projekt architektoniczy dla budynku na terenie zabudowy zagrodowej okazuje się być nagle błędny w innym terenie zabudowy?!

Nasze postulaty znajdują jasne potwierdznie w ustawodastwie Unii Europejskiej.

Dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych, mówi:

(28) Krajowe regulacje w dziedzinie architektury oraz podejmowania i wykonywania działalności zawodowej przez architektów mają bardzo zróżnicowany zakres. W większości Państw Członkowskich działalność w dziedzinie architektury prowadzona jest de iure bądź de facto przez osoby posiadające wyłącznie tytuł architekta lub dodatkowo także inny tytuł, przy czym osoby te nie mają wyłączności na prowadzenie takiej działalności, chyba że wynika to przepisów ustawowych. Działalność ta, bądź tylko niektóre jej rodzaje, może być wykonywana także przez przedstawicieli innych zawodów, w szczególności przez inżynierów, którzy uzyskali specjalistyczne wykształcenie w dziedzinie budownictwa lub sztuki budowania (…)

Prawo unijne zobowiązuje państwa członkowskie Unii do implementacji określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie, pożądanego stanu rzeczy!

Ponadto z załącznika do powyższej Dyrektywy oraz „Obwieszczenia Ministra Infrastruktury z dnia 16 lutego 2009 r. w sprawie wykazu dyplomow i innych dokumentow, wydawanych przez państwa Unii Europejskiej potwierdzajacych posiadanie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta”

dowiadujemy się, że w wielu krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa uzyskują potwierdzenie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta (np. w Belgii, Holandii, Włoszech, Bułgarii, Danii, Grecji, Węgrzech, Austrii, Portugalii, Słowacji i innych).

Paradoksalny jest fakt, że zgodnie z powyższą Dyrektywą i Obwieszczeniem, inżynierowie budownictwa z powyższych krajów UE mogą ubiegać się o potwierdzenie prawa do wykonywania zawodu architekta w Polsce!

Oznacza to, że polski inżynier budownictwa jest dyskryminowany i posiada we własnym kraju uprawnienia mniejsze niż inżynierowie z innych krajów Unii Europejskiej, którzy chcieliby rozpocząć działalność projektową w Polsce!

(Konieczność rozwiązania tej kwestii sygnalizuje Pan Andrzej Bratkowski w artykule pt. „Panie architekcie, panie inżynierze” który ukazał się na łamach kwartalnika Łódzkiej OIIB – nr III/2008)

Postulaty rozszerzenia uprawnień inżynierów budownictwa znajdują również silne poparcie wśród wysokich przedstawicieli środowiska architektów reprezentujących kręgi rządowe. W wywiadzie opublikowanym na łamach miesięcznika „Zawód Architekt” (01/2008) będącego czasopismem Izby Architektów RP pan minister Olgierd Dziekoński w zdecydowanych słowach stwierdza, że polski inżynier budownictwa powinien podobnie jak ma to miejsce w krajach europejskich mieć prawo do zdobywania uprawnień architektonicznych bez ograniczeń!

W świetle powyższego apelujemy i domagamy się od PIIB podjęcia konkretnych działań mających na celu zrównanie statusu i uprawnienień polskich inżynierów budownictwa z prawami jakie posiadają inżynierowie budownictwa w innych krajach Unii Europejskiej! PIIB to organizacja mająca w swym statucie „występowanie z inicjatywą do władz ustawodawczych i wykonawczych w celu tworzenia właściwych warunków rozwoju budownictwa oraz roli i miejsca zawodu inżyniera w tym procesie”dlatego też wierzymy, że to właśnie PIIB jest najwłaściwszą instytucją do której należy zwrócić się w pierwszej kolejności.

Determinacja polskich inżynierów budownictwa jest jednak tak wielka, iż w razie niepowodzenia działań ze strony PIIB, rozważamy również bezpośrednie dotarcie do Ustawodawcy oraz Rzecznika Praw Obywatelskich i przedłożenie petycji opisującej sytuację polskich inżynierów budownictwa, nierówne traktowanie ich wobec prawa Unii Europejskiej oraz dyskryminację względem kolegów z innych krajów Wspólnoty.

Ostateczną szansą na wyjaśnienie powyższych kwestii jest zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Celowa wydaje się również konieczność skierowania informacji o obecnym kuriozalnym stanie prawnym do wydziałów budownictwa polskich uczelni technicznych, instytutów i organizacji budowlanych, prasy i profesjonalnych portali internetowych z branży budowlanej a także parlamentarzystów i autorytetów z dziedziny budownictwa.

Głęboko jednak ufamy, że za sprawą skutecznych i konkretnych działań PIIB nie będziemy zmuszeni do podjęcia powyższych kroków.

Dlatego apelujemy, by PIIB jako organizacja statutowo reprezentująca interesy inżynierów budownictwa podjęła zdecydowane działania mające na celu:

1)    Wykreślenie z uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej w zakresie ograniczonym zapisu „zabudowa zagrodowa”, zwiększenia ich kubatury do 1500m3 oraz możliwości projektowania obiektów budowlanych o charakterze przemysłowym, magazynowym i gospodarczym bez ograniczeń.

Treść zapisu po zmianach:

Rozporządzenie o samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie § 16.2

Uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej w ograniczonym zakresie uprawniają do projektowania:

–    obiektu budowlanego o kubaturze do 1 500 m3

–    obiektu budowlanego przemysłowego, magazynowego i gospodarczego bez ograniczeń.

2)    Umożliwienie magistrom inżynierom budownictwa uzyskiwania uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej bez ograniczeń po odbyciu odpowiednio wydłużonej praktyki zawodowej (przykładowo: 5 lat w projektowaniu, 1 rok na budowie)

Treść zapisu po zmianach:

Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane

3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w ust. 1, wymaga:

(… )

1.1) do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych:

a)    ukończenia studiów magisterskich, w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym, na kierunku pokrewnym dla danej specjalności,

b)    odbycia pięcioletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,

c)    odbycia rocznej praktyki na budowie

Alternatywnie podjęcia działań na rzecz utworzenia kierunków magisterskich studiów uzupełniających II-go stopnia dla osób z wykształceniem pokrewnym do danej specjalności uprawnień budowlanych. Ukończenie takich studiów pozwalałoby na zdobycie uprawnień budowlanych bez ograniczeń w specjalności pokrewnej (czyli w tym przypadku specjalności architektonicznej).

3)    Wpisaniu do ustawy Prawo Budowlane definicji pojęcia ‚konstrukcja obiektu’ rozumianej jako całokształtu cech budowlanych, technicznych i materiałowych obiektu budowlanego a więc zarówno tych o charakterze nośnym jak i nienośnym.
Z wyrazami szacunku:

Polscy inżynierowie budownictwa – projektanci obiektów budownictwa kubaturowego.

218 KOMENTARZE

  1. To tak jakby inspektorowi który nadzorował elektrownie atomową powiedzieć że nie może być kierownikiem budowy domku jednorodzinnego. Studia architektoniczne to mocno okrojona wersja studiów budownictwa. To niestety prawdziwe i smutne…

  2. Jestem w 100% za zniesieniem uprawnień oraz za idiotycznymi książkami praktyk. Wystarczy przecież umowa o pracę, świadectwo pracy. Reszta to odpowiedzialność cywilna. Świat tak działa i żyje. Tylko u nas jakieś kliki.

  3. Pracuje z architektami, oni sa menagerami w zdobywaniu zlecen, okreslaniu formy, podpisywaniu umow, zalatwianiu formalnosci. My siedzac wygonie w fotelu projektujemy stal, zelbet nie wnikajac w nic wiecej. Taka jest sytuacja w naszej firmie, nikt tez nie zabrania nam rozwiazywac problemy inne niz konstrukcja nosna. Gdybym chcial projektowac architekture poszedl bym na nia (o ile bym się dostał). Jadac przez polske odrazu widze kiedy projektuje „budowlaniec” a kiedy architekt. W ogole jestem za zniesieniem uprawnien budowlanych-czy 5 lat na politechnice i praktyka nie wystarczaja by projektowac?

  4. ARCHITEKTURA to SZTUKA. BUDOWNICTWO to RZEMIOSŁO. Inżynier budownictwa jest potrzebny architektowi tak jak architekt inżynierowi budownictwa. To wzajemna relacja, uzupełnianie się, swojej wiedzy, doświadczenia. Może kiedyś to zrozumiesz… ale jak mam być szczery to powinieneś zmienić zawód, ponieważ to co robisz nie daje Ci przyjemności.
    Jeżeli dasz rade to studiuj Architekturę… wątpię abyć zdał egzamin. Wydaje Ci się zapewne że bycie architektem jest proste… ;). A może uważasz że Twoje uprawnienia (jeżeli w ogóle je posiadasz) inżyniera budownictwa powinny dac Ci możliwość pilotowania samolotów pasażerskich … ? …to przecież takie proste…

    • Jestem ‚samozwanczym architektem’, ukonczylem technikum budowlane o profilu ‚architektura’. W okresie wyboru studiow uczeszczalem na kurs rysunku, ktory mial mi pomoc dostac sie na architekture, jednak ze wzgledu na brak srodkow finansowych zrezygnowalem z kursu i aplikacji na ten kierunek. Za namowa rodzicow wybralem budownictwo, liczac na to ze kiedys i tak zostane architektem, bo sadzilem, ze to pokrewne kierunki. Nie sadzilem jednak, ze wyksztalcenie budowlane bedzie mi w tym tak bardzo przeszkadzac. W trakcie ostatniego roku studiow rozpoczalem zaoczne studia na kierunku architektura na WST w Katowicach, jednak zauwazajac brak realnych mozliwosci uprawiania tego zawodu po ich ukonczeniu zdecydowalem sie wyjechac na stypendium zagraniczne z mojej pierwotnej uczelni.
      Architektury dotad nie ukonczylem, bo majac rodzine na utrzymaniu nie moge sobie pozwolic na studia dzienne. Studiowac w Polsce mozna tylko dziennie albo majac ogromna ilosc pieniedzy na studiach wieczorowych. Studia zaoczne nie pozwalaja na kontynuacje nauki na studiach magisterskich, ktorych ukonczenie jest konieczne do projektowania poza zabudowa zagrodowa.
      Teraz majac uprawnienia konstrukcyjno-budowlane projektuje rowniez architekture, wbrew woli srodowiska architktow, bo wielu z nich chetnie za 200zl podbija sie pod moimi ‚dzielami’. Klienci sa rowniez zadowoleni, a spoleczenstwo nie prezentuje swojej dezaprobaty z powstajacych w ich naszej wspolnej przestrzeni budynkow mojego autorstwa. Przykre tylko jest to, ze nikt nie wie ze bydynek X czy Y zostal zaprojektowany przez inzyniera A czy B, a nie architekta.
      Naprawde chetnie zdobede konieczne wyszktalcenie, chetnie wykaze sie niezbedna wiedza by zostac architektem. Nie chce nic za darmo, uwazam ze mam wszelkie konieczne predyspozycje i jest to moja pasja. Jednak lobby architektow gardzi osobami, ktore nie wybraly tego kierunku zaraz po szkole sredniej, a chca sie przebranzowic w trakcie pozniejszej kariery zawodowej. Czy fakt, ze chce sie dalej rozwijac, ze chce miec wyksztalcenie konstrukcyjne i architektoniczne, to cos zlego? Czyz nie zalezy nam wszystkim na wyksztalconych fachowcach?
      Mamy lekarzy, prawnikow, inzynierow ktorzy biora na siebie olbrzymia odpowiedzialnosc, a ukonczyli jedynie studia zaoczne. Natomiast nie pozwalamy na to by forme i funkcje przestrzeni w jakiej zyjemy wykonywaly osoby po tego typu studiach. Z czalym szacunkiem dla grona architketow, nie wykonujecie pracy rownie odpowiedzialnej jak wielu innych specjalistow. W przestrzeniu, ktora jest niefunkcjonalna czy nieestetyczna mimo wszystko da sie zyc, wiec skad te obwarowania?
      Niech wasza jakosc obroni sie sama, w przypadku gdy jej brak nie stanowi realnego zagrozenia dla zdrowia i zycia czlowieka.

  5. wybitni architekci, inżynierowie, technicy nie boja sie konkurencji. Problem leży jak zwykle w urzedasach, to oni wraz z prawnikami tworzą, przeważnie na zamowienie jakieś porabane przepisy. Sytuacja jest podobna do adwokatów i radców prawnych, a wszyscy są prawnikami. jesli maja być jakiekolwiek ograniczenia, to rozsądek nakazuje, aby projekty mogli zgłaszać wszyscy, a zatwierdzajacy, wydajacy pozwolenie, którzy weryfikują projekt, np. oddalają go z powodu nienormatywnego przyjęcia spadku dachu pokrytego papa (stare normy były dla papy z Czerwonaka), moga odrzucic z powodu dziwolagstwa? Wyobraźcie sobie, ze wybitny muzyk moze zaaranzowac utwór tylko wtedy kiedy ukończył wyższe studia, wówczas nigdy nie poznalibyśmy prawdziwego autora, a prawa autorskie nalezalyby do fikcyjnego kompozytora superprzeboju. W pewnym sensie rozumiem podział wg specjalizacji na arch. i inż.bud., ale nie wolno zabronić, ani jednym, ani drugim zgłaszania do wydania pozwolenia oraz autoryzowania jako całości , jesli wybitny np. muzyk zrobi mi aranz discopolo i nie chce sie pod tym podpisać, to jego sprawa. Jako konstruktor napatrzylem sie juz na setki tysięcy projektów, podziwiam te najwspanialsze (choć uroda jest względna) i zwyczajne budynki , co to za problem ułożyć dobra funkcje, wykonać dobre schody itd., wielu architektów nie uwzględnia linijki słońca, gdzie bedzie głowa w łóżku, łazienka nie powinna być nad kuchnia, ani obok niej, a gdzie przebiegają rury, kable, to juz nikogo nie obchodzi. Mam duże wątpliwości co do przytulnosci współczesnych domów, te salony na dwie kondygnacje to fajny bajer, sam kiedyś o tym marzyłem, ale wyroslem z tego. Tym zaś architektom, którzy wszystkie pomieszczenia na piętrze zaprojektowali pod skosnymi sufitami odebrałbym uprawnienia do czegokolwiek. Na studiach uczą ich proporcji, złotego podziału, jakoś w setkach katalogów nie zauważyłem tej prawdy. Miło kiedy tworzą sie zespoły, ale ja nawet dla siebie samego mogę tylko zaprojektować kurnik. No cóż, żyliśmy w Komunie, potem w Lecholandzie, teraz Tuskolandzie. Kto jak kto, ale architekt powinien sobie z tego zdawać sprawe, co innego ja – ograniczony inżynier. W PRLu architekci jak prorocy mieli wizje i choc czasami pisali madrze w czasie takich idiotyzmow jak 110 m2 i 2,20m, co sie teraz stało w okresie pseudowolności?

  6. Kompletna bzdura Inżynierom uprawnienia bez ograniczeń a Technikom budowlanym,drogowym,sanitarnym w ograniczyonym zakresie po co na malej budowie Inzynier przecież wystarczy technik Inzynier powinien zająć sie poważniejszymi i wielkimi budowami ale cóz żądzący tym krajem to kompletni bezmozgowcy.

  7. odwieczny spór architekt i inżynier budownictwa
    jesli chodzi o budowanie to zawsze inżynier budownictwa jest wazniejszy a architekt to bryła i kolory , trzeba się dogadać
    bo najważniesze by budynek się nie zawalił i niebył szpetny ( jak hala targów katowickich )

    jak projektują budynki to i tak zapominają że budynek musi mieć instalacje jedni pamietają i zrobia szachty inni z wyczuciem artysty architekta a poco to

    a z mojej branży elektrycznej w 1994 wydzielono uprawnienia łącznościowe które nadawano hurtowo pracownikom TPSy bo wiadomo lata 90 to wielka telefonizacja kraju i tylko wybrani mogli się dorobić na tym.

    a teraz jest propozycja by znów teletechnika była włączona do uprawnień elektrycznych wkońcu ktoś trzeźwo spojrzał na problem

  8. Jednym tchem przeczytalem wszystkie komentarze i postanowilem zabrac glos w dyskusji.
    Architekci obecni na forum kreuja sie na wizjonerow, wytrawnych estetow i licencjonowanych monopolistow na ksztalt budynkow. Obserwujac 90% architektow i ich dziela, stwierdzam, ze na wasz kierunek przyjmuja chyba wszystkich. Wystarczy pojezdzic po miastach i zobaczyc co projektujecie. Sam wspolpracowalem z wieloma architektami i tylko dwoch zrobilo na mnie pozytywne wrazenie. Widac bylo, ze te osoby mialy wizje i wiedzialy o czym mowily. Ale nawet najlepszy architekt nie zapewni budynkowi „solidnych podstaw” czyli obliczen konstrukcyjnych, ktore sa najwazniejsze. W brzydkim domu mozna mieszkac, ale w zawalonym juz nie! Niestety zawod konstruktorow i architektow jest zepsuty. Mlodzi, swiezo upieczeni studenci robia czarna robote, czesto z bledami, a potem przyjezdza „emeryt” ktoremu wszystko wisi i podpisuje „dzielo” za 300zł. Architekci psuja rynek konstruktorow kierujac sie cena i dajac bandyckie stawki- powod jest prosty. Architekt nie ponosi absolutnie zadnej odpowiedzialnosci, a papier wszystko przyjmie. Nie rozumiem czemu konstruktor nie moze bez udzialu architekta zaprojektowac hali magazynowej, wykonac prosty projekt architektoniczny, a nawet adaptowac gotowego projektu domu jednorodzinnego. Architekci sami sobie zepsuli rynek wciskajac tysiace gotowych projektow. Pewnym jest jedno, ze macie lepsze lobby i pod wasze dyktanto przeprowadzane sa zmiany. Konczac chcialem nadmienic, ze powinnismy sie szanowac i cenic. Sami psujemy swoj rynek. Jestesmy inteligentni i wyksztalceni, rozumiemy otaczajacy nas swiat. Ale najwazniejsza jest sprawiedliwosc, a w obecnych przepisach jej nie ma. PS: nie spotkalem jeszcze architekta, ktory proponowalby rozwiazania konstrukcyjne. Troche mnie to rozbawilo:) Oczywiscie nie mowie tu o razstawach slupow, podpor i takich podstawach, ale np o robieniu rys wykonawczych konstr dachu lub stropu.

  9. Przepisy zaproponowane przez MS są przygotowane przez architekta Pana Żbika a ukrytym prawdziwym celem deregulacji zaproponowanej w tym kształcie jest nadanie z automatu wszystkim członkom izby architektów uprawnień wykonawczych choć na budowie większość nie spędziła ani jednego dnia.

    Koleżanko „am” jesteś albo hipokrytką albo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

  10. Aby upuścić trochę powietrza z tej dyskusji na poziomie nie godnym ani architektów ani inżynierów konstruktorów przypomnę tylko, że proponowane zmiany w prawie budowlanym i przepisach wykonawczych i tak przewrócą obecne zależności do góry nogami.
    Myślę, że zamiast licytować się między sobą, razem powinniśmy skupić się na obecnie opracowywanych zmianach, póki możemy mieć na nie jakikolwiek wpływ.
    Pamiętajmy, że przepisy nie są tworzone ani przez architektów ani też inżynierów konstruktorów, lecz przez prawników- i w tym tkwi cały problem obecnej sytuacji.
    Dyskusje takie jak ta, obniżają jedynie zaufanie społeczeństwa do obu zawodów.
    Pozdrawiam,
    Architektka.

  11. Tomek moje słowa celowo są przerysowane i zgadzam się, że w projektowaniu obiektu budowlanego ważna jest „współpraca wszystkich branż i koordynowanie procesu z naciskiem w dzisiajeszych czasach na bilans energetyczny, jakość przestrzeni i zycia w niej czyli LEED lub BREEAM, nowe technologie i rozwiazania plus oczywiscie sama jakość”

    Natomiast nie widzę żadnych argumentów by robić z tego monopol dla Architektów blokując wykonywanie takiej pracy INŻYNIEROM BUDOWNICTWA

    To czy jesteś dobry w projektowaniu obiektów budowlanych zależy od bardzo wielu czynników a przede wszystkim od szerokiego, różnorodnego doświadczenia a nie czy jesteś technikiem, inżynierem czy architektem.

  12. Tomek, widzę, ze potrafisz spojrzeć z szerszej perspektywy – to dobrze bo mało jest takich jak ty. Ja się Dziadziowi nie dziwię, skoro przepisy wyglądają tak jak wyglądają i może pisać emocjonalnie. Tylko że w chwili obecnej w Polsce to architekci właśnie próbują zanegować istnienie inżynierów budownictwa ogólnego poprzez ich całkowite wyeliminowanie już nie tylko projektowania, ale też wykonawstwa. Zerknij tylko do ostatniego projektu deregulacji pisany ręką pana architekta (tutaj Gowin oddaje pole MTiB, w którym ten architekt pracuje). Wygląda to tak, że zostają na rynku poprzez regulacje prawne architekci jako grupa całkowicie dominująca, urbaniści (bez architekta) zostają skasowani, a inżynierów budownictwa się eliminuje w drastycznym stopniu. Architekt przejmuje władzę całkowitą. Uważasz to za właściwe? Stąd też nie można się dziwić reakcjom. To chore, że zakres uprawnień wynika ze sztywnego zapisu w rozporządzeniu, a nie zakresowi posiadanej wiedzy.

  13. czesc
    wydaje mi sie ze napisalem cos zupelnie przeciwnego niz sugerujesz i znam pare osob na rynku angielskim ktore nie sa architektami a radza sobie z powodzeniem jako projektanci wiec nie zmieniaj moich slow, za to ostatnia wypowiedz dziadza udowodnila mi ze nie ma on pojecia czym jest architektura, ktora chcialby sie zajmowac i jak wazna jest, jakos mi udalo sie miec kilkanascie trudnych egzaminow z roznych dziedzin budownictwa w tym osobne dla konstrukcji drewnianych, stalowych i zelbetowych i jakos udalo mie sie dowiedziec jak wazna w procesie jest rola inzyniera budownictwa i jak wazna jest wspolpraca w zespole o roznych specjalnosciach, po studiach dowiedzialem sie tego rowniez z praktyki pracujac w biurach o amibicjach miedzynarodowych i jakos nie potrafie sie inaczej odniesc do wypowiedzi w stylu cytuje: ‚To czy na zlecenie INWESTORA projekt budynku wykonuje Pan Architekt, Inżynier, czy Technik ma w obecnych czasach trzeciorzędne znaczenie…(już nie projektuje się artystycznych zdobień elewacji budynków a to było kiedyś domeną architektów)’ i wybacz ale to sa slowa debila ktory nie powinien pelnic zadnych funkcji technicznych w budownictwie bo nie rozumie o co chodzi w tej branzy jezeli jest wlasciwie wykonywana, ja tez zrobilem technikum budowlane, tez zaczalem budownictwo i tez ostatecznie skonczylem architekture i w ramach dalszego rozwoju planuje doktorat z tej ostatniej plus podyplomowe urbanistyczne i nie wierze ze skoro mi udalo sie nabyc wiedze na temat wagi inzynierii w budownictwie to nie wierze ze wam nikt na waszysch studiach chocby jednym wykladem nie strescil czym jest architektura, ale moze w koncu polskie uczelnie nie przygotowuja do zawodu zupelnie i jezeli dla kogos architektura to ornamenty na elewacji to nie powinien pracowac w zadnej z branzy budowlanych bo stanowi zagrozenie, dla mnie architektura to wspolpraca wszystkich branzy i koordynowanie procesu z naciskiem w dzisiajeszych czasach na bilans energetyczny, jakosc przestrzeni i zycia w niej czyli LEED lub BREEAM, nowe technologie i rozwiazania plus oczywiscie sama jakosc rowniez i jezeli mam oboawy to o to ze polska architektura prawie nie trafia na portale typu http://www.archdaily.com/ a jak zajma sie nia ludize merytorycznie nieprzygotowani typu dziadzio to zniknie zupelnie, nawet nie wiesz jak wiele osob jest zaangazowanych w to zeby powstal budynek czy zalozenie urbanistyczne i musze ci powiedziec ze czesto architekci nie sa tymi najlepiej oplacanymi w procesie i tak jak zaczalem znam wielu ludzi ktorzy robia architekture nei bedac architektami ale maja do tego predyspozycje i umiejetnosci a wszystko zaczyna sie niestety od podstawowej wiedzy na temat tego czym chcesz sie zajmowac i nigdy nie slyszlem z ust zadnej z tych osob takiego kretynizmu:’już nie projektuje się artystycznych zdobień elewacji budynków a to było kiedyś domeną architektów’ i nie wazne czy potraktujesz mnie jako technika budowlanego czy jako architekta bo zadnej z tych profesji sie nie wstydze i znam wielu technikow w uk oplacanych lepiej niz architekci – nie moge sie zgodzic zeby ktos bez elementarnej wiedzy o architekturze i wrecz negujacy potrzebe istnienia tej profesji sie tym zajmowal za to moge poprzec zeby ludize wiedzacy o co chodzi bez zadnych uprawnien mogli sie tym zajmowac bo dzilalem i dzialam na rynku gdzie tak to wyglada tylko blagam najpierw wiedza i zrozumienie a potem dzialanie w jakiejs dziedzinie – nie robcie z siebie posmiewiska bo powyzszymi wpisami odstraszacie kogos kto w zalozeniach popiera idee ale juz nie wasze myslenie ;D

  14. To, że podział uprawnień jest tylko uznaniowy i nastąpił w wyniku „kompromisu” między izbami przyznali już dawno przedstawiciele samorządów. Architekci zapewnili sobie monopol prawny na projektowanie budynków (też potwierdził to jeden z architektów z ministerstwa) mimo tego, że jest to sprzeczne z logiką oraz prawem unijnym. Także naszym celem jest zmiana obowiązujących przepisów i stanie się to prędzej czy później Tomaszu. I albo doprowadzimy do zniesienia uprawnień budowlanych albo ich doprowadzenia do logicznego porządku. O ładzie przestrzennym oraz jakości architektury nie decyduje fakt czy projektują w kraju tylko architekci czy też inne osoby i wiesz o tym doskonale, ale próbujesz udowodnić coś zupełnie innego. Po co to robisz? Ja rozumiem, że zależy ci na pozostawienie status quo, ale nie może to się odbywać kosztem kogoś innego.

  15. Ja nie kształtuje gustu Polaków ja piszę o faktach a nie używam górnolotnych haseł za którymi nic nie idzie.

    Architekt w moim przekonaniu to osoba, która powinna reprezentować sobą coś więcej niż umiejętność ładnego kształtowania brył do czego został de facto sprowadzony od kilkunastu lat w Polsce.

    Za pomocą Rozporządzenia zablokować możliwość kształtowania budynków w Polsce INŻYNIEROM BUDOWNICTWA i zapewnić sobie tym samym monopol. JAKIM PRAWEM SIĘ PYTAM?

  16. widze ze nie masz pojecia czym jest wspolczesna architektura wiec moze lepiej ze to prawo jest jakie jest ;D – wlasnie takiego zaszufladkowanego myslenia jak twoje najbardziej sie boje i to myslenie niestety jako tzw. projektant sprzedajesz dalej ksztaltujac gust Polakow i mylne przekonanie czym jest architektura ;D architekt czyli czlowiek od zdobien na elewacjach czego oni was tam ucza na tych inzynieryjnych – ech!

  17. To, że Polska wygląda jak wygląda to jest efekt:

    1. Brak systemowego planowania przestrzennego.
    (to, że masz pole nie powinno być równoznaczne z możliwością zabudowy chyba, że na własny koszt pociągniesz tam media wybudujesz odpowiednią drogę itd.)
    2. Na kształt budynku ma wpływ plan zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy oraz wola INWESTORA (płaci-wymaga).
    3.Plan zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy można określić szczegółowo ale wtedy INWESTOR ma ograniczone pole manewru.
    (wszystko równe pod linijkę jak za komuny)
    4.Plan zagospodarowania przestrzennego lub warunki zabudowy bardziej ogólne INWESTOR DECYDUJE jak ma dużo pieniędzy i gust to powstanie coś ładnego jak nie ma gustu to powstanie gargamel, jak ma mało pieniędzy to może powstać tylko zwykły „szary” budynek cztery ściany i dach nad głową.

    To czy na zlecenie INWESTORA projekt budynku wykonuje Pan Architekt, Inżynier, czy Technik ma w obecnych czasach trzeciorzędne znaczenie…(już nie projektuje się artystycznych zdobień elewacji budynków a to było kiedyś domeną architektów)

  18. wiesz polska to chory kraj – chociaz wmawia sie ludziom inaczej to jest to spolecznie, mentalnie i gospodarczo jedno z najbardziej zacofanych miejsc w europie, prawo i przepisy sa chore plus mentalnosc urzednikow rodem z prlu, generelnie cala ta dyskusja nie jest o uprawnieniach tylko jest czescia walki o to zeby wogole miec co robic, rynek jest watly i skorumpowany, nie uwazam ze studia architektoniczne i inzynieryjne budowlane przygotowuja do tego samego napewno roznice sa mniejsze niz w programach uczelni zachodnich ale to sa dwa rozne zawody i patrzac na polske co juz opisalem strach pomyslec co dalej z moja branza w obliczu roznych proponowanych zmian, nie jestem pewien ale wydaje mi sie ze jestes w stanie zrobic dwuletnie studia podyplomowe i zostac poza inzynierem budownictwa rowniez architektem i nie obraze sie zebym mial zrobic dwa dodatkowe lata zeby miec uprawnienia konstrukcyjne tylko to wszystko zmierza ku utrwaleniu obecnych chorych zasad na podstawie ktorych powstaja w polsce nowe budynki co tez juz opisywalem, moja obawa jest prosta z architektura w polsce jest zle glownie za sprawa tego ze rozni ludzie z roznych epok maja rozne dziwne uprawnienia do roznych dziwnych rzeczy i latwosc z jaka banal w postaci kupowania projektu typowego i dorabiania do niego mapki zniszczyl polska architekture spowoduje jej zupelny upadek jesli rozszerzy sie jeszcze bardziej liczbe osob mogacych projektowac, chociaz przyznaje mam kilku utalentowanych kolegow po budownictwie ktorzy sa dobrzy zarowno kompozycyjnie jak i technicznie – stare uprawnienia dawaly mozliwosc dzialalnosci bez ograniczen w swojej dziedzinie i ograniczonych w innych i mysle ze to co teraz sie stalo a jest spowodowane lobbingiem na ustanawiajacych prawo jest zle i zgadzam sie ze poprzedni wariant dajacy szersze mozliwosci byl lepszy sam jestem ofiara tych zmian, nie przeraza mnie tez model angielski, pracowalem pare lat w uk i nadal mam klientow z tego kraju wiec chocby przyzwyczajenie do tego systemu powoduje ze w polsce jak mam isc do urzedu lub marnowac caly dzien na przystawianie pieczatek i podpisow na stosie makulatury ktory w uk wyslalbym mailem do planerow to mnie szlag trafia, roznica polega na tym ze w uk nie ma uprawnien i kazdy moze projektowac za to jezeli chcesz myslec o posiadaniu klientow to najlepiej musisz byc zarejestrowany w ‚izbie’ technikow lub architektow oraz nie mozesz dzialac na rynku bez firmy ktora cie ubezpieczy od twoich dzialan i ewentualnych bledow i to jest najwazniejszy wyznacznik, jezeli nie bedziesz w organizacji zawodowej nikt nie podejmie ryzyka zeby cie ubezpieczyc i wtedy ok mozesz zaprojektowac dom sobie lub sasiadowi najwyzej choc watpie zeby sasiad takie ryzyko podjal w kraju gdzie skarza sie wszyscy i o wszystko, tak wgryzajac sie powoli w polski rynek jedno musze powiedziec projektowanie jest tu zupelnie niewazne a przygotowanie zawodowe kiepskie jesli sie do tego doda ze wydzialy w starostwach to prywatne folwarki zatrudnionych tam urzednikow i ich rodzin i staraja sie jak moga zeby zablokowac nowych projektantow na rynku dostajesz pelny obraz polskiej biedy wynikiem czego jest oplakany stan projektowania i architektury w polsce, zycze ci mozliwosci projektowania w kraju gdzie nie ma typowek a ludzie nie obdzwaniaja 20 biur zeby wybrac to z najnizasza cena za dokumentacje a potem i tak buduja po swojemu tylko w kraju gdzie budujesz swoja renome i ludzie wiedza za co ci placa – nie wiem czy zmiana przepisow w czyms ci pomoze ale gdyby izba robila referendum to popre uprawnienia dla inzynierow budownictwa lub ich zniesienie chociz wiem ze w kraju tak biednym jak polska to sie skonczy bratobojcza wojna o klienta – a latwosc z jaka mozna zdac uprawnienia architektoniczne w polsce wiaze sie z tym ze architektury jako zlozonego procesu dotykajacego zarowno sojologii, filozofii, sztuki jak i inzynierii w polsce poprostu sie nie uczy – egzamin jest z przepisow ktore sa niedorzeczne a nie z umiejetnosci projektowych – sprawdza sie wylacznie najprostsze przygotowanie w dziedzinie obslugi obecnego chorego prawa budowlanego jako jedyny wykladnik do samodzielnego zaistnenia na rynku

  19. Tomek jako mgr inż architekt możesz zdobyć uprawnienia pozwalające zaprojektować konstrukcje i instalacje sanitarne w budynku jednorodzinnym np. nauczyciela.

    MASZ PRAWO ZDOBYĆ TAKIE UPRAWNIENIA.

    Młody INŻYNIER BUDOWNICTWA nie ma prawa zdobyć uprawnień pozwalających zaprojektować budynek jednorodzinny nauczyciela w odniesieniu do architektury choć dom rolnika już może.

    NAPRAWDĘ NIE DOSTRZEGASZ TEGO IDIOTYZMU

    To, że masz takie prawo nie znaczy że musisz je zdobyć ale jakbyś chciał to możesz. Chodzi właśnie o przywrócenie takiej możliwości INŻYNIEROM BUDOWNICTWA.

  20. Witam

    Naprawde zabawnie jest czytac cos takiego w kraju gdzie juz obecnie 80% budynkow powstaje bez udzialu architekta i to niestety widac jestesmy architektonicznym posmiewiskiem europy, tak przejezdzajac przez te tzw. polski powiatowe nie ma w ktora strone glowy wykrecic zeby sie zwymiotowac – gust narodowy plus ludzie ktorzy w projektowaniu zastapili w polsce architektow nie maja o architekturze pojecia, praktycznie kazdy w polsce moze robic architekture mimo ze ta nazwa powinna byc zarezerwowana dla dziela zaprojektowanego przez architekta, a co mamy jak kraj dlugi i szeroki kiepskiej jakosci budownictwo, moj ojciec jest emerytowanym murarzem i tez robi 2architekture” jesli moja siostra technik budowlany czy moj brat inzynier budownictwa moze mu to podbic – nie pytajcie o efekt architektoniczny, kazdy kto moze narysowac sciane a w niej okno chce projektowac – smiech dlatego kraj wyglada jak wyglada, tez bym chcial robic sobie sam konstrukcje do mniejszych obiektow ale mi nie wolno bo nie mam uprawnien a przeciez w czasach kiedy 90% obliczen wykonuje komputer chetnie bym to sam robil, jesli to ma dzialac niech dziala w dwie strony uprawniena do wszystkiego dla wszystkich i tak juz gorzej niz jest z polska architektura nie bedzie lub brak uprawnien jak w uk tylko tam jak cos spieprzysz to nie ma zawiasow tylko idziesz siedziec a architekt czy projektant jest na budowie co tydzien nadzorowac, nie kupuje gowna z internetu i nie przerabia po godzinach bo takie cos nigdy by nie dostalo pozwolenia na budowe, poza tym do pozwolenia sklada sie koncepcje architektoniczna a jesli sie je dostanie co udaje sie w 1/3 przypadkow dopiero zamawia sie dokumentacje techniczna zeby nie ponosic kostow na starcie, polska wymaga gruntownych zmian w prawie ale zaczalbym od oceny architektury w procesie przyznawania pozwolenia na budowe a nie 3 lub 4m od granicy mozesz postawic kazde gowno z katalogu typowek bez wzgledu na uwarunkowania przestrzenne, region i to co mysli sasiad na temat twojego projektu, przytaczane powyzej regulacje z innych krajow sa powiazane z zupelnie innym prawem i tam kazdy zna swoje miejsce i role w procesie i dobrze na tym zarabia poniewaz prawo reguluje , u mnie skladowe ceny projektu sa proste 1/3 architektura, 1/3 konstrukcja 1/3 instalacje – kazdy bierze swoja rowna dzialke i nikt nie jest pokrzywdzony i dlatego mojemu konstruktorowi nie pali sie do robienia architektury a mi do robienia konstrukcji a smutna prawda jest ze w polsce zakres rysunkow jest duzo mniejszy niz w uk gdzie rozrysowuje sie kazdy detal i czesto architekci robia konstrukcje i instalacje na dom tylko rysunkow architekta potrafi byc 30-50 plus nadzor wiec i jego rola jest inna w polsce ten zawod juz jest wyrzucony poza obrys z racji naszej mentalnosci rodem z III swiata gdzie cos takiego jak wartosc intelektualna nie istnieje – na koniec zapytam tylko ile procent projektow w polsce powstaje na leganym oprogramowaniu 10 najwyzej 20% Pozdrawiam kombinatorow

  21. Od ponad dwudziestu lat pracuję w budownictwie , wykonawca ,inwestor . Technik budowlany . Może popiszecie o zmanierowaniu waszych grup zawodowych i złych obyczajach . Łapówki za odebrane roboty ,za nagranie zlecenia, za wpisanie materiału ,urządzenia w projekt, o niedoróbkach których zamawiający nie zauważył poprawki słono kosztują ale inwestora . Zalecam całkowite uwolnienie tylko wolnoamerykanka uzdrowi sytuację.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here