Manifest inżynierów budownictwa  projektantów obiektów budowlanych

KONIECZNE ZMIANY W ZAKRESIE UPRAWNIEŃ BUDOWLANYCH

Poniższe opracowanie jest stanowiskiem szerokiego grona polskich inżynierów budownictwa – projektantów obiektów budownictwa kubaturowego.

Stanowisko to jest efektem wnikliwych dyskusji toczących się w środowisku projektantów oraz licznych opinii i spostrzeżeń jakie udało się wymienić podczas burzliwych rozmów a także zgromadzić na forach internetowych niezwykle popularnych wśród projektantów budownictwa: Inżynierze Budownictwa, Konstruktorze Budowlanym, Muratorze Plus, forum Izby Projektowania Budowlanego czy Mazowieckiej OIIB.

Jesteśmy absolwentami wydziałów budownictwa polskich politechnik, posiadamy doświadczenie w przygotowaniu inwestycji, projektowaniu oraz wykonawstwie budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej i zabytkowych w Polsce oraz za granicą. Z przykrością stwierdzamy, że podział specjalności i zakres projektowych uprawnień budowlanych w odniesieniu do budownictwa kubaturowego nie odpowiada rzeczywistemu poziomowi wykształcenia i wiedzy inżynierów budownictwa i jest dla nich wielce krzywdzący.

Zgodnie z Rozporządzeniem z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie.

§ 17. 1. Uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń uprawniają do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi związanymi z obiektem budowlanym w zakresie:

1) sporządzania projektu architektoniczno-budowlanego w odniesieniu do konstrukcji obiektu.

Powyższy zapis jest w praktyce interpretowany tak, że inżynier budownictwa zdobywając uprawnienia bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej ma prawo projektować tylko i wyłącznie konstrukcję nośną. Natomiast wszelkie pozostałe zagadnienia budowlane (nie będące konstrukcją nośną) zostały uznaniowo wciągnięte w granice projektu architektonicznego!

A więc to architekt projektuje izolacje termiczne i wodochronne, nienośne przegrody budowlane i ich warstwy, rozwiązuje detale i szczegóły budowlane, dobiera warstwy dachu, podłóg i posadzek, zajmuje się problemami fizyki budowli czy termorenowacji. Sytuacja ta jest absurdalna zważywszy na to, że to właśnie absolwenci wydziałów budownictwa zdobywają szeroką i gruntowną wiedzę z zakresu materiałów budowlanych, projektowania ogólnobudowlanego, technologii budowlanych, fizyki budowli, remontów i utrzymania budynków oraz szeroko pojętej sztuki budowlanej. Tymczasem obecny stan prawny odbiera im możliwość projektowania tego zakresu, który zawłaszczony został przez branżę architektoniczną!

Inżynier budownictwa biorąc pod uwagę jego wiedzę teoretyczną i praktyczną, musi mieć prawo do projektowania budynku jako kompleksowego założenia techniczno-budowlanego a nie być uprawnionym jedynie do sporządzania projektu konstrukcji nośnej!

Suplement B dyplomu ukończenia studiów na kierunku budownictwo ogólne, w części dot. sylwetki absolwenta zawiera zapis: Absolwent kierunku budownictwo w oparciu o nabytą wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne, uzyskał podstawę do pracy twórczej w zakresie projektowania obiektów budowlanych i konstrukcji inżynierskich (…).

Ponadto ani Prawo Budowlane ani żaden inny akt prawny nie definiuje pojawiających się w Rozporządzeniu w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie pojęć: „projekt w odniesieniu do architektury obiektu” i „projekt w odniesieniu do konstrukcji obiektu”. Powoduje to, że realny zakres uprawnień a tym samym zawartość opracowania projektowego pozostawiony jest do dowolnej interpretacji ponieważ z prawnego punktu widzenia nie wiemy czym jest architektura a czym konstrukcja obiektu! To z kolei umożliwia bezpodstawne wciągnięcie zagadnień techniczno-budowlanych o charakterze nienośnym w granice projektu architektonicznego.

Sytuacja taka powoduje, że zagadnienia ogólnobudowlane opracowywane są przez osoby posiadające mniejsze przygotowanie do pełnienia tej funcji i skutkuje często kosztownymi błędami w dokumentacji projektowej.

Problem ten został poruszony w artykule pt. „Uciążliwe błędy w projektowaniu budynków mieszkalnych”, który ukazał się w „Inżynierze Budownictwa” ze stycznia 2009. Autor nie wspomniał jednak, że błędy te pojawiają się w techniczno-budowlanej części projektu architektonicznego i że obecne prawo wyklucza inżynierów budownictwa z projektowania tego zakresu choć posiadają więszą wiedzę teoretyczną i praktyczną by to robić!

Prawo budowlane i Rozporządzenie w Sprawie Samodzielnych Funkcji Technicznych w Budownictwie tworzą spolaryzowaną sytuację architekt + projektant konstrukcji nośnej powodując, że inżynier budownictwa nie ma możliwości rozwijania się i specjalizowania w zakresie ogólnobudowlanym.

Skoro więc zagadnienia techniczno-budowlane nie mające charakteru konstrukcji nośnej opracowywane są w ramach projektu architektonicznego stwierdzamy dobitnie, że inżynierowie budownictwa muszą mieć prawo do zdobywania uprawnienień w specjalności architektonicznej w znacznie szerszym zakresie niż obecnie!

Chcąc zgromadzić jak najszersze spektrum opinii w powyższym temacie udało nam się dotrzeć do środowisk projektowych w różnych częsciach naszego kraju. Oddźwięk i spostrzeżenia są niezwykle zaskakujące i zmuszają do jeszcze głębszej analizy pozycji polskiego projektanta budownictwa kubaturowego. Pisząc polskiego chcemy to dodatkowo podkreślić ponieważ ogromna rzesza naszych inżynierów zdobywała i zdobywa doświadczenie w krajach europejskich poznając tamtejsze rozwiązania prawne w budownictwie. Wiele firm europejskich posiada oddziały swych biur w Polsce co z kolei umożliwia bezpośredni kontakt inżynierów polskich z kolegami z innych krajów i często prowadzi do porównań wzajemnego statusu i uprawnień.

Wsłuchując się w ten głos postanowiliśmy przeprowadzić wstępna analizę porównawczą zakresu uprawnień polskiego inżyniera budownictwa z analogicznymi uprawnieniami jakie posiadają koledzy z krajów ościennych. Do analizy wybraliśmy kraje najbliższe Polsce z geograficznego i gospodarczego punktu widzenia. Jak więc wygląda pozycja inżyniera budownictwa w Niemczech, Czechach i Wielkiej Brytanii?

1) Niemcy

Opracowano na podstawie: Landesbauordnung fur Baden-Wurttemberg. Niemieckie prawo budowlane (Bauordnung) jest ustalane na poziomie poszczególnych landów jednak ogólne zasady są bardzo podobne we wszystkich landach.

Prawo do przedkładania projektu o uzyskanie pozwolenia budowlanego ma:

1.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt’ lub ‚architektka’

2.    Osoba posiadająca tytuł inżynier budownictwa zapisana w izbie inżynierów w wykazie uprawnionych do przedkładania dokumentacji do pozwolenia budowlanego

3.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt/ka wnętrz’

Ponadto projekty budynków:

–    mieszkalnych do 150m2 powierzchni (250m2 zależnie od landu)

–    przemysłowych do 250m2 i 5m wysokości

–    gospodarczych (rolnych) do 250m2

Mogą być opracowywane (bez posiadania uprawnień) przez absolwentów studiów na kierunku Architektura i Inżynieria Budowlana a także przez (!!!) uprawnionych Techników Budowlanych oraz Mistrzów robót murarskich, betonowych i żelbetowych.

Bardziej szczegółową analizę praw niemieckich inżynierów budownictwa można znaleźć w Biuletynie Małopolskiej OIIB nr 2 /2009 (32), marzec-kwiecień 2009.

Podsumowując:

prawo niemieckie gwarantuje inżynierom budownictwa (Bauingenieur) bardzo szerokie uprawnienia i gwarantuje równy status z architektami. Inżynier budownictwa ma bowiem prawo samodzielnie opracowywać kompleksowy projekt z zakresu budowlanego obejmujący zarówno architekturę jak i konstrukcję budynku bez żadnych ograniczeń! Szokujące jest to, że niemiecki technik budowlany posiada większe uprawnienia projektowe niż inżynier budownictwa (kubaturowego) w Polsce!

Na ironię zakrawa również fakt, że polski inżynier budownictwa ma w Niemczech (po uznaniu dyplomu) prawo opracowywać kompleksowe projekty branży budowlanej obejmujące architekturę i konstrukcję natomiast w Polsce jego prawo ograniczone jest w przypadku budynków jedynie do konstrukcji nośnej !

2)    Czechy:

Na podstawie: Zakon c. 360/1992 Sb., o vykonu povolanf autorizovanych architektu a o vykonu povolanf autorizovanych inzenyru a techniku cinnych ve vystavbe.

Autoryzowany inżynier jest w ramach specjalizacji w jakiej uzyskał autoryzację uprawniony do:

–    opracowywania projektów budynków (i odpowiadających im planów zagospodarowania terenu) z wyłączeniem budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym

–    współuczestnictwa w opracowywaniu projektów budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym projektowanych przez autoryzowanego architekta

–    przeprowadzanie obliczeń konstrukcyjnych i dynamicznych budynku

–    przeprowadzanie ekspertyz technicznych i inżynierskich

–    (…) inne punkty nieistotne dla sprawy

3)    Wielka Brytania

Prowadzenie działalności projektowej w dziedzienie architektury i konstrukcji budowlanych nie podlega żadnym ograniczeniom prawnym tzn. nie istnieją uprawnienia budowlane w polskim znaczeniu tego pojęcia. Posiadając odpowiednie wykształcenie i praktykę można starać się o uzyskanie tytułu ‚chartered architect’ lub ‚chartered engineer’ jednak nie jest to wymagane prawnie i ma charakter zupełnie dobrowolny.

Chronione przez prawo jest jedynie używanie tytułu ‚architect’ natomiast funkcja nie podlega ochornie prawnej; tak więc projekty architektoniczne wykonywać może każdy, byle tylko nie określał się mianem ‚architect’.

Jak szacuje RIBA (Royal Institute of British Architects) tylko około 30% projektów architektonicznych składanych przy aplikacji o pozwolenie na budowę opracowywanych jest przez architektów. Pozostała część opracowywana jest przez osoby posiadające inne wykształcenie z zakresu budownictwa.

Powyższe przykłady dobitnie świadczą, że funkcjonujące w Polsce prawo regulujące zakres uprawnień budowlanych jest efektem sztucznego i nieracjonalnego podziału. Skoro w wysoko rozwiniętych gospodarkach takich jak Niemcy czy Wielka Brytania inżynierowie budownictwa mają prawo samodzielnego opracowywania projektu budynku dlaczego w Polsce prawo ogranicza tę działalność jedynie do konstrukcji nośnej? Zakres wiedzy zdobywanej przez absolwenta polskiego wydziału budownictwa w niczym nie ustępuje temu czego uczy się przyszły inżynier budownictwa w Niemczech czy Anglii! Polski student kierunku budownictwo (o profilu technologicznym czy konstrukcyjno-budowlanym) w ciągu 5-ciu lat niezwykle złożonych studiów nie uczy się jedynie projektowania konstrukcji nośnych. Program nauczania obejmuje również projektowanie ogólnobudowlane, technologiczne, fizykę budowli, materiały budowlane, projektowanie architektoniczne, zasady sztuki budowlanej oraz wiele innych, dając absolwentowi szeroką wiedzę z zakresu kompleksowego projektowania i wykonawstwa obiektów budowlanych (a nie tylko i wyłącznie konstrukcji nośnych)!

Idąc dalej należy stwierdzić, iż polskie prawo działa na niekorzyść własnych obywateli (tu: inżynierów budownictwa) sztucznie ograniczając im pola działalności, które w innych krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa z powodzeniem wykonują!

Skoro inżynier budownictwa w Niemczech czy Wielkiej Brytanii ma prawo opracowywać kompleksowy projekt w odniesieniu do architektury i konstrukcji budynku jakie jest uzasadnienie dla ograniczenia działalności inżyniera budownictwa w Polsce jedynie do konstrukcji nośnych?!

Możliwość uzyskania przez polskich inżynierów budownictwa uprawnień architektonicznych ograniczonych do kubatury 1000m3 na terenie zabudowy zagrodowej jest żenująca, krzywdząca i skrajnie nielogiczna! Czy prawidłowo wykonany projekt architektoniczy dla budynku na terenie zabudowy zagrodowej okazuje się być nagle błędny w innym terenie zabudowy?!

Nasze postulaty znajdują jasne potwierdznie w ustawodastwie Unii Europejskiej.

Dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych, mówi:

(28) Krajowe regulacje w dziedzinie architektury oraz podejmowania i wykonywania działalności zawodowej przez architektów mają bardzo zróżnicowany zakres. W większości Państw Członkowskich działalność w dziedzinie architektury prowadzona jest de iure bądź de facto przez osoby posiadające wyłącznie tytuł architekta lub dodatkowo także inny tytuł, przy czym osoby te nie mają wyłączności na prowadzenie takiej działalności, chyba że wynika to przepisów ustawowych. Działalność ta, bądź tylko niektóre jej rodzaje, może być wykonywana także przez przedstawicieli innych zawodów, w szczególności przez inżynierów, którzy uzyskali specjalistyczne wykształcenie w dziedzinie budownictwa lub sztuki budowania (…)

Prawo unijne zobowiązuje państwa członkowskie Unii do implementacji określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie, pożądanego stanu rzeczy!

Ponadto z załącznika do powyższej Dyrektywy oraz „Obwieszczenia Ministra Infrastruktury z dnia 16 lutego 2009 r. w sprawie wykazu dyplomow i innych dokumentow, wydawanych przez państwa Unii Europejskiej potwierdzajacych posiadanie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta”

dowiadujemy się, że w wielu krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa uzyskują potwierdzenie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta (np. w Belgii, Holandii, Włoszech, Bułgarii, Danii, Grecji, Węgrzech, Austrii, Portugalii, Słowacji i innych).

Paradoksalny jest fakt, że zgodnie z powyższą Dyrektywą i Obwieszczeniem, inżynierowie budownictwa z powyższych krajów UE mogą ubiegać się o potwierdzenie prawa do wykonywania zawodu architekta w Polsce!

Oznacza to, że polski inżynier budownictwa jest dyskryminowany i posiada we własnym kraju uprawnienia mniejsze niż inżynierowie z innych krajów Unii Europejskiej, którzy chcieliby rozpocząć działalność projektową w Polsce!

(Konieczność rozwiązania tej kwestii sygnalizuje Pan Andrzej Bratkowski w artykule pt. „Panie architekcie, panie inżynierze” który ukazał się na łamach kwartalnika Łódzkiej OIIB – nr III/2008)

Postulaty rozszerzenia uprawnień inżynierów budownictwa znajdują również silne poparcie wśród wysokich przedstawicieli środowiska architektów reprezentujących kręgi rządowe. W wywiadzie opublikowanym na łamach miesięcznika „Zawód Architekt” (01/2008) będącego czasopismem Izby Architektów RP pan minister Olgierd Dziekoński w zdecydowanych słowach stwierdza, że polski inżynier budownictwa powinien podobnie jak ma to miejsce w krajach europejskich mieć prawo do zdobywania uprawnień architektonicznych bez ograniczeń!

W świetle powyższego apelujemy i domagamy się od PIIB podjęcia konkretnych działań mających na celu zrównanie statusu i uprawnienień polskich inżynierów budownictwa z prawami jakie posiadają inżynierowie budownictwa w innych krajach Unii Europejskiej! PIIB to organizacja mająca w swym statucie „występowanie z inicjatywą do władz ustawodawczych i wykonawczych w celu tworzenia właściwych warunków rozwoju budownictwa oraz roli i miejsca zawodu inżyniera w tym procesie”dlatego też wierzymy, że to właśnie PIIB jest najwłaściwszą instytucją do której należy zwrócić się w pierwszej kolejności.

Determinacja polskich inżynierów budownictwa jest jednak tak wielka, iż w razie niepowodzenia działań ze strony PIIB, rozważamy również bezpośrednie dotarcie do Ustawodawcy oraz Rzecznika Praw Obywatelskich i przedłożenie petycji opisującej sytuację polskich inżynierów budownictwa, nierówne traktowanie ich wobec prawa Unii Europejskiej oraz dyskryminację względem kolegów z innych krajów Wspólnoty.

Ostateczną szansą na wyjaśnienie powyższych kwestii jest zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Celowa wydaje się również konieczność skierowania informacji o obecnym kuriozalnym stanie prawnym do wydziałów budownictwa polskich uczelni technicznych, instytutów i organizacji budowlanych, prasy i profesjonalnych portali internetowych z branży budowlanej a także parlamentarzystów i autorytetów z dziedziny budownictwa.

Głęboko jednak ufamy, że za sprawą skutecznych i konkretnych działań PIIB nie będziemy zmuszeni do podjęcia powyższych kroków.

Dlatego apelujemy, by PIIB jako organizacja statutowo reprezentująca interesy inżynierów budownictwa podjęła zdecydowane działania mające na celu:

1)    Wykreślenie z uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej w zakresie ograniczonym zapisu „zabudowa zagrodowa”, zwiększenia ich kubatury do 1500m3 oraz możliwości projektowania obiektów budowlanych o charakterze przemysłowym, magazynowym i gospodarczym bez ograniczeń.

Treść zapisu po zmianach:

Rozporządzenie o samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie § 16.2

Uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej w ograniczonym zakresie uprawniają do projektowania:

–    obiektu budowlanego o kubaturze do 1 500 m3

–    obiektu budowlanego przemysłowego, magazynowego i gospodarczego bez ograniczeń.

2)    Umożliwienie magistrom inżynierom budownictwa uzyskiwania uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej bez ograniczeń po odbyciu odpowiednio wydłużonej praktyki zawodowej (przykładowo: 5 lat w projektowaniu, 1 rok na budowie)

Treść zapisu po zmianach:

Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane

3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w ust. 1, wymaga:

(… )

1.1) do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych:

a)    ukończenia studiów magisterskich, w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym, na kierunku pokrewnym dla danej specjalności,

b)    odbycia pięcioletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,

c)    odbycia rocznej praktyki na budowie

Alternatywnie podjęcia działań na rzecz utworzenia kierunków magisterskich studiów uzupełniających II-go stopnia dla osób z wykształceniem pokrewnym do danej specjalności uprawnień budowlanych. Ukończenie takich studiów pozwalałoby na zdobycie uprawnień budowlanych bez ograniczeń w specjalności pokrewnej (czyli w tym przypadku specjalności architektonicznej).

3)    Wpisaniu do ustawy Prawo Budowlane definicji pojęcia ‚konstrukcja obiektu’ rozumianej jako całokształtu cech budowlanych, technicznych i materiałowych obiektu budowlanego a więc zarówno tych o charakterze nośnym jak i nienośnym.
Z wyrazami szacunku:

Polscy inżynierowie budownictwa – projektanci obiektów budownictwa kubaturowego.

221 KOMENTARZE

  1. Ostatnio przeglądając pisemko architektów ZA_2012_04 ku mojemu zdziwieniu (większość artykułów dotyczących wykonywania zawodu projektanta budynków jest tam zmanipulowana) napotkałem niespodziankę.

    Wypowiedź Borysa Czarakcziewicza przewodniczącego Małopolskiej Izby Architektów.

    Może dla osób, które wciąż mają klapki na oczach to pozwoli im je uchylić.
    Cytat poniżej:

    „Wiemy, że żadnego cennika nie będzie (jedynie rekomendowany regulamin honorariów), nie będzie również żadnej wyłączności dla architektów na prace architektoniczne. Bo takie są standardy w Europie, architekci nie mają (jak prawnicy) cenników cen minimalnych, a w wielu krajach nie każdy może używać tytułu architekt, lecz nie ma ochrony funkcji jaką pełni architekt.”

  2. Myślę, że nie muszę nic dodawać. Dziadzio precyzyjnie odpowiedział. Przeczytaj jeszcze raz, tym razem ze zrozumieniem ;-). Marek nawet procentów nie potrafił dobrze policzyć.
    Piotrze, ukończyłeś architekturę czy budownictwo 1 stopnia?

  3. Piotrze poszerzasz swoje wykształcenie z mgr. INŻYNIERA BUDOWNICTWA czy INŻYNIERA ARCHITEKTA, który nie załapał się na wcześniejsze przepisy?

    Jeżeli z tego pierwszego to podziwiam…
    6 lat drogich studiów i 3 lata praktyki + egzamin przed komisją, której członkowie swoje uprawnienia dostali bez żadnego egzaminu w dodatku mają szerszy zakres niż dziś wydawane… (uprzywilejowana pozycja na rynku)

    Na całym świecie INŻYNIER BUDOWNICTWA może kompleksowo projektować budynki i nie widzę powodu by w Polsce było inaczej.

    Dodać należy, że nie jest to żadna nowość starsi INŻYNIEROWIE BUDOWNICTWA wykonują kompleksowo projekty budynków.

    Obecne SKANDALICZNE przepisy wylobbowano w szalonych latach 90-tych by ograniczyć konkurencje i zapewnić sobie uprzywilejowaną pozycje na rynku.

  4. Trudno zgodzić się z uwagami Projektanta. Nie czyta ze zrozumieniem wypowiedzi Marka. Jak więc można podpisywać się rękami i nogami pod trudnością w zrozumieniu prostego zapisu, że budowlanaka stanowi x, a w tym jest odpowieni udział branż architektonicznej i konstrukcyjnej. Proste; wracamy do wyniku 0:1. Ponadto świadomość całego społeczeństwa, w kontekście realizacji dobrej architektury należy kształować. Obawy Marka o kształowanie tej wrażliwości przez konstruktorów są uzasadnione.
    Niezależnie od powyższego; ponieważ nie wystarczyły mi ograniczone uprawnienia w zakresie projektowania architektonicznego, w przyszłym roku bronię mgr-a z urbanistyki i architektury. Obecnie można studiować niestacjonarnie; pomiomo przekroczonej 40-stki da się. I wcale nie trzeba zmieniać prawa, aby uzyskać pełne uprawnienia architektoniczne. Pozdrawiam forumowiczów i konstruktorów i architektów.

  5. Marku, podałeś tak: 57+47+21+17=142%. To chyba nie jest 100%. Nie ma podstaw do dyskusji bo podałeś nieprawidłowe dane. Przyznaj się chociaż do popełnionego błędu i skoryguj dane. Ja również pracuje paręnaście lat w zawodzie projektanta, głównie budynków (i to niekoniecznie w zakresie konstrukcji). Moi koledzy architekci również się ze mną zgadzają, że kompetencje projektowe architektów są zbyt duże, a inżynierów zbyt małe. Mamy więc 1:1. Biorąc pod uwagę twoje wypowiedzi, a zwłaszcza dodawanie procentów wcale się nie dziwię, że Franek tak zareagował.

    Oceniłeś też autorytatywnie techników nie mając pojęcia czego w technikum się uczy (wątpię czy uczęszczałeś do technikum). Akurat w technikum były prowadzone zajęcia z podstaw projektowania, historii architektury, rysunku odręcznego, zasad kompozycji. Obecny program jeszcze bardziej kładzie nacisk na rysunek odręczny i rozwijanie umiejętności myślenia przestrzennego. Podaj maila to ci podeślę świadectwo z zestawieniem przedmiotów.

    Nie podałeś również odpowiedzi na postawione pytania tylko zrobiłeś dywagacje na zupełnie inny temat. Kto w twoim podziale robi detale techniczne, technologię i fizykę budowli? Czyje to kompetencje? Kto wykonuje obliczenia wilgotnościowo-cieplne przegród budowlanych i projektuje szczegóły i detale techniczne? Przykładowo: kto wykonuje rysunek balustrad balkonowych i się pod nim podpisuje?

    Zgadzam się z twierdzeniem „niech każdy robi to na czym się zna”. Wiedza + praktyka i doświadczenie + egzamin + wykształcenie odpowiednie/pokrewne = odpowiednie uprawnienia nadawane w oparciu o odbytą praktykę i takim zakresie nadawane.

    Co do ostatniego twojego zdania to architekci MAJĄ MOŻLIWOŚĆ zdobycia uprawnień konstrukcyjnych w bardzo szerokim zakresie pozwalającym na projektowanie konstrukcji większości budynków samodzielnie. Inżynierowie budownictwa NIE MAJĄ MOŻLIWOŚCI zdobycia uprawnień architektonicznych w sensownym zakresie poza 1000m3 w zabudowie zagrodowej co nawet nie pokrywa się ze zdobytą i wymaganą prawem praktyką (ponieważ w 99,99% ta praktyka jest odbywana przy obiektach POZA ZABUDOWĄ ZAGRODOWĄ). Jeżeli nie dostrzegasz tutaj pewnej paranoi i sprzeczności z założeniami istnienia uprawnień to nie mamy o czym dyskutować. Całą gamę zagadnień technicznych i budowlanych uprawnienia projektowe pomijają i ich nie definiują.

    I na koniec zapominasz, że jakość architektury zależy od świadomości całego społeczeństwa, a nie od tego czy projektują tylko architekci czy też osoby bez formalnego wykształcenia. Potwierdzają to przykłady innych państw europejskich.

  6. Marek nie obudzimy się w Polsce prostokątnych pudełek bo o tym decyduje URBANISTA oraz lokalna społeczność powinna mieć wpływ czy zabudowa ma mieć dachy płaskie czy jakieś inne. Nie powtarzaj pierdół, że architekt stoi na straży ładu przestrzennego bo to nie prawda.

    To, że Tobie się nie chce zrobić uprawnień ograniczonych w spec. konstrukcyjno-budowlanej pozwalających projektować tak jak to robią starzy Architekci czy starzy Inżynierowie Budownictwa to nie znaczy, że wszystkim się nie chce a dodatkowo młodym inż. budownictwa uprawnienia ograniczone w spec. architektonicznej do projektowania zmniejsza się do zabudowy zagrodowej (całkowicie wbrew logice tylko po to by ograniczyć konkurencje)

  7. Franek – rozumiem,że nasz podzial to dla ciebie za dużo. No jak kto lubi. Widzisz architekt odpowiada wbrew powszechnemu pojęciu w pewien sposób także za konstrukcję. Pracuję już parę lat i sądzę,że nikt nie lubi dodatkowej pracy.a z mojego doświadczenia większość konstruktorow „idzie na latwiznę”.Jeżeli masz zastrzeżenia do mojego sposobu projektowania -„proponuję schematy statyczne” na szczęście nie musimy razem pracować. Moi koledzy zgadzają się ze mną i naprawdę robiliśmy rożne rodzaje konstrukcji o ktorych może nawet nie slyszaleś a co dopiero bylbyś w stanie je sobie wymyślić. Tak więc czytając Twoją wypowiedź a szczegolnie jej końcówkę „W ogóle nie dałbym Ci zaprojektować nigdy niczego – nawet konstrukcji”
    Przepraszam za ostrą wypowiedź ale nie znasz mnie a uważasz mnie za laika. Przeinaczasz moje słowa. Nigdy nie twierdzilem,że liczeniem konstrukcji może się zająć każdy ale mając wiedzę i trochę „wyobraźni konstrukcyjnej” można dziś zaprojektować konstrukcję znacznie szybciej niż kiedyś. Wiem jak obliczalo się konstrukcję przed „erą komputerow” gdy niektore uklady liczylo się kilka miesięcy „na piechotę” – widzialem obliczenia do jednej z hal sportowych – gruuuuuba teczka ręcznie wykonanych optymalizacji i wariantów.
    Wiem że się ze mną nie zgodzisz bo „posiadleś „wiedzę tajemną z zakresu konstrukcji niedostępną architektowi” ale 90% sukcesu to wyobrażenie sobie co chcemy osiągnąć i jak „dziala wymyślona konstrukcja”. potem jak już pisalem to już tylko rzemiosło.
    Wysilek intelektualny przy poslugiwaniu się komputerem do obliczeń to jakieś „czary mary” WYSILEK INTELEKTUALNY KOLEGO TO WYMYŚLENIE SCHEMATU KONSTRUKCJI,WYOBRAŻENIE SOBIE JAK DZIALAJĄ SILY W TEJ KONSTRUKCJI,JAKI JEST ODDZIALYWANIE NA GRUNT, JAK KONSTRUKCJA ZACHOWA SIĘ POD WPLYWEM WIATRU Z KAŻDEJ ZE STRON, CO SIĘ STANIE JAK SPADNIE ŚNIEG GDZIE POWSTANĄ WORKI I JAKIE DUŻE,KTORE ELEMENTY WYPOSAŻENIA BĘDĄ POWODOWALY OBCIĄŻENIA DYNAMICZNE A KTORE DRGANIA,KTORE ELEMENTY BĘDĄ PODLEGALY DZIALANIU WYSOKICH TEMPERATUR A KTORE NISKICH I JAK BĘDZIE TO ODDZIALYWAĆ NA KONSTRUKCJĘ. Jak już masz ten schemat wymyślony to musisz go wstępnie zweryfikować (choć przy pewnym doświadczeniu już nie popelniasz znaczących pomylek) a potem obliczenia nie są wysilkiem intelektualnym ale najwyżej fizycznym.
    Prezentujesz bardzo rozpowszechniony osąd jakoby proces projektowania odbywal się glownie w jakimś programie. Projektowanie odbywa się w glowie a program to tylko narzędzie do wyartykuowania Twojego pomyslu.
    Komputer nic nie „wymyśli” co wrzucisz to dostaniesz – wrzucisz bzdurę to dostaniesz bzdurę tylko w ladnym opakowaniu. Źle wymyślisz schemat to w najlepszym razie buda popęka a w najgorszym się zawali i zginą ludzie
    Takie glosy jak Twoj utwierdzają mnie w przekonaniu, że należy za wszelką cenę bronić uprawnień do projektowania ( nie tylko architektonicznego ), bo obudzimy się w Polsce prostokątnych pudelek w module 6×6 albo 7,20 x 7,20 bo przecież wysilek intelektualny to praca w programie a program najlepiej poradzi sobie z rysowaniem linii prostopadlych i rownoleglych a najszybcie „projektuje” się elementy powtarzalne.
    Należy jeszcze zaostrzyć kryteria a egzaminy powinny być przeprowadzane przez komisje państwową.
    Wracajęc do meritum.
    W projektowaniu budynkow – jak w każdym projektowaniu NAJWAŻNIEJSZA jest funkcja i wszystko jest jej podporządkowane. Jeżeli z funkcji wynika,że rozpiętość elementu ma mieć 13 m to konstrukcja musi być do tego dostosowana a nie „zmniejszymy do 12 bo mamy taką belkę (strop,podciąg ….) typową i będzie mniejszy wysilek intelektualny”. Jeżeli to Ciebie pocieszy to podobnie jest z instalatorami im też często jest „latwiej” poprowadzic rurę po ścianie reprezentacyjnego hallu.
    Dlatego po raz kolejny twierdzę – niech każdy robi to na czym się zna.
    Jak koniecznie musisz projektować architekturę, skończ studia, zalicz praktykę zdaj egzamin. Architekci jakoś nie krzyczą aby dać im pelne uprawnienia do projektowania konstrukcji a ja osobiści mialem 3 sem budownictwa ogolnego 1 sem mechaniki teoretycznej i 1 sem konstrukcji metalowych i 1 sem konstrukcji betonowych wiec porownywalną ilość z dzisiejszymi na niektorych uczelniach

  8. Kolego Marku, po zobaczeniu Twoich wyliczeń dotyczących procentowego podziału puli pieniędzy dla każdej z branż, nie odważyłbym się wysłuchać sugestii odnośnie „proponowanych przez Ciebie schematów statycznych”. W ogóle nie dałbym Ci policzyć nigdy niczego. Przestań też opowiadać bajki że w dobie komputerów liczeniem konstrukcji może się zająć każdy bo to nieprawda. Jest to trochę bardziej skomplikowany proces i wbrew pozorom współcześnie posługując się programem do liczenia konstrukcji trzeba bardzo często ponieść więcej wysiłku intelektualnego niż kiedyś.

  9. Marku wiec źle rozumiesz – zawsze jest . Nic za darmo. Mam praktykę, mogę zdobyć uprawnienia do projektowania w specjalności pokrewnej. Dopiero wtedy. I mogę, a nie muszę czy dostaję „automatycznie”. Niemniej uprawnienia ograniczone do 1000m3 zagrodówki to kpina. Każdy potencjalny posiadacz takich uprawnień posiada praktykę do tychże uprawnień, której zakres znacznie przekracza wymienione 1000m3 w zabudowie zagrodowej. To nawet trochę nie pasuje do samej idei uprawnień, które miały być potwierdzeniem posiadanej wiedzy – a tutaj mamy raczej ograniczenie, a nie potwierdzenie. Także albo ktoś za bardzo nie zrozumiał o co w tym chodziło albo też zrobił to świadomie kosząc przy okazji potencjalna konkurencję.

    Co do podanych procentów to coś chyba nie gra. Samo A+K daje ponad 100%. Kto w tym podziale robi detale techniczne, technologię i fizykę budowli? Czyje to kompetencje?

  10. Mi chodzi o to by INŻYNIER BUDOWNICTWA, ARCHITEKT mógł uzyskać uprawnienia pozwalające projektować kompleksowo budynki.

    Sprowadza się to do dwóch rzeczy:

    1. Uprawnienia ograniczone architektoniczne do projektowania rozszerzamy do logicznego zakresu. (do dyskusji)

    2. Praktyki do uprawnień ograniczonych mogą podpisać osoby posiadające uprawnienia im odpowiadające lub bez ograniczeń.

  11. Projektant
    „Osoby te MOGĄ UZYSKAĆ uprawnienie do sporządzania projektów architektonicznych dla robót, do kierowania którymi są uprawnione, po wykazaniu się praktyczną umiejętnością sporządzania takich projektów.”
    Jakoś mogą dla mnie nie znaczy muszą
    a do tego sprowadza się Manifest

    Wacław W „moim” zespole podzial jest następujący:
    – wartość robót 100%
    – koszty administracji ( korespondencja, odbitki kawa 😉 itp koszty ogolne 15%
    do podzialu 85%
    z tego
    budowlanka – 62%
    w tym architekt 57 %
    konstruktor 47
    instalacje sanitarne 21%
    instalacje elektryczne 17%
    Każdy płaci za swoje kosztorysy (arch+konstr. po polowie)

    Jeżeli konstrukcja, architektura, instalacje są bardziej skomplikowane ( hala to nie teatr,belka -ściana to nie powyginany w 3D dach podwieszony na linach a zwykle c.o. to nie ogrzewanie powietrzne z klimatyzacją i odzyskiem ciepla realizowane np. pompą cieplną zasilaną fotoogniwami i wiatrakiem ,a co mają klienci fantazję ) to ustalamy to wspólnie i działamy tak już parę lat bez większych awantur.
    PS Wpadki każdy placi swoje a jak zleceniodawca „zbankrutuje nagle po odebraniu projektu” to też solidarnie kryjemy te koszty albo skladamy się na kaucję sądową

  12. Problem w tym, że to do architekta przychodzi klient (bo zawód projektanta budowlanego jest przez społeczeństwo ciągle nieznany) i to architekt zleca opracowanie projektu konstrukcji inżynierowi. Właśnie tu tkwi problem, bo stawki jakie proponują architekci są kompletnie odcięte od rzeczywistości. Przecież opracowanie projektu konstrukcji np. obiektu jednorodzinnego to często więcej pracy niż stworzenie projektu części architektonicznej, więc dlaczego konstruktor zarabia 1/4 tego co architekt? Mam do czynienia z architektami, którzy proponują pewną kwotę (bardzo niską) za zlecenie, przy czym pytają co jestem w stanie za tyle zrobić. Gdzie jakakolwiek etyka? Przecież tu chodzi o bezpieczeństwo ludzi użytkujących zaprojektowany obiekt? Architekt za to nie odpowie, więc jest mu obojętne czy konstrukcja będzie rzetelnie zaprojektowana (nie tylko policzona).
    Gdy powstaje nowy obiekt to wśród projektantów wymienia się jedynie architekta, jako tego który to wszystko genialnie sam wymyślił. Natomiast gdy dochodzi do jakiejkolwiek katastrofy budowanej to o tym architekcie się zapomina, bo projektantem był konstruktor. Luuudzie, weźcie choć 5% odpowiedzialności za swoją pracę, a później będziecie mogli się podpisywać pod swoimi dziełami sztuki. Jak coś jest oczywiste, tak jak architektura to nie sposób popełnić błąd. Dla informacji architektów: nie ma i jeszcze długo nie będzie metod obliczeniowych dających 100% pewność i dowolność projektowania konstrukcji. Materiały stosowane w budownictwie to nie tylko plastik czy stal, które można dość dokładnie zwymiarować i w najbliższym stuleciu nie będzie komputerów które to będą robić za człowieka. Każdy nietypowy element zaprojektowany przez was to konieczność stworzenia metody oszacowania nośności tego elementu przez nas co wymaga sporego doświadczenia i wiedzy. To nie jest tylko kwestia wrzucenia tego do komputera jak wam się często wydaje. Mam nadzieję, że w końcu wytępicie większość konstruktorów i ta garstka która zostanie będzie was okradać jak wy nas obecnie, a wy nie będziecie mieć wyboru bo bez nas sobie nie poradzicie. I darujcie sobie wywody nt tworzenia schematów statycznych zamiast konstruktorów, bo wymiarowanie elementów to jednak troche bardziej skomplikowana sprawa. Jesteście bogaci, ale to nie zawsze znaczy że macie rację.

  13. Minister zapowiedział przywrócenie możliwości uzyskania uprawnień projektowych i wykonawczych przez techników. Oczywiście prawo nie działa wstecz i technicy, którzy uzyskali uprawnienia kiedyś oczywiście nadal je posiadają. Problem dotyczy techników kończących szkołę po 2002, podobnie inżynierów. Są dyskryminowani. Tutaj bardziej bym ubolewał nad poziomem nauczania na uczelniach, a nie w technikach. Poza tym czy to zgodne z prawem, że to właśnie ministerstwo określa zakres i ograniczenia w uprawnieniach? Chyba nie.

    Proszę adresy:
    http://www.bauordnungen.de/
    http://www.architekci.pl/twojafirma/index.php?id_dzialu=94&id_fragment=1299&od=0

    Marku, skoro cytujesz stare PB to może zerknijmy dalej:
    „Art. 362.
    (1) Do kierowania robotami budowlanymi z wyjątkiem architektonicznego kierowania robotami, dotyczącymi budynków zabytkowych, pomników, budynków monumentalnych i budynków, określonych w art. 358 ust. (2), są uprawnione osoby, które:
    a) posiadają wyższe wykształcenie techniczne, ukończone przepisanymi egzaminami, nabyte w jednej z państwowych politechnik w kraju na wydziałach inżynierii lądowej lub wodnej, z wyjątkiem oddziałów mierniczego (geodezyjnego) i melioracyjnego, albo na odpowiadających im wydziałach uczelni zagranicznych,
    b) wykażą się dostateczną praktyką, określoną w pkt b) artykułu 361 i c) złożą egzamin, określony w pkt c) art.361.
    2) Wspomnianym osobom przysługuje uprawnienie do sporządzania projektów (planów) robót
    konstrukcyjnych i instalacyjnych. Osoby te mogą uzyskać uprawnienie do sporządzania projektów architektonicznych dla robót, do kierowania którymi są uprawnione, po wykazaniu się praktyczną umiejętnością sporządzania takich projektów.”
    Nie przekłamuj więc faktów skoro widać, że prawda wygląda inaczej.

    Inżynierowie budownictwa (nie konstruktorzy – to tylko jedna z wielu specjalizacji) przyczepili się zupełnie czego innego i doskonale o tym wiesz. Nie studiowaliśmy bo kierunek budownictwo i architektura są kierunkami pokrewnymi, a o faktycznym doświadczeniu i specjalności powinna decydować praktyka zawodowa. I tak było dotychczas, z tym że nagle ktoś zrobił „ciach” i zostało 1000m3 zagrodówki. Tego nie odpuścimy bo w udokumentowanej praktyce można dokładnie określić jakie obiekty ma na koncie kandydat do uprawnień.

    „Jeżeli będziemy ze sobą walczyć to wszyscy „pójdziemy z torbami” a projektować bedą naprawdę technicy a my będziemy tylko rzeczoznawcami w sprawach sądowych o odszkodowania lub do oceny przyczyn katastrof budowlanych.”
    Chyba właśnie tego nam potrzeba bo porozumienia nie widać, chociaż PIIB już oficjalnie ogłosiła podjęcie prac nad rozszerzeniem możliwych do uzyskania przez inżynierów budownictwa uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej.

  14. Co do przepisów w Niemczech opis jest zamieszczony w manifeście.

    Zacytowałeś artykuł 361 ROZPORZĄDZENIE
    PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ…
    więc sprawdź sobie artykuł 362.
    Wtedy nie będziesz się dziwił wypowiedzi

    Projektanta: „Inżynier budownictwa powinien mieć możliwość projektowania budynków (projektowania budowlanego) bez ograniczeń za wyjątkiem obiektów zabytkowych, monumentalnych oraz pomników.:

    art 362
    Do kierowania robotami budowlanymi, z wyjątkiem architektonicznego kierowania robotami, dotyczącymi budynków zabytkowych, pomników, budynków monumentalnych … są uprawnione osoby:

    Posiadające wyższe wykształcenie na wydziałach inżynierii lądowej…

    Osoby te mogą uzyskać uprawnienie do sporządzania projektów architektonicznych dla robót do kierowania którymi są uprawnione po wykazaniu się praktyczną umiejętnością sporządzania takich planów.

    Wynika z tego jednoznacznie, że INŻYNIER BUDOWNICTWA mógł zdobyć uprawnienia pozwalające kompleksowo projektować budynki.

    Takie osoby do dziś funkcjonują na rynku i wykonują projekty na podstawie tych przepisów.

    Wciąż uważam, że w przypadku małych obiektów podział na architekturę i konstrukcje w dzisiejszych czasach to idiotyzm gdy już nie zdobi się tak elewacji (część artystyczna inżyniera tworzącego dokumentacje budynku zeszła na dalszy plan.

    A URBANISTA w Polsce jest osobnym zawodem.

  15. Dziadzio
    Ad 1 Proszę o przytoczenie odpowiedniego przepisu „Deutsches Baurecht”
    Ad 2 „jest IDIOTYZM wymyślony całkiem niedawno w Polsce by zachować uprzywilejowaną pozycje osób z „starymi uprawnieniami”
    Jak każdy konstruktor (przepraszam niektórych ale trochę generalizuję) nie znasz historii prawa budowlanego. Żeby Ci przypomnieć to te IDIOTYZM wymyślono w 1928 r. – ROZPORZĄDZENIE
    PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ
    z dnia 16 lutego 1928 r.
    o prawie budowlanym i zabudowaniu osiedli.
    Art. 361. (1) Do kierowania robotami budowlanymi, z wyjątkiem kierowania robotami konstrukcyjnymi, dotyczącymi budynków,
    określonych w art. 358 ust. (2), są uprawnione osoby, które:
    a) posiadają wyŜsze wykształcenie techniczne, ukończone przepisanymi egzaminami, nabyte w jednej z państwowych politechnik w
    kraju na wydziale architektonicznym albo na odpowiadającym mu wydziale uczelni zagranicznych,
    b) wykaŜą się dostateczną, co najmniej trzyletnią praktyką, przy robotach budowlanych w słuŜbie państwowej, samorządowej lub
    prywatnej, zaświadczoną przez odnośny urząd lub przez osoby, uprawnione do kierowania robotami, i
    c) złoŜą egzamin z ustawodawstwa budowlanego i z tych przepisów ustawodawstwa administracyjnego, których znajomość przy
    wykonywaniu zawodu jest potrzebna.
    (2) Wspomnianym osobom przysługuje prawo do sporządzania projektów robót, do kierowania którymi są upowaŜnione.
    (3) Osoby te mogą uzyskać uprawnienie do kierowania robotami konstrukcyj

    To właśnie komuniści chcieli zlikwidować zawód architekta sprowadzając go do rangi inżyniera budowlanego ale dopiero teraz pseudoliberalnym ( bo z liberałami nie mają nic wspólnego) oszołomom prawie się udało.
    Aby podsumować zadam jeszcze raz pytanie.
    CHCECIE SAMODZIELNIE PROJEKTOWAĆ BUDYNKI TO DLACZEGO NIE STUDIOWALIŚCIE ARCHITEKTURY ?
    Było za trudno się dostać, studia były za trudne ?
    Dlaczego architekci nie chcą projektować wszystkiego sami, przecież też potrafimy w większości wymyślić konstrukcję a dzięki oprogramowaniu wykonać obliczenia ? Ano dlatego,że konstruktor zrobi to szybciej skupiając się na swojej branży.
    Dlaczego nie projektujemy instalacji ? dlatego,że instalator zrobi to szybciej skupiając się na swojej branży.
    Konstruktorzy przyczepili się do architektów, bo to są „łatwe” pieniądze. Koledzy aby zrobić dobry projekt trzeba naprawdę poświęcić dużo czasu i wysiłku a pieniądze wcale nie są takie duże. Róbcie DOBRZE – ekonomicznie ale bezpiecznie swoje to i Wy zarobicie i My zarobimy. Jeżeli będziemy ze sobą walczyć to wszyscy „pójdziemy z torbami” a projektować bedą naprawdę technicy a my będziemy tylko rzeczoznawcami w sprawach sądowych o odszkodowania lub do oceny przyczyn katastrof budowlanych.

  16. INŻYNIER BUDOWNICTWA w Niemczech może kompleksowo projektować budynek. TO JEST FAKT.
    W niewielkich typowych budynkach podział na architekturę i konstrukcje to jest IDIOTYZM wymyślony całkiem niedawno w Polsce by zachować uprzywilejowaną pozycje osób z „starymi uprawnieniami”

    W dużych budynkach taki podział rodzi się naturalnie bo nikt sam nie jest w stanie wszystkiego ogarnąć są osoby, które odpowiadają za konstrukcje, układ funkcjonalny, materiały budowlane, zarządzanie projektem itd. Tylko w cywilizowanych krajach nikomu nie przychodzi do głowy by osobie z wyższym wykształceniem budowlanym i doświadczeniem blokować wykonywać te czynności.

  17. CD…..
    Co do waszych koledzy konstruktorzy przewag nad architektami.
    W większości przypadków sam sugeruję schematy statyczne i układ konstrukcji szczególnie przy bardziej skomplikowanych budynkach bo … przepraszam kolegów ale …..idziecie na łatwiznę i ekonomia konstrukcji, przekroje o zmiennych średnicach, konstrukcje wiszące itp wymagają wysiłku w opracowaniu a to,żeby konstrukcja byłą ładna (już przed II wojną światową jeden z Waszych stwierdził,że konstrukcja „ładna” -czytaj logiczna będzie dobrze pracowała) to już ponad Wasze siły

  18. Przeczytałem:
    „Koledzy architekci w sporej części nie posiadają wystarczającej wiedzy z zakresu ogólnobudowlanego, a dokładniej materiałów budowlanych, technologii budownictwa, fizyki budowli oraz sztuki budowlanej, aby sami mogli sporządzać takie opracowania”
    To jest przepraszam za określenie „BREDZENIE CHOREGO CZŁOWIEKA” zaryzykuję – z doświadczenia twierdzenie o 180 stopni odwrotne
    Koledzy konstruktorzy w większości nie posiadają wystarczającej wiedzy z zakresu ogólnobudowlanego, a dokładniej materiałów budowlanych, technologii budownictwa, fizyki budowli oraz sztuki budowlanej, aby sami mogli sporządzać takie opracowania

  19. Inżynier budownictwa powinien mieć możliwość projektowania budynków (projektowania budowlanego) bez ograniczeń za wyjątkiem obiektów zabytkowych, monumentalnych oraz pomników. Bądź konsekwentny a dlaczego jakieś ograniczenia. Idźmy dalej niech każdy robi co chce i sam sobie projektuje.
    Nie dajmy się zwariować i CZYTAJMY przepisy innych krajów a nie polegajmy na plotkach.Rozróżnijmy projekt budynku od dokumentacji wykonawczej. Jak w innych krajach jest tak dobrze to dlaczego te setki konstruktorów a UK Irlandii Niemczech i Skandynawii nie projektują architektury tylko konstrukcje.
    Przyznaję, nie pracowałem za granica w ciągu ostatnich 5 lat ale wtedy nikt w „mojej” firmie nie poleciłby inżynierowi konstruktorowi zaprojektować nawet domku jednorodzinnego. Powiem więcej, żaden z nich nawet nie zaproponowałby szefowi takiej opcji.

  20. „że minister Żbik (architekt w MB) powiedział, że resort zabiera się za przywrócenie technikom uprawnień projektowych i wykonawczych” to Pan Minister jest źle poinformowany, bo technicy budowlani którzy je uzyskali przed 2006 MAJĄ uprawnienia do projektowania ( z ograniczeniami) i nic nie trzeba przywracać . Co innego po 2006 (rozporządzenie MTiB z 28.04.2006 w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie)- technik nie może uzyskać uprawnień budowlanych, ale jak znam poziom nauczania w kilku technikach to dzięki Bogu za to rozporządzenie. Tak więc Pan Minister może WPROWADZIĆ uprawnienia a nie przywrócić.

  21. Marku, nie siej kompletnej paranoi. Nie do wszystkiego potrzebny jest architekt. Na pewno nie porównuj pracy architekta do pracy lekarza. Dbałość o życie ludzie to raczej inżynier konstruktor (nie mylić z kierunkiem ogólnym inżyniera budownictwa). Zerknij np. tutaj:
    http://www.ciat.org.uk/en/Join_CIAT/what_do_I_join_as.cfm
    i dopiero potem się wypowiadaj. Czym ci ludzie się zajmują? Architekturą czy konstrukcją? Gdzie sprawy techniczne, fizyka budowli, technologia budowania itd. Tego w naszych uprawnieniach nie ma, nie ma za to odpowiedzialnych.

    Czy ty Marku wiesz od czego zależy jakość architektury? Od poziomu świadomości całego społeczeństwa czy od tego tego czy budynek zaprojektował inżynier budownictwa/architekt? Coś mi się wydaje, że ktoś tu używa kompletnej demagogii. Inżynier budownictwa powinien mieć możliwość projektowania budynków (projektowania budowlanego) bez ograniczeń za wyjątkiem obiektów zabytkowych, monumentalnych oraz pomników. Kiedyś takie uprawnienia były, ale w następstwie działań architektów zostały one wycofane i dzisiaj pozostał zakres 1000m3 w zabudowie zagrodowej.

    Właśnie niedawno ktoś tu zamieścił informację, że minister Żbik (architekt w MB) powiedział, że resort zabiera się za przywrócenie technikom uprawnień projektowych i wykonawczych. Tutaj jakoś można, więc tym bardziej zintensyfikuje to nasze wysiłki w dążeniu do przywróceniu inżynierom budownictwa uprawnień do projektowania budynków.

  22. Nie siejmy demagogi… Architekt do chirurga ma się nijak…

    Architekt, Inżynier Budownictwa to zawody pokrewne wzajemnie się przenikające a w obecnych czasach gdy już nie zdobi się tak elewacji (część artystyczna inżyniera tworzącego dokumentacje budynku zeszła na dalszy plan)nie dostrzegam różnic.

    Dodając do tego oddzielny choć bardzo bliski zawód URBANISTY,którego praca polega na zapewnieniu ŁADU PRZESTRZENNEGO. Obecny podział wydaje się absurdalny i nie przystający do współczesnych czasów.

    Poczucie estetyki to indywidualna sprawa oczywiście można zgodnie z planem URBANISTY zaprojektować coś ładniejszego lub brzydszego ale na ŁAD PRZESTRZENNY to nie ma wpływu a to jednak inwestor ma decydujący głos i to jest czasem smutny FAKT…

  23. Dziadzio !

    To miałoby być tak,że jak klient mi zaufa to mogę zrobić mu operację na otwartym sercu ?Zgodzisz się chyba, że to jest SKANDAL i niekonstytucyjne blokowanie wykonywania ZAWODU chirurga przez INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA. 🙂

  24. Marek
    W tej całej dyskusji chodzi o fundamentalną zasadę WOLNOŚCI WYBORU w wykonywaniu zawodu.

    Czy możesz zaprojektować szpital skoro nigdy w życiu się tym nie zajmowałeś? TAK jeżeli INWESTOR Ci zaufa.

    Czy INŻYNIER BUDOWNICTWA może zaprojektować dom nauczyciela? NIE mimo, że dom rolnika, most, drogę projektuje.

    Zgodzisz się chyba, że to jest SKANDAL i niekonstytucyjne blokowanie wykonywania ZAWODU PROJEKTANTA BUDYNKÓW przez INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA.

  25. Jak czytam to ogarnia mnie zgroza. czy naprawdę nie ma już ludzi, którzy chcą dobrze robić to czego się nauczyli ? Jak chciałeś szanowny inżynierze konstruktorze projektować architekturę, to trzeba było skończyć architekturę – to trwało tyle samo !
    To,ze ktoś chce koniecznie projektować domki jednorodzinne to jeszcze rozumiem. Ma problemy z projektowaniem konstrukcji a domek jest prosty. Nasz kraj jest już tak zmasakrowany przez techników projektujących domki jednorodzinne ,że jeszcze 10000 potworków nic nie pogorszy. Ale od czego innego wara !
    Młode wilczki po konstrukcji uważają, że projekt architektoniczny to tylko ściany i opisy funkcji z doklejonymi ozdobami. Potem przychodzi szara rzeczywistość i okazuje się,że budynek nie nadaje się do niczego.Inwestor przychodzi po roku do architekta i zaczynają się przeróbki bo z sekretariatu trzeba iść 30 m żeby zaparzyć kawę dla szefa, bo szef nie ma drugich drzwi, bo z informacji nie widać drzwi wejściowych,bo Sanepid i inspekcja pracy zakwestionowała stanowisko Pani Krysi ( 7 m od okna) itp.
    Nawet zakład przemysłowy trzeba umieć zaprojektować. Wbrew twierdzeniu inżynierów budownictwa to nie jest prosta sprawa i NIGDZIE NA ŚWIECIE ( z wyjątkiem może „czarnej afryki” i „azji środkowej” fabryk nie projektują sami konstruktorzy. Specjalizuję się od lat w budownictwie przemysłowym i przypominam ,ze istnieje coś takiego jak technologia, ergonomia, socjologia. Projektowanie dużego zakładu to proces bardzo skomplikowany i postawienia słupów i belek itp jest ostatnim elementem procesu projektowego. „Starsi” konstruktorzy doskonale to wiedzą i uważają,że każdy powinien robić to na czym się zna.Gdy wraz z zespołem projektowaliśmy 2 ha fabryki to „postawienie obudowy” trwało 3 miesiące ale zaprojektowanie funkcji przy udziale 3 firm z trzech krajów trwało prawie rok ( 3 technologów + 2 architektów )Oprócz ustawienia maszyn (proces technologiczny) analizowaliśmy ruch pracowników, częstotliwość przebywania pracownika na stanowisku,mikroklimat,hałas, nawet drogę którą dany pracownik musi pokonać aby skontrolować wszystkie czujniki kontrolujące proces technologiczny. Jeden z pracowników w pierwszej przymiarce musiał pokonywać co godzinę 2 kilometry a po optymalizacji tylko 600 m. Na końcu – co może wydawać się dziwne dobierane były przy udziale socjologa kolory poszczególnych stref hali. No ale Inwestor wiedział,że to wszystko się zwróci bo pracownicy będą wydajniejsi i będzie ich potrzeba mniej ( ok. 60 osób).
    To wszystko szanowni konstruktorzy też należy do architektów, dlatego uważam „niech każdy robi swoje” bo naprawdę nie pracujecie tak ciężko. W dobie komputerów wystarczy wymyślić schemat statyczny konstrukcji ( co niestety dla wielu jest problemem jak widać po ostatniej serii katastrof budowlanych )a reszta to już warsztat.

  26. Myślę, że Marcin świadomie pisze tak ogólnikowo i raczej więcej nic nie napisze. Zapomniał też dodać, że w Anglii istnieje osobny zawód architekturac technologist, w którym kładzie się nacisk na sprawy techniczne. Czyli ani konstruktor, ani architekt. Coś, czego u nas brakuje i nikt za ten zakres nie ma żadnej odpowiedzialności (bo zakresu technologicznego nie ma w uprawnieniach). Niestety płytkie myślenie w naszym kraju prowadzi do rozdziału tylko na linii architekt-konstruktor. A lobby działa i deprecjonuje w Polsce zawód inżyniera budownictwa.

  27. Marcinie pracujesz jako architekt czy jesteś ARCHITEKTEM w Anglii?

    Czy przez pracę „jako architekt” rozumiesz to co w Polsce obecnie można wykonywać posiadając upr. budowlane do projektowania w spec. architektonicznej.

    Czy może to co mogą wykonywać na podstawie wcześniejszych przepisów starsi członkowie IARP(nie tylko architekci z wykształcenia), którzy mają szersze uprawnienia niż są obecnie wydawane (uprzywilejowana pozycje na rynku w porównaniu do młodych)

    A może to czym zajmują się w Polsce URBANIŚCI(dbają o ład przestrzenny)

    INŻYNIEROWIE BUDOWNICTWA na całym świecie mogą wykonywać zawód PROJEKTANTA BUDYNKÓW w Polsce również tak jest, tylko całkiem niedawno grupa lobbystów załatwiła sobie przepisy, które dyskryminują MŁODYCH INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA ograniczając im niezgodnie z Konstytucją możliwość kompleksowego projektowania budynków tak jak starsi koledzy z Polski i rówieśnicy z innych krajów UE.

    Jeżeli jesteś dobrym projektantem budynków udowodnij to swoją pracą zapisz się do prestiżowej dobrowolnej organizacji typu SARP ale nie zaklinaj faktów, którymi są dyskryminacja przez PAŃSTWO POLSKIE młodych INŻYNIERÓW BUDOWNICTWA wykonujących zawód PROJEKTANTA BUDYNKÓW.

  28. Fakty w powyższym artykule mijają się z prawdą. Pracuję w Anglii jako architekt i konstruktorzy nigdy nie mieszają się do projektowania architektonicznego bo się na tym nie znają. Tytuł architekta jest chroniony prawnie, tutejsze pozwolenie na budowę jest koncepcją projektową w rozumieniu polskiego prawa. Kolejny etap wykonuje osoba z wykształceniem architektonicznym. Osoby projektujące muszą się ubezpieczyć z tytułu swojej działalności, przy czym ubezpieczenie architekta jest znacznie niższe od osoby nie posiadającej jego tytułu. Rejestracja w RIBA nie jest obowiązkowa tak jak nieobowiązkowa jest rejestracja w SARP.Projektowanie nie sprowadza się tylko do poprawności rozwiązań techniczno-konstrukcyjnych, obejmuje również ergonomię i inne aspekty projektowe do których inżynierowie budownictwa niestety nie są przygotowani.

  29. do peyto
    w pełni popieram wypowiedz. Mój mąż i syn oraz synowa są architektami, ja zaś konstruktorem . TO SĄ UZUPEŁNIAJACE SIE KIERUNKI, ALE KONSTRUKTOR NIE JEST ARCHITEKTEM I ODWROTNIE, CHOCIARZ MOI CHŁOPCY SWIETNIE SOBIE RADZA Z KONSTRUKCJAMI, MOJA SYNOWA WYCHWYCIŁA BARDZO RAZACE BŁĘDY KONSTRUKTORA współprojektanta, nie mówiac ile razy mój mąż przeprojektowywał wręcz wyręczał swoich kontruktorów przy projektowaniu więźby dachowej. Ja teraz nie projektuję, jestem inspektorem nadzoru.
    I z tego co obserwuję ludzie którzy nie dostali się na architekturę, tylko na budownictwo mają kompleks architekta, robią bardzo wstrętne podchody, wręcz nieuczciwe byle zaistnieć.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here