Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju ogłosiło właśnie założenia planowanych dużych zmian w ustawie Prawo budowlane, które rząd zamierza wprowadzić jeszcze w tym roku. Zmiany z punktu widzenia inwestorów są bardzo istotne, a w niektórych zakresach nawet rewolucyjne.

Zasadnicze cele proponowanych zmian

  • ograniczenie dokumentacji zawartej w projekcie budowlanym
  • ułatwienie walki ze smogiem
  • poprawę bezpieczeństwa pożarowego
  • skuteczniejszą i prostszą legalizację samowoli budowlanych sprzed lat
  • nałożenie dodatkowych obowiązków na zarządców sieci

Głównym celem przyświecającym urzędnikom jest ograniczenie biurokracji ( nawet do 50% ) w celu uproszczenia i przyspieszenia procesów inwestycyjnych, ograniczenie kosztów inwestora oraz większą stabilność wydawanych przez urzędy decyzji.

Zmiany w zatwierdzaniu projektu budowlanego

Zmiany zakładają rozbicie zatwierdzania projektu budowlanego na dwa etapy:

ETAP I

Na etapie uzyskania decyzji o pozwolenie na budowę składano by projekt uproszczony. W decyzji o pozwoleniu na budowę zatwierdzano by wyłącznie projekt zagospodarowania działki lub terenu oraz projekt architektoniczno-budowlany jedynie w zakresie charakterystycznych parametrów obiektu oraz istotnych z punktu widzenia otoczenia oraz środowiska a także kwestie związane z formą, funkcjami i dostępnością obiektu.

ETAP II

Na etapie pozwolenia na użytkowanie, inwestor zobowiązany byłby dostarczyć projekt techniczny, w którym uregulowano by rozwiązania konstrukcyjne, projekty instalacji i kwestie związane z charakterystyką energetyczną obiektu i w miarę potrzeby pozostałe opracowania.

Zasadniczą zaletą takiego dwuetapowego rozwiązania miałaby być możliwość wprowadzania zmian w projekcie technicznym oraz jego aktualizację w trakcie trwania budowy oraz etapowania prac nad projektem i ograniczania początkowych kosztów inwestora. Zmiany wpłyną także na sprawniejsze i szybsze zatwierdzanie projektów, a co za tym idzie rozpoczynanie procesu budowy.

Ułatwienia dla budynków jednorodzinnych i kolejne zwolnienia z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę

Duże ułatwienia szykują się także dla budujących domy jednorodzinne. Projekt zmian zakłada bowiem brak konieczności zgłaszania do organu nadzoru budowlanego rozpoczęcia robót budowlanych. Dodatkowo po zakończeniu robót budowlanych przy obiekcie nie będzie potrzeby przedkładania dziennika budowy, protokołów z badań i sprawdzeń ( za wyjątkiem protokołu z badania szczelności instalacji gazowej ) oraz konieczności odbioru wykonanych przyłączy.

Dodatkowo ministerstwo planuje kolejne zwolnienia dotyczące konieczności uzyskania pozwolenia na budowę. Projekt zakłada likwidację pozwoleń dla:

  • sieci gazowych wewnętrznych i zewnętrznych dla już użytkowanego budynku
  • obiektów małej architektury w miejscach publicznych
  • przydomowe tarasy o powierzchni do 35 m2

Stabilność prawa budowlanego

Ministerstwo proponuje aby po upływie 5 lat nie można było już stwierdzić nieważności wydanych decyzji o pozwoleniu na budowę lub pozwoleniu na użytkowanie. W ten sposób prawo budowlane stanie się bardziej stabilne co zwiększy także zaufanie inwestorów.

Przypomnijmy, iż w obecnym stanie prawnym nieważność decyzji o pozwoleniu na budowę lub użytkowanie budynku można stwierdzić nawet po kilkunastu/kilkudziesięciu latach od ich wydania, co powoduje niepewność wśród budujących.

Poprawa bezpieczeństwa pożarowego

Projekt zmian zakłada, iż każda zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego, mająca wpływ na bezpieczeństwo pożarowe będzie wymagała ekspertyzy rzeczoznawcy do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Jest to pokłosie ostatniej tragedii wynikających z zmiany użytkowania lokali mieszkalnych czy ich części np. w escape roomy.

Legalizacja starych samowoli budowlanych i ostrzeżenia dla nielegalnych użytkowników

Rząd planuje by obiekty budowlane wybudowane bez wymaganych prawem pozwoleń, od zakończenia budowy których upłynęło ponad 20 lat i wobec których nie prowadzono postępowania w sprawie samowoli budowlane zostały zalegalizowane. Wpłynie do na uregulowanie ich stanu prawnego oraz poprawi bezpieczeństwo użytkowania tych obiektów. Zachętą dla użytkowników ma być tutaj ograniczenie do minimum potrzebnej dokumentacji, braku konieczności badania zgodności inwestycji z Miejscowym Planem Zagospodarowania Terenu oraz brakiem opłat legalizacyjnych.

Nowym pomysłem jest także wprowadzenie tzw. żółtej kartki dla inwestorów nielegalnie użytkujących obiekt budowlany. Pierwszym etapem w takim wypadku miałoby być pouczenie o obowiązku oddania obiektu do użytkowania wraz z wyznaczeniem odpowiedniego terminu. W razie niepodporządkowania się użytkownika, nadzór budowlanych byłby uprawniony do nałożenia kary za nielegalne użytkowanie obiektu.

Dodatkowe obowiązki gestorów sieci

Zarządcom sieci elektroenergetycznych, ciepłowniczych i  gazowych będą groziły konsekwencje finansowe za opóźnienia w wydawaniu warunków przyłączenia do sieci. Wysokość kary może sięgnąć do 500 zł na każdy dzień zwłoki. Podobnie będzie w przypadku podłączenia do sieci wodociągowych.

Planowane jest także zlikwidowanie opłat za wydawanie oraz aktualizację warunków technicznych przyłączenia do sieci wodociągowych i kanalizacyjnych. Raz wydane warunki zachowają ważność przez okres 2 lat od daty ich wydania.

Walka ze smogiem

Przepisy zakładają by załącznikiem do wniosku o pozwolenie na budowę budynków mieszkalnych był oświadczenie projektanta o możliwości przyłączenia do sieci ciepłowniczej. Nie jest aktualnie do końca jasne czy będzie to oznaczało w takim wypadku brak możliwości zastosowania innego źródła ciepła np. ogrzewania gazowego.

Budowa części sieci gazowych zostanie zwolniona z obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. Prace będą w takim wypadku wykonywane na zgłoszenie razem z projektem budowlanym.

Każda zmiana źródła ogrzewania budynku na paliwo stałe byłaby istotnym odstąpieniem od projektu budowlanego – co w konieczności prowadziłoby do zmiany pozwolenia na budowę.

Kiedy zmiany wejdą w życie

Plany ministerstwa są bardzo ambitne. Na chwilę obecną projekt zmian w ustawie Prawo budowlane trafił do konsultacji społecznych. Jak informuje minister Jerzy Kwieciński, zmiany miałby wejść w życie jeszcze w 2019 roku po wakacjach.

Z prezentacją ministerstwa dotyczącą zmian można się zapoznać tutaj: POBIERZ

 

9 KOMENTARZE

  1. Czyli nadal nie można zminić tego co jakiś idiota wymyślił w miejscowym planie, jak np na mojej działce: budynek na działce 600m2 nie może być mniejszy niż 10,4x8m -przy odległości od drogi 6m i szerokości działki 20m (w skrucie nie wiele na działce zostaje miejsca na co kolwiek! A i rodzina 2+2 to potrzebuje 80m2 parteru i strych, lub poddasza użytkowego, czy piętra) Na terenie żuław nie modę postawić typowego dla miejscowej architektury domu podcieniowego, a garaż mam mieć za domem a nie przy ulicy, nie mogę mieć również pożądnego grila, czy wędzarni do ryb, mimo że jest to w kulturze, gdyż nie wolno mi mieć obiekt służącego mojej rekreacji !!! Nie mogę także zastosować na elewacji tzw pruskiego muru, także cechy harakterystycznej dla regionu, bu musze mieć tylko jednolity tynk!!! Czyli dom z bali idpada itd…
    O domach pasywnych pod wieloma aspektami także… Jak chociaż te fantastyczne na bazie koła i kuli! Czy te budowane w holandi przez polską firmę, które stosują za miast styropianu czy waty, odpowiednio przygotowaną słomę. Jest to polska firma zajmująca się domami pasywnymi, która we własnym kraju nie może działać! A jest to tanie, naturalne i zdrowe budownictwo!
    Walka ze smogiem… Brawo! A dom pasywny potrzebujący mniej energi na ogrzanie i przy fotowolkanice prawie nie imituje smogu, NIE JEST DOPUSZCZANY!!!
    I kto zmienia te przepisy? Kolejny mondry inaczej!
    Polskie prawo pozwala postawić wystający hydrant w drodze, bo takowy mam przed działką na środku pasa jezdnego. Uszczerbiony lekko przez maszynę rolniczą już nawet!
    Teraz projektant zrobi szkielet domu. Drugi wrysuje wymysł inwestora a na końcu użąd nie zatfierdzi bo co gmina to interpretacja przepisu (znam z autopcji), a inwestor z kredytem i ręką w nocniku zostanie sam!!!
    Kolejne tworzenie apsurdów!
    Zabytki są rozbierane, kamienice burzone dla deweloperów, a szary człowiek musi by mieć dach nad głową willecwybudować na własnej działce, a jak go nie stać to niech mieszka pod gołym niebem bo namiotu miejscowy plan zabrania! Takie mamy orawo w Polsce!!!
    A zmiana widzę że w cale tego nie zmienua!!!
    Ps. Wybaczcie dysortografikowi polot błędów, ale nie ms tu poprawiającego słownika.

  2. Czyli degradacja kierownika budowy branżowego na rzecz architekta…. do roli kierownika robót danej specjalności. Już widzę na Swojej budowie rozdzielni 110/15kV kierownika budowy który jest architektem o zgrozo trzeba będzie takiego ciapak pilnować by go nie poraził prąd bo przy tym napięciu to tylko może być śmierć lub kalectwo… a czy ustawodawca pomyślał iż taki ciapak powinien mięć jakieś pojęcie o prądzie nie wspominając już o BHP które w tym zakresie jest ostre jak brzytwa bo niestety za niedzielnego turystę na budowie nie mam zamiaru odpowiadać przed prokuratorem . Oj będzie wesoło jak byle monter będzie miał większą wiedze od kierownika budowy… już słyszę te komentarze monterów iż przyjechał Król Midas który zamiast zmieniać w złoto wszystko zmienia w gówno poprzez dotknięcie ….

  3. Dwuetapowy proces projektowy jest bardziej zgodny z praktyką. Obecnie do pozwolenia na budowę czesto przygotowuje się projekty branżowe, które i tak wiadomo, że będą zmieniane. Odejdzie problem projektów zamiennych. Dla inwestora i nadzoru istotny jest projekt wykonawczy zgodny ze stanem faktycznym. Zmiana będzie bardziej korzystna dla projektantów branżowych, jeżeli zostanie dopilnowana sprawa odbiorów budynku do użytkowania z aktualną dokumentacją.
    Co jest niedobre to pozostawienie trzech egzemplarzy projektu budowlanego. Obecnie musi być możliwość dostarczania dokumentacji w formie elektronicznej !!! Wystarczyłby tylko jeden egzemplarz w formie papierowej, a w bliskiej perspektywie i on do niczego nie będzie potrzebny
    Ekspertyzy strażaka – po co ? – Jeżeli projekt zmiany sposobu użytkowania zgodny z przepisami wystarczy opinia.

  4. Domyślam się, że idea jest taka, że pozwolenie będzie na „skorupę”. Czyli projekt będzie z założenia podzielony na tzw. budowlany i wykonawczy. Z tego wynikną korzyści dla Inwestora i zagrożenia dla Projektanta. Szczególne pole do nieporozumień pojawi się jak budynek trzeba będzie mocno przerabiać z racji instalacji jakie się w nim pojawią. Już widzę zamówienia publiczne w których jeden architekt będzie robił tylko pozwolenia a drugi wszystko zmieniał, bo z koncepcji nie da się budować. „Charakterystyczne parametry obiektu” – tu można się przejechać. Ogólnie kierunek dobry, tylko projektanci muszą wymóc na Inwestorach normalne ceny, bo będzie pokusa „obcinania” i łatwo będzie to zrobić ograniczając nakłady na porządne przygotowanie założeń….niby nikomu niepotrzebny projekt – taki papier tylko do pozwolenia. Ale jak już je uzyska, to każdy się przyzwyczaja do tego co widzi i będzie miał obiekcje, dlaczego musi pogrubić stropy, dlaczego wychodzi wentylatornia, której nie było a oddymianie….klapy….pompownie pożarowe, instalacje p.poż. Z drugiej strony nareszcie będzie można powiedzieć Inwestorowi, że architekt nie daje gwarancji pozwolenia na budowę, bo to zależy od stron w trakcie postęowania jak i zmieniających się przepisów i uchwalania miejscowych planów w trakcie pozwoleń. Jakoś od prawnika nie wymaga 100 procent gwarancji wygrania sprawy a przecież prowadzi sprawę w oparciu o przepisy prawa tak samo jak my w o parciu o prawo budowlane i warunki techniczne. Jeden z prawniókw, zapytany o przewidywany wynik rozprawy, powiedział, co sędzia, to inne prawo. A ja mam doświadczenie co urząd, to inne przepisy. Niby te same ale interpretacja inna. Czasami urząd ten sam a inny człowiek, czasami inny naczelnik a czasami nowa interpretacja po tym jak urząd był stroną w sądzie i przegrał lub wygrał.

  5. czyli wolna amerykanka, a po wybudowaniu dostosowywanie projektów do stanu zastanego? gratulacje dla pomysłodawców…

    • Nie ma tutaj mowy o rezygnacji z projektów instalacji – bardziej chodzi tutaj o to by składać go na ostatnim etapie i w ostatecznej formie gdy już prace są wykonane co za tym idzie ograniczyć niepotrzebnie komplikacje dla inwestora związane ze zmianami w trakcie budowy i koniecznością ich zgłaszania na etapie budowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here