Manifest inżynierów budownictwa  projektantów obiektów budowlanych

KONIECZNE ZMIANY W ZAKRESIE UPRAWNIEŃ BUDOWLANYCH

Poniższe opracowanie jest stanowiskiem szerokiego grona polskich inżynierów budownictwa – projektantów obiektów budownictwa kubaturowego.

Stanowisko to jest efektem wnikliwych dyskusji toczących się w środowisku projektantów oraz licznych opinii i spostrzeżeń jakie udało się wymienić podczas burzliwych rozmów a także zgromadzić na forach internetowych niezwykle popularnych wśród projektantów budownictwa: Inżynierze Budownictwa, Konstruktorze Budowlanym, Muratorze Plus, forum Izby Projektowania Budowlanego czy Mazowieckiej OIIB.

Jesteśmy absolwentami wydziałów budownictwa polskich politechnik, posiadamy doświadczenie w przygotowaniu inwestycji, projektowaniu oraz wykonawstwie budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej i zabytkowych w Polsce oraz za granicą. Z przykrością stwierdzamy, że podział specjalności i zakres projektowych uprawnień budowlanych w odniesieniu do budownictwa kubaturowego nie odpowiada rzeczywistemu poziomowi wykształcenia i wiedzy inżynierów budownictwa i jest dla nich wielce krzywdzący.

Zgodnie z Rozporządzeniem z dnia 28 kwietnia 2006 r. w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie.

§ 17. 1. Uprawnienia budowlane w specjalności konstrukcyjno-budowlanej bez ograniczeń uprawniają do projektowania lub kierowania robotami budowlanymi związanymi z obiektem budowlanym w zakresie:

1) sporządzania projektu architektoniczno-budowlanego w odniesieniu do konstrukcji obiektu.

Powyższy zapis jest w praktyce interpretowany tak, że inżynier budownictwa zdobywając uprawnienia bez ograniczeń w specjalności konstrukcyjno-budowlanej ma prawo projektować tylko i wyłącznie konstrukcję nośną. Natomiast wszelkie pozostałe zagadnienia budowlane (nie będące konstrukcją nośną) zostały uznaniowo wciągnięte w granice projektu architektonicznego!

A więc to architekt projektuje izolacje termiczne i wodochronne, nienośne przegrody budowlane i ich warstwy, rozwiązuje detale i szczegóły budowlane, dobiera warstwy dachu, podłóg i posadzek, zajmuje się problemami fizyki budowli czy termorenowacji. Sytuacja ta jest absurdalna zważywszy na to, że to właśnie absolwenci wydziałów budownictwa zdobywają szeroką i gruntowną wiedzę z zakresu materiałów budowlanych, projektowania ogólnobudowlanego, technologii budowlanych, fizyki budowli, remontów i utrzymania budynków oraz szeroko pojętej sztuki budowlanej. Tymczasem obecny stan prawny odbiera im możliwość projektowania tego zakresu, który zawłaszczony został przez branżę architektoniczną!

Inżynier budownictwa biorąc pod uwagę jego wiedzę teoretyczną i praktyczną, musi mieć prawo do projektowania budynku jako kompleksowego założenia techniczno-budowlanego a nie być uprawnionym jedynie do sporządzania projektu konstrukcji nośnej!

Suplement B dyplomu ukończenia studiów na kierunku budownictwo ogólne, w części dot. sylwetki absolwenta zawiera zapis: Absolwent kierunku budownictwo w oparciu o nabytą wiedzę teoretyczną i umiejętności praktyczne, uzyskał podstawę do pracy twórczej w zakresie projektowania obiektów budowlanych i konstrukcji inżynierskich (…).

Ponadto ani Prawo Budowlane ani żaden inny akt prawny nie definiuje pojawiających się w Rozporządzeniu w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie pojęć: „projekt w odniesieniu do architektury obiektu” i „projekt w odniesieniu do konstrukcji obiektu”. Powoduje to, że realny zakres uprawnień a tym samym zawartość opracowania projektowego pozostawiony jest do dowolnej interpretacji ponieważ z prawnego punktu widzenia nie wiemy czym jest architektura a czym konstrukcja obiektu! To z kolei umożliwia bezpodstawne wciągnięcie zagadnień techniczno-budowlanych o charakterze nienośnym w granice projektu architektonicznego.

Sytuacja taka powoduje, że zagadnienia ogólnobudowlane opracowywane są przez osoby posiadające mniejsze przygotowanie do pełnienia tej funcji i skutkuje często kosztownymi błędami w dokumentacji projektowej.

Problem ten został poruszony w artykule pt. „Uciążliwe błędy w projektowaniu budynków mieszkalnych”, który ukazał się w „Inżynierze Budownictwa” ze stycznia 2009. Autor nie wspomniał jednak, że błędy te pojawiają się w techniczno-budowlanej części projektu architektonicznego i że obecne prawo wyklucza inżynierów budownictwa z projektowania tego zakresu choć posiadają więszą wiedzę teoretyczną i praktyczną by to robić!

Prawo budowlane i Rozporządzenie w Sprawie Samodzielnych Funkcji Technicznych w Budownictwie tworzą spolaryzowaną sytuację architekt + projektant konstrukcji nośnej powodując, że inżynier budownictwa nie ma możliwości rozwijania się i specjalizowania w zakresie ogólnobudowlanym.

Skoro więc zagadnienia techniczno-budowlane nie mające charakteru konstrukcji nośnej opracowywane są w ramach projektu architektonicznego stwierdzamy dobitnie, że inżynierowie budownictwa muszą mieć prawo do zdobywania uprawnienień w specjalności architektonicznej w znacznie szerszym zakresie niż obecnie!

Chcąc zgromadzić jak najszersze spektrum opinii w powyższym temacie udało nam się dotrzeć do środowisk projektowych w różnych częsciach naszego kraju. Oddźwięk i spostrzeżenia są niezwykle zaskakujące i zmuszają do jeszcze głębszej analizy pozycji polskiego projektanta budownictwa kubaturowego. Pisząc polskiego chcemy to dodatkowo podkreślić ponieważ ogromna rzesza naszych inżynierów zdobywała i zdobywa doświadczenie w krajach europejskich poznając tamtejsze rozwiązania prawne w budownictwie. Wiele firm europejskich posiada oddziały swych biur w Polsce co z kolei umożliwia bezpośredni kontakt inżynierów polskich z kolegami z innych krajów i często prowadzi do porównań wzajemnego statusu i uprawnień.

Wsłuchując się w ten głos postanowiliśmy przeprowadzić wstępna analizę porównawczą zakresu uprawnień polskiego inżyniera budownictwa z analogicznymi uprawnieniami jakie posiadają koledzy z krajów ościennych. Do analizy wybraliśmy kraje najbliższe Polsce z geograficznego i gospodarczego punktu widzenia. Jak więc wygląda pozycja inżyniera budownictwa w Niemczech, Czechach i Wielkiej Brytanii?

1) Niemcy

Opracowano na podstawie: Landesbauordnung fur Baden-Wurttemberg. Niemieckie prawo budowlane (Bauordnung) jest ustalane na poziomie poszczególnych landów jednak ogólne zasady są bardzo podobne we wszystkich landach.

Prawo do przedkładania projektu o uzyskanie pozwolenia budowlanego ma:

1.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt’ lub ‚architektka’

2.    Osoba posiadająca tytuł inżynier budownictwa zapisana w izbie inżynierów w wykazie uprawnionych do przedkładania dokumentacji do pozwolenia budowlanego

3.    Osoba posiadająca tytuł zawodowy ‚architekt/ka wnętrz’

Ponadto projekty budynków:

-    mieszkalnych do 150m2 powierzchni (250m2 zależnie od landu)

-    przemysłowych do 250m2 i 5m wysokości

-    gospodarczych (rolnych) do 250m2

Mogą być opracowywane (bez posiadania uprawnień) przez absolwentów studiów na kierunku Architektura i Inżynieria Budowlana a także przez (!!!) uprawnionych Techników Budowlanych oraz Mistrzów robót murarskich, betonowych i żelbetowych.

Bardziej szczegółową analizę praw niemieckich inżynierów budownictwa można znaleźć w Biuletynie Małopolskiej OIIB nr 2 /2009 (32), marzec-kwiecień 2009.

Podsumowując:

prawo niemieckie gwarantuje inżynierom budownictwa (Bauingenieur) bardzo szerokie uprawnienia i gwarantuje równy status z architektami. Inżynier budownictwa ma bowiem prawo samodzielnie opracowywać kompleksowy projekt z zakresu budowlanego obejmujący zarówno architekturę jak i konstrukcję budynku bez żadnych ograniczeń! Szokujące jest to, że niemiecki technik budowlany posiada większe uprawnienia projektowe niż inżynier budownictwa (kubaturowego) w Polsce!

Na ironię zakrawa również fakt, że polski inżynier budownictwa ma w Niemczech (po uznaniu dyplomu) prawo opracowywać kompleksowe projekty branży budowlanej obejmujące architekturę i konstrukcję natomiast w Polsce jego prawo ograniczone jest w przypadku budynków jedynie do konstrukcji nośnej !

2)    Czechy:

Na podstawie: Zakon c. 360/1992 Sb., o vykonu povolanf autorizovanych architektu a o vykonu povolanf autorizovanych inzenyru a techniku cinnych ve vystavbe.

Autoryzowany inżynier jest w ramach specjalizacji w jakiej uzyskał autoryzację uprawniony do:

-    opracowywania projektów budynków (i odpowiadających im planów zagospodarowania terenu) z wyłączeniem budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym

-    współuczestnictwa w opracowywaniu projektów budynków o szczególnym znaczeniu architektonicznym i urbanistycznym projektowanych przez autoryzowanego architekta

-    przeprowadzanie obliczeń konstrukcyjnych i dynamicznych budynku

-    przeprowadzanie ekspertyz technicznych i inżynierskich

-    (…) inne punkty nieistotne dla sprawy

3)    Wielka Brytania

Prowadzenie działalności projektowej w dziedzienie architektury i konstrukcji budowlanych nie podlega żadnym ograniczeniom prawnym tzn. nie istnieją uprawnienia budowlane w polskim znaczeniu tego pojęcia. Posiadając odpowiednie wykształcenie i praktykę można starać się o uzyskanie tytułu ‚chartered architect’ lub ‚chartered engineer’ jednak nie jest to wymagane prawnie i ma charakter zupełnie dobrowolny.

Chronione przez prawo jest jedynie używanie tytułu ‚architect’ natomiast funkcja nie podlega ochornie prawnej; tak więc projekty architektoniczne wykonywać może każdy, byle tylko nie określał się mianem ‚architect’.

Jak szacuje RIBA (Royal Institute of British Architects) tylko około 30% projektów architektonicznych składanych przy aplikacji o pozwolenie na budowę opracowywanych jest przez architektów. Pozostała część opracowywana jest przez osoby posiadające inne wykształcenie z zakresu budownictwa.

Powyższe przykłady dobitnie świadczą, że funkcjonujące w Polsce prawo regulujące zakres uprawnień budowlanych jest efektem sztucznego i nieracjonalnego podziału. Skoro w wysoko rozwiniętych gospodarkach takich jak Niemcy czy Wielka Brytania inżynierowie budownictwa mają prawo samodzielnego opracowywania projektu budynku dlaczego w Polsce prawo ogranicza tę działalność jedynie do konstrukcji nośnej? Zakres wiedzy zdobywanej przez absolwenta polskiego wydziału budownictwa w niczym nie ustępuje temu czego uczy się przyszły inżynier budownictwa w Niemczech czy Anglii! Polski student kierunku budownictwo (o profilu technologicznym czy konstrukcyjno-budowlanym) w ciągu 5-ciu lat niezwykle złożonych studiów nie uczy się jedynie projektowania konstrukcji nośnych. Program nauczania obejmuje również projektowanie ogólnobudowlane, technologiczne, fizykę budowli, materiały budowlane, projektowanie architektoniczne, zasady sztuki budowlanej oraz wiele innych, dając absolwentowi szeroką wiedzę z zakresu kompleksowego projektowania i wykonawstwa obiektów budowlanych (a nie tylko i wyłącznie konstrukcji nośnych)!

Idąc dalej należy stwierdzić, iż polskie prawo działa na niekorzyść własnych obywateli (tu: inżynierów budownictwa) sztucznie ograniczając im pola działalności, które w innych krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa z powodzeniem wykonują!

Skoro inżynier budownictwa w Niemczech czy Wielkiej Brytanii ma prawo opracowywać kompleksowy projekt w odniesieniu do architektury i konstrukcji budynku jakie jest uzasadnienie dla ograniczenia działalności inżyniera budownictwa w Polsce jedynie do konstrukcji nośnych?!

Możliwość uzyskania przez polskich inżynierów budownictwa uprawnień architektonicznych ograniczonych do kubatury 1000m3 na terenie zabudowy zagrodowej jest żenująca, krzywdząca i skrajnie nielogiczna! Czy prawidłowo wykonany projekt architektoniczy dla budynku na terenie zabudowy zagrodowej okazuje się być nagle błędny w innym terenie zabudowy?!

Nasze postulaty znajdują jasne potwierdznie w ustawodastwie Unii Europejskiej.

Dyrektywa 2005/36/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 września 2005 r. w sprawie uznawania kwalifikacji zawodowych, mówi:

(28) Krajowe regulacje w dziedzinie architektury oraz podejmowania i wykonywania działalności zawodowej przez architektów mają bardzo zróżnicowany zakres. W większości Państw Członkowskich działalność w dziedzinie architektury prowadzona jest de iure bądź de facto przez osoby posiadające wyłącznie tytuł architekta lub dodatkowo także inny tytuł, przy czym osoby te nie mają wyłączności na prowadzenie takiej działalności, chyba że wynika to przepisów ustawowych. Działalność ta, bądź tylko niektóre jej rodzaje, może być wykonywana także przez przedstawicieli innych zawodów, w szczególności przez inżynierów, którzy uzyskali specjalistyczne wykształcenie w dziedzinie budownictwa lub sztuki budowania (…)

Prawo unijne zobowiązuje państwa członkowskie Unii do implementacji określonych regulacji prawnych, służących osiągnięciu wskazanego w dyrektywie, pożądanego stanu rzeczy!

Ponadto z załącznika do powyższej Dyrektywy oraz „Obwieszczenia Ministra Infrastruktury z dnia 16 lutego 2009 r. w sprawie wykazu dyplomow i innych dokumentow, wydawanych przez państwa Unii Europejskiej potwierdzajacych posiadanie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta”

dowiadujemy się, że w wielu krajach Unii Europejskiej inżynierowie budownictwa uzyskują potwierdzenie kwalifikacji do wykonywania zawodu architekta (np. w Belgii, Holandii, Włoszech, Bułgarii, Danii, Grecji, Węgrzech, Austrii, Portugalii, Słowacji i innych).

Paradoksalny jest fakt, że zgodnie z powyższą Dyrektywą i Obwieszczeniem, inżynierowie budownictwa z powyższych krajów UE mogą ubiegać się o potwierdzenie prawa do wykonywania zawodu architekta w Polsce!

Oznacza to, że polski inżynier budownictwa jest dyskryminowany i posiada we własnym kraju uprawnienia mniejsze niż inżynierowie z innych krajów Unii Europejskiej, którzy chcieliby rozpocząć działalność projektową w Polsce!

(Konieczność rozwiązania tej kwestii sygnalizuje Pan Andrzej Bratkowski w artykule pt. „Panie architekcie, panie inżynierze” który ukazał się na łamach kwartalnika Łódzkiej OIIB – nr III/2008)

Postulaty rozszerzenia uprawnień inżynierów budownictwa znajdują również silne poparcie wśród wysokich przedstawicieli środowiska architektów reprezentujących kręgi rządowe. W wywiadzie opublikowanym na łamach miesięcznika „Zawód Architekt” (01/2008) będącego czasopismem Izby Architektów RP pan minister Olgierd Dziekoński w zdecydowanych słowach stwierdza, że polski inżynier budownictwa powinien podobnie jak ma to miejsce w krajach europejskich mieć prawo do zdobywania uprawnień architektonicznych bez ograniczeń!

W świetle powyższego apelujemy i domagamy się od PIIB podjęcia konkretnych działań mających na celu zrównanie statusu i uprawnienień polskich inżynierów budownictwa z prawami jakie posiadają inżynierowie budownictwa w innych krajach Unii Europejskiej! PIIB to organizacja mająca w swym statucie „występowanie z inicjatywą do władz ustawodawczych i wykonawczych w celu tworzenia właściwych warunków rozwoju budownictwa oraz roli i miejsca zawodu inżyniera w tym procesie”dlatego też wierzymy, że to właśnie PIIB jest najwłaściwszą instytucją do której należy zwrócić się w pierwszej kolejności.

Determinacja polskich inżynierów budownictwa jest jednak tak wielka, iż w razie niepowodzenia działań ze strony PIIB, rozważamy również bezpośrednie dotarcie do Ustawodawcy oraz Rzecznika Praw Obywatelskich i przedłożenie petycji opisującej sytuację polskich inżynierów budownictwa, nierówne traktowanie ich wobec prawa Unii Europejskiej oraz dyskryminację względem kolegów z innych krajów Wspólnoty.

Ostateczną szansą na wyjaśnienie powyższych kwestii jest zwrócenie się do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Celowa wydaje się również konieczność skierowania informacji o obecnym kuriozalnym stanie prawnym do wydziałów budownictwa polskich uczelni technicznych, instytutów i organizacji budowlanych, prasy i profesjonalnych portali internetowych z branży budowlanej a także parlamentarzystów i autorytetów z dziedziny budownictwa.

Głęboko jednak ufamy, że za sprawą skutecznych i konkretnych działań PIIB nie będziemy zmuszeni do podjęcia powyższych kroków.

Dlatego apelujemy, by PIIB jako organizacja statutowo reprezentująca interesy inżynierów budownictwa podjęła zdecydowane działania mające na celu:

1)    Wykreślenie z uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej w zakresie ograniczonym zapisu „zabudowa zagrodowa”, zwiększenia ich kubatury do 1500m3 oraz możliwości projektowania obiektów budowlanych o charakterze przemysłowym, magazynowym i gospodarczym bez ograniczeń.

Treść zapisu po zmianach:

Rozporządzenie o samodzielnych funkcjach technicznych w budownictwie § 16.2

Uprawnienia budowlane w specjalności architektonicznej w ograniczonym zakresie uprawniają do projektowania:

-    obiektu budowlanego o kubaturze do 1 500 m3

-    obiektu budowlanego przemysłowego, magazynowego i gospodarczego bez ograniczeń.

2)    Umożliwienie magistrom inżynierom budownictwa uzyskiwania uprawnień projektowych w specjalności architektonicznej bez ograniczeń po odbyciu odpowiednio wydłużonej praktyki zawodowej (przykładowo: 5 lat w projektowaniu, 1 rok na budowie)

Treść zapisu po zmianach:

Ustawa z dnia 7 lipca 1994 r. Prawo Budowlane

3. Uzyskanie uprawnień budowlanych w specjalnościach, o których mowa w ust. 1, wymaga:

(… )

1.1) do projektowania bez ograniczeń i sprawdzania projektów architektoniczno-budowlanych:

a)    ukończenia studiów magisterskich, w rozumieniu przepisów o szkolnictwie wyższym, na kierunku pokrewnym dla danej specjalności,

b)    odbycia pięcioletniej praktyki przy sporządzaniu projektów,

c)    odbycia rocznej praktyki na budowie

Alternatywnie podjęcia działań na rzecz utworzenia kierunków magisterskich studiów uzupełniających II-go stopnia dla osób z wykształceniem pokrewnym do danej specjalności uprawnień budowlanych. Ukończenie takich studiów pozwalałoby na zdobycie uprawnień budowlanych bez ograniczeń w specjalności pokrewnej (czyli w tym przypadku specjalności architektonicznej).

3)    Wpisaniu do ustawy Prawo Budowlane definicji pojęcia ‚konstrukcja obiektu’ rozumianej jako całokształtu cech budowlanych, technicznych i materiałowych obiektu budowlanego a więc zarówno tych o charakterze nośnym jak i nienośnym.
Z wyrazami szacunku:

Polscy inżynierowie budownictwa – projektanci obiektów budownictwa kubaturowego.

210 Komentarze
  • Autor: inżynier projektant 4 marca 2010 - 14:05

    Brawo! Popieram w 100%. Rola inżyniera została całkowicie zdeprecjonowana na rynku projektowym. Przesyłam manifest do mojej izby. Na pewno im więcej nas to zrobi tym lepiej.

    Odpowiedz
    • Autor: em W odpowiedzi na inżynier projektant 14 grudnia 2013 - 17:57

      dobry konstruktor nie musi projektowac domkow ani psich bud na wiosce, podzial jest prosty architektura architektura a budowlnicto ladowe budownictwem. A propos nigdy nie widzialem fajnego projektu, ktory wyszedl zpod reki konstruktora ... taka jest prawda

      Odpowiedz
  • Autor: Krępak 14 marca 2010 - 19:42

    Jest jeszcze inny problem z uprawnieniami budowlanymi. Mgr inż. Jan Kowalski pracujący w firmie budowlanej swojego wujka jako inżynier budowy przy budowie domków jednorodzinnych po uzyskaniu uprawnień budowlanych bez ograniczeń może kierować budową: mostów, dróg, elektrowni, wieżowców etc. Inż. Jan Kowalski pracujący przy budowie mostów, dróg, elektrowni, wieżowców etc. jako inżynier budowy może po uzyskaniu uprawnień budowlanych w ograniczonym zakresie może nadzorować budowę domków jednorodzinnych. To jest dopiero niesprawiedliwość. Wszystko się rozbija o kasę 1200 za egzamin i opłaty na uczelniach. Czas trwania studiów dziennych 3lata inż.+ 2 lata mgr. razem 5 lat. Zaocznych 4,5 inż. + 2,5 mgr. razem 7 lat!!! W Anglii po 3 latach już jesteś inżynierem nie musisz robić uprawnień. Zlikwidować uprawnienia całkowicie !!!!!!! Zlikwidować uprawnienia!

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier 1 kwietnia 2010 - 10:26

    W internecie pojawił się również manifest techników budownictwa: http://www.muratorplus.pl/biznes/wiesci-z-rynku/manifest-technikow-budownictwa-drogownictwa-i-urzadzen-sanitarnych-w-sprawie-uprawnien-budowlanych_67067.html Może redakcja również go zamieści?

    Odpowiedz
  • Autor: Robert 5 maja 2010 - 20:35

    To jest Polska właśnie. Polacy uwielbiają sobie utrudniać życie. Dla czego mając uprawnienia do kierowania robotami w specjalności konstrukcyjnej bez ograniczeń mogę budować wieżowce, a nie mogę zaprojektować garażu lub obory albo wjazdu na posesję? Cyrk

    Odpowiedz
    • Autor: ciah W odpowiedzi na Robert 8 czerwca 2013 - 19:14

      Dlatego właśnie, że masz uprawnienia do kierowania robotami a nie do projektowania- subtelna różnica..

      Odpowiedz
      • Autor: Labrador W odpowiedzi na ciah 16 lutego 2014 - 1:08

        ale jak chcę tylko projektować, a nie kierowac, albo chce jedno i drugie bo potrafię i co wtedy?... a tak na marginesie , drodzy architekci od produkcji albumów z typowymi projektami , oszaleliscie z tymi sciankami kolankowymi i stromymi sufitami pod skosnymi dachami

        Odpowiedz
  • Autor: Zbyszek 6 maja 2010 - 20:19

    Nareszcie ktoś poruszył kwestię uprawnień architektonicznych dla inżynierów budowlanych. Przecież obecny zakres architektonicznych uprawnień ograniczonych to jakaś kpina! Mam nadzieję, że izba weźmie się do roboty i zadba o nasze prawa! 1500m3 kubatury bez względu na teren zabudowy plus obiekty przemysłowe bez ograniczeń to całkiem niezły pomysł. Wie ktoś może jak dotrzeć z tą informacją do delegatów z lokalnych izb???

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier 8 maja 2010 - 14:34

    Również jestem za likwidacją uprawnień, więcej za likwidacją tzw. samorządów zawodowych. To co się teraz odprawia to jawna dyskryminacja ludzi którzy mają odpowiednie wykształcenie by kierować budowami i projektować budynki. Mgr inżynier który zda na uprawnienia wykonawcze jest wg. prawa mniej kompetentną osobą niż technik budownictwa zagrodowego wiejskiego. Ponadto uzyskanie uprawnień projektowych jest również mocno ograniczone dla osób z wykształceniem wyższym. Załóżmy że, mając wymaganą praktykę na budowie do uprawnień projektowych zajmę się projektowaniem domków jednorodzinnych. Kierownikiem praktyki będzie osoba uprawniona do wykonywania projektów architektonicznych i konstrukcyjnych z ograniczeniem tj.technik budowlany. Normalnie logicznie myśląc powinienem nabyć uprawnienia w ograniczonym zakresie ale.....w izbie twierdzą że w tym przypadku kierownikiem praktyki może być tylko osoba z wykształceniem wyższym!!! i o uprawnieniach nie ma mowy.

    Odpowiedz
  • Autor: mgr inż. 10 maja 2010 - 7:32

    Popieram likwidacje samorządów zawodowych i zniesienie uprawnień budowlanych.

    Odpowiedz
  • Autor: simon 10 maja 2010 - 23:06

    Obecny stan uprawnienien budowlanych to kpina!!! Czas na zmiany. W Polsce szacuje sie,ze brakuje ok. 50tys inzenierow!!!wiec chyba juz czas przywrocic uprawnienia dla technikow i inzynierow do projektowania!!!!!

    Odpowiedz
  • Autor: inzynier 12 maja 2010 - 10:43

    To kpina do kwadratu! Będąc inżynierem budownictwa i posiadając uprawnienia konstrukcyjno-budowlane nie mam prawa samodzielnie zaprojektować nawet małego czy średniego budynku. Co więcej nie mogę sporządzić projektu remontu ogólnobudowlanego z dociepleniem elewacji! Przecież to ograniczenie wykonywania zawodu. Musimy mieć prawo zdobyć uprawnienia architektoniczne w sensownym zakresie aby nie być zawsze podwykonawcami architektów!

    Odpowiedz
  • Autor: inż. bud. lądowego 18 maja 2010 - 11:15

    Witam i pozdrawiam wszystkich inżynierów budowlanych dotkniętych polskim prawem budowlanym a zwłaszcza rozporządzeniem ministra infrastruktury z dnia 28 kwietnia 2006roku. jest tylko jedno słowo, które można powiedzieć KPINA z ludzi, którzy chcą się poświęcić budowaniu i spełnić się zawodowo.

    Odpowiedz
  • Autor: Sebastian 19 maja 2010 - 13:57

    Jestem projektantem konstrukcji budowlanych bez OGRANICZEŃ, projektowałem mosty , konstrukcje szkieletowe, dachy powłokowe , naprawdę poważne konstrukcje, A wg "PRAWA" nie mogę wykonać projektu garażu - "oto Polska właśnie".

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 21 maja 2010 - 9:54

    Dokładnie, to żałosna kpina z inżynierów budownictwa pod przykrywką lobby architektów. Co robi nasza Izba?

    Odpowiedz
  • Autor: Grzegorz-inżynier 21 maja 2010 - 11:08

    Nie pozostaje nic innego panowie jak podjąć się studiowania kolejnego kierunku - jakim jest ARCHITEKTURA. Swoją drogą z praktycznych budowlanych zagadnień nie podciągniemy się zbytnio (raczej opuścimy) Nauczymy się jednak stawiać piękne kreseczki odręcznie zwane WIZJAMI ARCHITEKTA..... I JAK MA BYĆ LEPIEJ W TYM ŚMIESZNYM KRAJU .....

    Odpowiedz
  • Autor: korroner 21 maja 2010 - 11:17

    Hmmmm...mam tylko nadzieję, że za 2 lata jak skończę studia coś z tym się zrobi, a nie skończy się na pustych słowach ;) popieram tę inicjatywę w 100%

    Odpowiedz
  • Autor: Grzegorz-inżynier 21 maja 2010 - 11:24

    Jeszcze jedno zapytanie i sugestia zarazem panowie . Czy jest jakaś możliwość abyśmy również i my dołożyli swoje 5 grosze w tej sprawie ?? Czy istnieje jakaś petycja czy może wniosek , gdzie można by wyrazić swój pogląd i dołączyć jednocześnie do tych , którzy cały problem poruszyli ?? ...... byłoby dobrze gdyby stworzył ktoś cos podobnego .....

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier Janusz 22 maja 2010 - 14:30

    Tutaj można znaleźć pismo (w katalogu dokumenty), które zostało przesłane do lokalnych izb, ministerstwa oraz PIIB: http://chomikuj.pl/ukol1 Im więcej osób je prześle, tym lepiej. Wszystkim zainteresowanym polecam to forum: http://www.konstruktorbudowlany.fora.pl/uprawnienia-certyfikaty,26/ Do kolegi studenta: proponuję zainteresować sprawą kolegów ze studiów oraz wykładowców. Może ktoś z wykładowców podejmie działania. Dobrze też dotrzeć do delegatów Izb, oni zgłaszają wnioski do struktur izby.

    Odpowiedz
  • Autor: inzynier 22 maja 2010 - 16:29

    Do kolegi Grzegorza. Można wysłać do swojej okręgowej lub głównej izby inżynierów budownictwa kopię Manifestu z wyrażeniem poparcia dla postulatów w nim zawartych. Pisma takie dotarły już do sporej liczby izb okręgowych, głównej PIIB oraz Ministerstwa Infrastruktury. Oczywiście im więcej takich głosów dojdzie do PIIB tym lepiej. Zachęcam więc do działania! Można także pobrać z poniższego linka gotowe do podpisu pismo-petycję zawierające postulaty z Manifestu: http://chomikuj.pl/ukol1 (należy kliknąc na folder dokumenty w którym pojawią się dwie wersje do pobrania). Działania już wywołały odzew środowiska skupionego wokół PIIB. Proszę zajrzeć na łama portalu Murator Plus, zakładka Uprawnienia Budowlane. Toczy się tam wiele debat na powyższy temat: http://www.muratorplus.pl/biznes/uprawnienia-budowlane/ Głos zabrał także prezes Izby Pojektowania Budowlanego - wypowiedź także na Muratorze Plus.

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 24 maja 2010 - 9:58

    Grzegorz, poszukaj na forum konstruktora. Znajduje się tam odnośnik do pisma, które było wysyłane przez inżynierów do MI oraz Izb wraz z załączonym manifestem.

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 24 maja 2010 - 10:00

    Dokładny odnośnik tutaj (post Domina): http://www.konstruktorbudowlany.fora.pl/uprawnienia-certyfikaty,26/rozszerzenie-uprawnien-konstruktorow-wybory-delegatow,1920-15.html

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 24 maja 2010 - 13:59

    W temacie wtrącę również opinię obecnego wiceministra w MI (zresztą z zawodu architekta). Architekti zadbali nie o jakość architektury, ale o blokowanie dostępu do projektowania. http://zawod-architekt.pl/artykuly/za0801_dostrzegac.html Sami architekci widzą dokładnie, że jest to zbyt duże ograniczenie. Wielu architektów sama dostrzega fakt, że zagarnęła za dużo kompetencji (zwłaszcza technologiczno-budowlanych).

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier 24 maja 2010 - 17:26

    Popieram w 100%. Czas zawalczyć o swoje

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 26 maja 2010 - 10:14

    Znalazłem ciekawy komentarz: "Prawo budowlane z roku 1928 upoważniało absolwentów wydziałów inżynierii lądowej do oprawcowywania wszelkich projektów architektonicznych z wyłączeniem: budynków zabytkowych, pomników oraz budynków użyteczności publicznej o charakterze monumentalnym. Prawo budowlane obowiązujące w roku 2010 pozwala inżynierom budownictwa na zaprojektowanie budynku o kubaturze 1000m3 na terenie gospodarstwa rolnego." To nam się porobiło - nagle okazuje się, że nie potrafimy projektować. Chyba to nieco naciągane. Tym bardziej, że osoby z władz naszej Izby w wielu przypadkach posiadają uprawnienia do projektowania architektury w znacznie szerszym zakresie niż 1000m3 na wsi, a nie tak mało posiada nawet uprawnienia nieograniczone. Teraz nagle odebrano nam taką możliwość, a nie oszukujmy się, nie każdy będzie chciał takie uprawnienia robić i chodzi jedynie o sprawiedliwą możliwość zdobycia takowych jeżeli akurat w takiej specjalności pracujemy. Zastanawiam się dokąd to wszystko zmierza, bo słyszałem o dalszym ograniczaniu uprawnień w ramach uprawnień konstrukcyjno-budowlanych, tj. tylko do żelbetu, stali, drewna, budynków mieszkalnych, użyteczności publicznej etc.

    Odpowiedz
    • Autor: Stanisław W odpowiedzi na projektant 14 grudnia 2013 - 13:12

      To jest komiczne z tymi uprawnieniami w krajach rozwiniętych takich jak ; Niemcy czy Anglia prawo do wykonywania poszczególnych czynności w tym wykonywania samodzielnych funkcji w budownictwie ma uregulowane zdobywa się je łącznie z zawodem mgr mag. w izbie zasiada kilkunastu rencistów i emerytów zajmują miejsce innym i pilnują stanowiska wymyślają różne utrudnienia . reasumując budownictwo jest na wyższym poziomie a u nasi tak ci sami ludzie będą wykonyć bez żadnych uprawnień tylko podpisze osoba uprawniona . budownictwo będze się sypać jak za k o m u n y.!!!!Też pośadam uprawnienia

      Odpowiedz
  • Autor: inzynier 2 czerwca 2010 - 13:29

    Panowie coś się zaczyna dziać w temacie. W najnowszym numerze biuletynu Łódzkiej OIIB na str.23 znajduje się artykuł o ograniczeniu wykonywania inżynierom budownictwa zawodu projektanta i śmiesznym uprawnieniom architektonicznym jakie im przysługują. Tu link: http://lod.piib.org.pl/files/2010_2.pdf Być może redakcja portalu uprawnieniabudowlane.pl włączyłaby się w akcję?

    Odpowiedz
  • Autor: arch 7 czerwca 2010 - 17:09

    Projektowanie architektoniczne to nie tylko stawianie kresek,- jak wam się wydaje. Ale wy tego nie rozumiecie i właśnie dlatego macie takie, a nie inne uprawnienia architektoniczne. Swoją drogą i tak za duże.

    Odpowiedz
  • Autor: inzynier 8 czerwca 2010 - 11:06

    Do kolegi 'arch' powyżej. Proszę przeczytać uważnie artykuł i nie pisać bzdur na poziomie studenta I-go roku. Kolega poniża nie inżynierów budownictwa ale własną osobę swym prymitywnym rozumowaniem.

    Odpowiedz
  • Autor: ase 22 czerwca 2010 - 20:35

    Przepraszam ale ograniczenie uprawnień inżynierom bez mgr to wielka pomyłka! Teraz jako inżynier po studiach uzyskuję wpisy do dziennika praktyk osób z tytułem technika budownictwa posiadających pełne uprawnienia!!! Stwierdzam, że w tym względzie budownictwo zrobiło krok do tyłu - nic nie zyskało a jedynie straciło. Ciekawy jestem kto do tego dopuścił? Ile za to dostał?

    Odpowiedz
  • Autor: jo 24 czerwca 2010 - 19:22

    Proponuje petycje co krąży w sieci przesyłać prócz OIIB także do komisji sejmowych obecnie komisja "Przyjaźne Państwo"

    Odpowiedz
  • Autor: avpl 23 lipca 2010 - 22:59

    Wprawdzie wszelkie uprawnienia to głupota, bo to inwestorowi najbardziej zależy na tym, aby budynek się nie zawalił i służył jak najlepiej i w związku z tym to on powinien decydować kogo zatrudnić do jego projektowania i budowy, ale jeśli już bez żadnego utrudniania życia, kontrolowania, kontrolowania kontrolujących itp ma się nie obyć, to petycję jak najbardziej popieram. Bo jeśli już muszę zatrudniać kogoś z "uprawnieniami", to niech to chociaż będzie fachowiec, nie artysta!

    Odpowiedz
  • Autor: siz486 28 lipca 2010 - 20:18

    proponuje zabrać sprawy w swoje ręce zebrać 100 tyś podpisów tzw. Obywatelska inicjatywa ustawodawcza... bo inaczej nic się nie zmieni na korzyść inżynierów budownictwa.

    Odpowiedz
  • Autor: greg 5 sierpnia 2010 - 13:50

    Witam Wszystkich Czy inzynier sam coś może zmienić?. Jeżeli chodzi o uprawnienia nie dodawałbym kolejnych specjalności ale udoskonalił te co są. Czy izba zdaje sobie sprawę co stanie się gdy przepraszam za określenie wymrą dziadki posiadajace wszystkie rodzaje uprawnień. Pozostaną tylko młodzi architekci którzy umieją rysować a praktyki prawie zero. Inżynierowie powinni posiadać mozliwości do projektowania po ponad 7latach nauki (studia zaoczne Poznań)+ praktyka na budowie(wieloletnia) + uprawnienia budowlane wykonawcze (jak ktoś ma uprawnienia wykonawcze to po co ta praktyka przy zdawaniu na uprawnienia projektowe). Osobiści wykonuje projekty które podbija architekt z upr. Rynek zweryfikuje niesumienność i brak doświadczenia praktycznego. Na budowie dużych budynków wielorodzinnych spotkałem się z bezmyślnym powielaniem budynków bez wyobrażni architektonicznej, licznymi błędami zastosowanych technologi i prymitywnymi wytłumaczeniami rozwiazania szczegółowego. Architekci tak czy tak mają monopol a Izba Inżynierów nic!!!!!

    Odpowiedz
  • Autor: greg 6 sierpnia 2010 - 23:39

    W pełni popieram manifest, dodam tylko, że dotąd jak będą na tym świecie ludzie ("dziadki") którzy mają niekiedy wszystkie rodzaje uprawnień dotąd będzie młodym ludzią ambitnym posiadającym dużą wiedzę praktyczną i teoretyczną trudno coś zaprojektować CHYBA ŻE BUDYNEK ZAGRODOWY:)

    Odpowiedz
  • Autor: Inżynier projektant 16 sierpnia 2010 - 13:01

    Wszystkim zainteresowanym polecam pisać do swoich lokalnych izb i poruszanie tematu wśród kolegów inżynierów budownictwa. Sprawę dość szeroko podjęła Łódzka OIIB. Przeczytajcie w numerze II/2010 na str. 23 tekst w-ce przewodniczącego Izby nt. uprawnień projektowych dla młodych inżynierów budownictwa: http://lod.piib.org.pl/index.php?option=com_content&task=blogcategory&id=24&Itemid=40 W nowym numerze (III/2010) ukażą się dwa artykuły - jeden autorstwa mojego i moich kolegów oraz drugi autorstwa p. Bratkowskiego (byłego ministra budownictwa) w sprawie uprawnień. Piszcie i rozmawiajcie. Sprawa nabiera tempa, a mamy jeszcze wiele dróg do wykorzystania...

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 20 sierpnia 2010 - 21:39

    Cytat z jednego z forów: "Otóż, wczesną wiosną tego roku, na życzenie pewnego inwestora domu jednorodzinnego (będącego w konflikcie z miejscowym architektem - autorem projektu, co do poprawności projektu architektoniczno-budowlanego), wykonałem inżynierską analizę techniczną tegoż projektu - głównie w zakresie fizyki budowli. Znalazłem szokujące wręcz niedbalstwo autora projektu i wyszczególniłem 57 błędów w opisie technicznym oraz 13 błędów w części rysunkowej (bez analizy konstrukcji)! Wszystko wypunktowałem i uzasadniłem - czyli przedstawiłem gotowy materiał do ew. dyskusji i oceny. Inwestor zwrócił się do autora projektu o usunięcie wskazanych błędów i niedociągnięć, a tenże ... wyrzucił go za drzwi - nie czytając nawet moich uwag. Wzburzony inwestor udał się do regionalnej Izby Architektów ze skargą i wniósł tam na piśmie zarzuty na nierzetelnego architekta, wykazując przy okazji niesłowność i odmowę jego wizyt na budowie. Tam, obiecano sprawą się zająć. Organizacja ta zapowiedziała nawet pomoc inwestorowi i rozpoczęła niby negocjacje z autorem projektu. Czas płynie, inwestor się wścieka, bo budowa stoi, a skutków żadnych! Tymczasem, w tajemnicy, właśnie ta Izba Architektów, poprosiła regionalną IIB w moim regionie by zawiadomiła prokuraturę, iż wykonuję samodzielną funkcję w budownictwie nie mając uprawnień! Odbyły się już pierwsze na policji przesłuchania inwestora oraz moje w tej sprawie. Nie wiem co dalej, bo decyzję podejmie prokuratura. Okazuje się, że Izba architektów nie zajęła się ujawnionymi błędami w projekcie (kilka poważnych i wręcz dyskwalifikujących autora), lecz domaga się ukarania tego, kto te błędy ujawnił - czyli mnie! Uważam, że sporządzenie przeze mnie opinii technicznej projektu nie jest żadną samodzielną funkcją w budownictwie, gdyż nie stanowi ani projektowania, ani nadzoru, ani kierowania, ani rzeczoznawstwa budowlanego. Jest to opinia inżyniera, który ma prawo wypowiedzieć się dysponując odpowiednią wiedzą i doświadczeniem. Jest ona materiałem do dyskusji i nie jest wyrocznią. Każdy może z nią polemizować - ku mojej zresztą przyjemności. To zabrzmiało tak, jakby o filmie czy książce nikomu poza zawodowym krytykiem nie wolno było się wypowiedzieć lub obowiązywały wyłącznie recenzje krytyków! Zadziwiające jest to, że towarzystwo architektów a także IIB sprawia wrażenie wzajemnej adoracji, zamiast weryfikowania uprawnień co niektórych architektów mających uprawnienia - prawda?" Mamy na to pozwolić? Weźmy się w końcu w garść bo niedługo nie dostaniemy żadnych uprawnień bez zgody architektów.

    Odpowiedz
  • Autor: architekt 2 września 2010 - 9:08

    Architektura to sztuka, a nie rzemiosło. Mamy wykształcenie w zakresie tworzenia przestrzeni, brył. Współpracuję z doskonałymi konstruktorami i każdy ma co robić i weszyscy są zadowleni. Jak słyszę "manifesty" domagających się projektowania to trochę jestem przerażony. Ale tak samo było w chwili wprowadzenia obowiązku tworzenia certyfikatów energetycznych, gdzie aby je robić nalezy oprócz zdania egzaminu mieć tytuł magistra, nieważne czego np. mgr gry na skrzypcach. Róbmy swoje, nie wyobrażam sobie aby ludzie zaczęli zlecać projekt domu inżynierom konstruktorom. Od tego od zawsze byli architekci, którzy wspólnie z konstruktorami i instalatorami tworzą projekt.

    Odpowiedz
    • Autor: Labrador W odpowiedzi na architekt 7 kwietnia 2013 - 8:56

      ale co wtedy kiedy konstruktorowi nie spodoba sie ta przysłowiowa bryła, albo chciałby zbudować pomysł śp. Harry Wees'a. Panu architektowi chciałbym uświadomić coś bardzo ważnego, to inwestor płaci i on buduje, a nie architekt, zwłaszcza architekt-urzędnik. Wogóle kto i kiedy rozdzielił te zawody. A murator kto to taki. A górale to byli architekci czy inżynierowie. A ich chaty sie rozpadły czy stoją do dziś. Pomimo, że mamy już sporo wolności, 90 % projektów w katalogach, to buble wciskane przeciętnym zjadaczom chleba, zawierają tzw. błędy formalne, są brzydkie i drogie. Amerykańskich architektów i kilku innej narodowości nikt nie dogoni. Skąd ten pęd do tych stromych dachów i paroprzepuszczalnych prze on, których żywotność przedstawia wiele do czynienia, kto to potem kontroluje? Ktoś to lobbuje? Czy architekt posiada umiejętność konstruowania zwłaszcza ekonomicznego? Z całym szcunkiem odnoszę sie do zawodu architekta jako takiego, ale do tych na stanowiskach (urzędników) już nie. Wykształcony i odpowiedzialny człowiek nie bierze się za coś czego nie potrafi, więc sam się ograniczy. Reasumując, wszystko powinno zmierzać ku wolności. A co do tych świadectw energetycznych, to kpina. Ta cała teoria nijak się ma do rzeczywistości. W sądzie musiałem się tłumaczyć z kosztorysu wykonanego dla banku, ponoć, to zastrzeżone dla pewnej grupy po tanim kursie, ale rzeczoznawcy majątkowi, to oddzielny temat. Skoro architektura to sztuka tworzenia, to twórzcie Panowie, twórzcie, tylko nie przepisów tomy.

      Odpowiedz
  • Autor: Namir 2 września 2010 - 11:24

    No co wy architekci nie pozwolą na przyznanie nam uprawnień. Wiadomo, że inżynier zaprojektuje obiekt sam. Architekt natomiast sobie nie poradzi, więc musimy płacić za jego pieczątkę i podpis na projekcie.

    Odpowiedz
  • Autor: architekt 3 września 2010 - 7:55

    Kolego Grzegorzu, to nie Kraj jest chory tylko ludzie, a Twoja postawa jest właśnie typowo Polska, każdy w naszym kraju jest najlepszy we wszystkim i umie robić wszystko!!!!Mój brat jest inżynierem budownictwa,razem współpracujemy i jest ok. Nie projektuję konstrukcji bo po pierwsze są od tego ludzie którzy się na tym znają a po drugie nie chcę. Może właśnie o to chodzi aby tworząc budynek tworzyć go oprzez odręczne piękne kreseczki zwane wizjami architekta a nie zaczynać od Robota!!!! Masakra jakaś! Zacznij może projektować instalacje sanitarne....

    Odpowiedz
  • Autor: mgr inż. (elektronik) 4 września 2010 - 20:47

    Witam wszystkich forumowiczów ! Pomimo mojego dosyć "nietypowego" wykształcenia w stosunku do tematyki budowlanej (w sumie tylko pozornie nietypowego) - mgr inż. w kierunku elektronika i telekomunikacja specjalność aparatura elektroniczna - chciałbym dołączyć się do dyskusji na temat uprawnień budowlanych. Absurdy na styku uprawnienia architektoniczne - uprawnienia konstrukcyjno-budowlane były już tu szeroko omawiane i nie będę się na ten akurat temat jakoś specjalnie rozpisywał. Po prostu moim skromnym zdaniem lobby "artystów architektów" jest silniejsze niż lobby prawdziwych inżynierów. Chciałbym natomiast poruszyć tu temat innych absurdów w zakresie uprawnień budowlanych. Oprócz uprawnień architektonicznych i konstrukcyjno-budowlanych Rozporządzenie w sprawie samodzielnych funkcji technicznych w budownictwie wyszczególnia także cały szereg innych specjalności, co do których Ustawodawca określił w sposób nie do końca przystający do realiów kryteria uzyskania uprawnień. W szczególności chciałbym zwrócić uwagę na uprawnienia w zakresie sieci, instalacji i urządzeń elektrycznych i elektroenergetycznych. Zgodnie z Rozporządzeniem uprawnienia w tym zakresie może zdobyć jedynie absolwent elektrotechniki lub np. transportu w specjalności sterowanie ruchem (!). Zapomniano tu moim skromnym zdaniem o szeregu innych kierunków wykształcenia dających nie gorsze przygotowanie do pełnienia funkcji projektanta, zwłaszcza w przypadku bardziej zaawansowanych technicznie instalacji przemysłowych (bo przecież instalacja elektryczna to nie tylko oprawy oświetleniowe i gniazda sieciowe, ale również bardzo rozbudowane układy zasilania maszyn oraz APKiA). Mam tu na myśli absolwentów takich kierunków jak np. energetyka, mechatronika czy choćby elektronika. Być może tylko ja miałem takiego pecha, ale nie trafiłem jeszcze na projektanta "z uprawnieniami" (a z wieloma miałem już przyjemność), który nie pogubiłby się w interfejsach komunikacyjnych, czy nie pomieszałby interfejsów czujników analogowych. Część projektantów wręcz jak tylko dowiaduje się, że zakres projektu oprócz oświetlenia obejmuje także układy zasilania i sterowania maszyn czy złożony układ AKP z transmisją danych do systemów SCADA po prostu odmawia podjęcia się projektu. Ktoś powie, że jak nie zrobi jeden to zrobi to inny projektant. Problem z tym, że tych "innych" jest jak na lekarstwo. Cierpią na tym inwestorzy, bo wydłuża się czas inwestycji i rosną koszty, firmy wykonawcze, bo opóźnia się termin rozpoczęcia robót (do tego potrzebny jest projekt), a korekta błędów w projekcie może być naprawdę droga. Uelastycznienie dostępu do uzyskania uprawnień w tym zakresie dla szerszego grona osób, obostrzone np. dodatkowymi egzaminami sprawdzającymi wiedzę merytoryczną, z pewnością byłoby korzystne dla wszystkich uczestników procesu inwestycyjnego. Na koniec może jeszcze jedno, co chyba najlepiej prezentuje absurdy uprawnień wg Prawa Budowlanego. W ramach swoich obowiązków zajmuję się opracowywaniem projektów układów zasilania i sterowania maszyn (a także rozdzielni, oświetlenia itp.) pracujących w podziemnych wyrobiskach górniczych, w tym w strefach zagrożonych wybuchem. Prawo Geologiczne i Górnicze nie przewiduje w tym zakresie żadnych specjalnych uprawnień (o zatwierdzeniu dokumentacji do realizacji decyduje tu Kierownik Ruchu Zakładu Górniczego, co jest rozwiązaniem znacznie korzystniejszym dla inwestora niż fikcja z pieczątkami UB). Mam na swoim koncie przeszło 20 takich instalacji, wszystkie pracują poprawnie, przy żadnej nie doszło jakiegokolwiek zdarzenia niebezpiecznego, wszystkie udało się zmontować i uruchomić bez większego problemu. W myśl polskiego prawa nie mogę jednak zaprojektować prostej instalacji na powierzchni. Ot, takie polskie piekiełko.

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 7 września 2010 - 8:19

    Kolego architekcie, proszę Cię bardzo o nieprzekręcanie prawdy. Wasza Izba zachowuje się wysoce nieetycznie i powoduje deprecjonowanie inżynierów budownictwa na rynku projektowym w naszym kraju. Co powiesz na system niemiecki, gdzie każdy absolwent budownictwa oraz architektury po studiach, bez jakichkolwiek uprawnień ma prawo składać do pozwolenia projekty małych obiektów o powierzchni 250-350m2 (w zależności od landu). Co powiesz również na inżynierów, którzy pracują na stanowiskach architektów, co powiesz natomiast na inżynierów, którzy są głównymi koordynatorami procesu projektowego? Czy zanegujesz ich istnienie tak jak wasz rzecznik neguje błędy znalezione w dokumentacji opracowanej przez architekta i odwracając kota ogonem oskarża inżyniera, który te błędy wskazał inwestorowi? Oj, nieładnie. Nieładnie i nieetycznie... Złota myśl: "Wielu z nas jest dumnych tylko z tego powodu, że nazywają się architektami. Bez powodu, bo można być dumnych wyłącznie z wyników swej twórczości, a nie z uprawnień do niej." Chyba o tym co niektórzy zapominają. Nie wszystko ma być też pomnikiem własnego "ego".

    Odpowiedz
  • Autor: greg 23 września 2010 - 13:16

    do("ARCHITEKTA") Drogi Panie życzę miłej współpracy z bratem konstruktorem. Ale ja np: nie mam brata architekta i nikt mi nie podpiszę mojego projektu muszę za to zapłacić. Projektuje już od kilku lat ale tak na prawdę nie mogę się z czystym sumieniem podpisać pod moim projektem. Nie zamierzam projektować instalacji tylko architekture (to dziedzina którą ucze śię już od technikum). Każdy Inżynier powinien mieć możliwość projektować po zdobyciu oczywiście odpowiedniego doświadczenia.To że inny konstruktor ma dużo roboty i nie chce projektować architektury to jego sprawa. Ale dajmy szanse, umożliwości wszystkim rozwijania swoich doświadczeń i aspiracji zawodowych. A ŚWIADECTWA ENERG. BUD. I TAK W WIĘKSZOŚCI ROBIĄ ARCH. ZMIANA PRAWA NIC NIE DAŁA!!!

    Odpowiedz
  • Autor: greg 23 września 2010 - 13:20

    PIIB ma gdzieś polskich inżynierów budownictwa .....przecież oni już mają wszystkie uprawnienia:)

    Odpowiedz
  • Autor: inżynierowie projektanci 24 września 2010 - 8:54

    Uprawnienia architektoniczne dla inżynierów budownictwa: http://lod.piib.org.pl/files/2010_3.pdf Na str. 15, 16 i 17 głos zabrał pan Bratkowski - były minister budownictwa oraz redakcja opublikowała wysłany przez nas list w sprawie uprawnień z punktu widzenia młodych inżynierów budownictwa. Polecam przeczytać i również zachęcam do działania. Kontakt do nas: bud_projekt@wp.pl

    Odpowiedz
  • Autor: Marek 8 października 2010 - 11:31

    Witam wszystkich forumowiczów ! Uprawnienia ? Projektowanie instalacji jest pojęciem bardzo rozległym. W czasach minionych odbywałem praktyki w zakresie instalacji przemysłowych, a następnie kierowałem robotami i budowami przy realizacji tych instalacji. Po rozpoczęciu działalności wykonałem ok. 90 projektów dla: energetyki ( również inwestor kanadyjski oraz niemiecki) , przemysłu stoczniowego, przemysłu elektronicznego, spożywczego, farmacji, rafinerii i gospodarki komunalnej. Ponieważ jestem nie tylko inżynierem, ale też fizykiem, dlatego jest dość szeroki zakres projektowanych instalacji technologicznych. Problem w tym, iż wg dzisiejszego "prawodawstwa" nie posiadam uprawnień do projektowania instalacji w pełnym zakresie. Nasuwa się pytanie o jaki zakres chodzi? Kto ten zakres jest w stanie określić? Technologia określa zakresy poszczególnych branż.Jestem od rozwiązywania problemów technicznych i trudno podjąć dyskusję w URZĘDZIE na temat danej techologii, dlatego w dokumentacji "dopisuje" się osobę z "uprawnieniami bez ograniczeń" w zakresie np. instalacji sanitarnych. Należy dodać, że rozwiazania technologiczne zwykle też nie mają ochrony prawnej. Są to ciemne chmury na drodze naszej działalności, jednak ciemne chmury mogą stać się kwiatami nieba, gdy zostaną oświetlone odwagą i światłem umysłu, którego ustawodawcy często brakuje.

    Odpowiedz
  • Autor: architekt 19 października 2010 - 16:12

    O jakim projektowaniu architektury koledzy rozmawiamy? Zapewne chodzi o umiejętności projektowania w zakresie ergonomi i przepisów to regulujących. Owszem tego można się nauczyć. Ale architektura to plastyka, rzeźba, sztuka, wizjonerstwo. Nie twierdzę,że mają do tego prawo tylko architekci ale jak widzę, niestety często konstruktorzy podchodzą do projektowania z punktu : jak to się da zbudować....a tu nie o to chodzi.

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier projektat 20 października 2010 - 11:35

    Chodzi zarówno o projektowanie architektury, jak również i o projektowanie w zakresie ogólnobudowlanym. Rzeczy piękne pozostawimy na pewno architektom (niech się kolega nie boi), a projektowanie zgodne z kierunkiem studiów - inżynierom budownictwa. Przykładem może być Słowacja, gdzie inżynier budownictwa ma prawo projektować wszelakie obiekty budowlane poza tymi o znaczeniu monumentalnym oraz reprezentacyjnym. W przypadku tych ostatnich może być współautorem projektu wraz z architektem. U nas niestety - tylko konstrukcja nośna. Resztę niesłusznie przejęli architekci. Tak więc inżynier budownictwa projektujący kubaturówkę w momencie zakładania działalności projektowej jest na straconej pozycji, ponieważ zawsze będzie zależny od architekta. Słusznie kolega "architekt" pisze: "jak to się da zbudować" - niestety wielu kolegów architektów ma o tym jedynie mgliste pojęcie i nie powinien opracowywać części zagadnień w projektach (nie tylko wykonawczych, ale i budowlanych) zwłaszcza z zakresu technologii robót, fizyki budowli etc. Ale to właśnie robicie, a projekty do pozwolenia przechodzą bez opracowania inżyniera budownictwa - nawet jeżeli nie macie uprawnień konstrukcyjnych. Nie jest to oczywiście reguła, ponieważ architekt może zdobyć wiedzę z zakresu zagadnień budowlanych, tak jak inżynier budownictwa zasad kształtowania przestrzeni, ergonomii, formy czy harmonii. W przypadku wyczucia formy i kontekstu przestrzennego niestety czasami studia nie wystarczą, co widać w niejednym przypadku. Studia tego nie zapewnią. To materia zbyt ulotna. Nie każdy będzie Bachem, Mozartem, Calatravą czy Ando, ale nie można ograniczać możliwości projektowania osobom zdolnym i kształcącym się w tym kierunku nieformalnie. Nie szkoła jest ważna, ale bardziej dobra praktyka i indywidualne predyspozycje oraz talent. Papier i tytuł "Arch." niestety tego nie zapewnia i musimy zacząć inaczej podchodzić do tematu. Obecne egzaminy to niestety farsa. Wysnuję pytanie. Co w przypadku gdy inżynier budownictwa pracuje od momentu ukończenia studiów jako asystent architekta, po jakimś czasie prowadzi już projekty samodzielnie od fazy koncepcji po wykonawstwo. Dlaczego nie może zdobyć uprawnień skoro pod szyldem swojego mistrza zdobywa nagrody i pozytywne opinie innych architektów? Niemożliwe? Jak ma się dalej rozwijać taki inżynier? Chyba ktoś mu zablokował możliwość samodzielnej pracy w zawodzie. Z drugiej strony czy inżynierowie budownictwa wykształceni za granicą posiadają inną wiedzę i są uczeni w inny sposób niż nasi? Przecież już od długiego czasu mamy system boloński, dostosowujemy wymogi programowe i pracujemy za granicą. Za tym powinny iść również kompetencje zawodowe, ale na razie tak nie jest.

    Odpowiedz
    • Autor: emihouse W odpowiedzi na inżynier projektat 14 grudnia 2013 - 9:45

      a ja bym zrobil aby architekt mogl projektowac konstrukcje do 1500m3 i robic ekspertyzy, a propos nigdy nie widzialem dobrej architektury zrobionej przez konstruktora -NIESTETY

      Odpowiedz
  • Autor: pawel 22 października 2010 - 18:18

    Są kraje w których nie ma uprawnień i jakoś się nie wali. Nie rozumiem jak w cywilizowanym kraju może istnieć taki absurd. Jesli ktoś rzeczywiście jest dobrym specjalistą, to i tak sobie poradzi. W razie powstania szkód odszkodowań można by przeciez dochodzić przed sądami powszechnymi

    Odpowiedz
  • Autor: architekt 25 października 2010 - 14:02

    Jeśli dochodzimy do punktu: "Stoi dom to znaczy, że jest ok" to jesteśmy bardzo daleko od punktu: "Architektua jest pomnikiem czasów w której powstała,hołdem czasów minionych czy tworem możliwości technicznych człowiek przyszłości , zawsze powinna być wpisana w otoczenie, nawiązywać do tego co wokół niej...nie jest sztuką zaprojektować i wybudować coś w czym da się żyć"

    Odpowiedz
  • Autor: projektant 25 października 2010 - 19:32

    Kolego architekcie, pisząc o kontekście przestrzennym polecam jednak zareagować na to, co koledzy architekci uskuteczniają w chaosie i kakofonii kształtu, formy i koloru naszych osiedli nie tylko jednorodzinnych, ale również wielorodzinnych. Całkowity brak nawiązania do otoczenia, brak zachowania zasad ergonomii, brak zachowania przesłaniania oraz traktowanie po macoszemu helioplastyki - to tylko kilka grzechów głównych polskiej architektury. Dodać do tego małą wiedzę sztuki budowlanej, technologii czy fizyki budowli daje nam mieszankę wybuchową. Za to niestety nie możecie ciągle obwiniać inżynierów budownictwa. Polecam lekturę Prawa Budowlanego z roku 1928 (czyli jeszcze przed wojną!), lekturę rozporządzenia w sprawie samodzielnych funkcji w budownictwie z 2002 roku, przepisów obowiązujących w Czechach, Niemczech itd. Widać jak bardzo ograniczono prawa do projektowania inżynierów budownictwa i jak wielką to jest patologią. Żaden inżynier budownictwa nie zabierze się za projektowanie obiektów monumentalnych i reprezentacyjnych - i właśnie takie obiekty powinny być wyłączone z uprawnień ograniczonych do projektowania architektury. Tak jak to jest np. w Czechach.

    Odpowiedz
  • Autor: dziadzio 26 października 2010 - 13:03

    Szanowni koledzy w pełni się zgadzam, że inżynier budownictwa powinien być dopuszczony do uprawnień architektonicznych, a zakres uprawnień ograniczonych w zakresie architektury to śmiech na sali. Czy zaprojektowanie wieżowca wymaga takich samych uprawnień ja zwykłego domku jednorodzinnego obecnie tak i to jest chore i musi ulec zmianie!!! Inżynier architekt bez mgr. może zaprojektować tylko domek rolnikowi czy to nie jest paranoja? Kto to uchwalił? Atakujcie tym tematem posłów Komisji Infrastruktury i Ministerstwo Infrastruktury partie polityczne i media to jedyna drogą izby guzik załatwią bo obecne regulacje są im na rękę. Pod koniec roku będzie w Sejmie projekt ustawy o zmianie ustawy a zagospodarowaniu przestrzennym... i innych ustaw w tym prawo budowlane to jest dobra okazja do zmian obecnego chorego monopolu.

    Odpowiedz
  • Autor: dziadzio 26 października 2010 - 13:11

    Kolejna nie mniej ważna kwestia to zdobywanie doświadczenia praktykę może podpisać tylko osoba z pełnymi uprawnieniami, chciałbym usłyszeć jeden argument dlaczego ktoś kto może zaprojektować np. domek jednorodzinny i ma na to uprawnienia nie może podpisać praktyki na uprawnienia ograniczone właśnie do takich domków. Czy to nie jest jawne blokowanie dostępu do zawodu i znowu pytanie kto to uchwalił??? Na kogo głosować w wyborach by to się zmieniło?

    Odpowiedz
  • Autor: inżynier 30 października 2010 - 21:59

    poczytajcie najnowsze autopoprawki do nowelizacji prawa budowlanego. wg. zapisu technik będzie mógł uzyskać uprawnienia budowlane wykonawcze w zakresie nieograniczonym a inżynier w ograniczonym, gdzie tu sens i logika?

    Odpowiedz

Napisz komentarz